Tylko u nas! 56 tysięcy zł na gogle, 6 na maty i 9 na warsztaty, czyli „reset” dla radomskich urzędników!
Portal Telewizji Republika dotarł do absurdalnego zamówienia w Radomiu. 56 090 zł na relaksacyjne gogle z oprogramowaniem, 6 618,75 zł na maty i 9 100 zł na prowadzenie warsztatów. Cały projekt dla stu urzędników ma wartość 299 125 zł, a 254 256,25 zł stanowi wkład Unii Europejskiej. Tak „resetują się” urzędnicy w mieście zarządzanym przez polityków koalicji 13 grudnia.
Unijny reset, tym razem nie z Rosją
Projekt nosi nazwę „Reset zawodowy pracowników radomskiego magistratu”. Oficjalny opis miasta zapowiada wykłady psychoedukacyjne, ćwiczenia relaksacyjne, medytację mindfulness, warsztaty zespołowe, zajęcia dla kadry kierowniczej i indywidualne konsultacje psychologiczne. Do tego wyposażenie: maty relaksacyjne, maty masujące na fotele oraz gogle VR. Brzmi jak dość niecodzienny pakiet troski o urzędnika. Czy naprawdę tak wystawna relaksacja jest potrzebna radomskim urzędnikom?
Wartość projektu wynosi 299 125 zł. Dofinansowanie unijne to 254 256,25 zł, a łączna pomoc UE i budżetu państwa wynosi 269 212 zł. Różnica między wartością projektu a łącznym dofinansowaniem wynosi 29 913 zł. Projekt uzyskał w konkursie 97 punktów, co potwierdza oficjalna lista wyników naboru. Z zamówień opublikowanych w Bazie Konkurencyjności wynika, że wsparciem ma zostać objętych 100 pracowników.
Gogle pochłoną prawie 20% wartości unijnego dofinansowania
20 lipca 2026 roku Urząd Miejski w Radomiu zawarł umowę na zakup i dostawę gogli relaksacyjnych z oprogramowaniem do projektu. Wartość wpisana do Centralnego Rejestru Umów to 56 090 zł. Sam ten kontrakt odpowiada 18,75 proc. wartości całego projektu oraz 22,06 proc. unijnego wkładu.
Cztery dni później urząd zawarł kolejną umowę sprzętową: 6 618,75 zł za maty relaksacyjne i maty masujące na fotel. Łączna opublikowana wartość obu dostaw wynosi 62 708,75 zł. To niemal 21 proc. wartości projektu.
Firma oferuje magistratowi linię VR TierOne, w tym mobilne gogle relaksacyjne VR TierOne GO. Producent opisuje je jako bezprzewodowe urządzenie z filmami relaksacyjnymi, narratorem, muzyką i obrazami natury, sterowane wzrokiem; kilka zestawów może być obsługiwanych z jednego tabletu. Nie wiadomo jednak, czy właśnie ten model i w jakiej liczbie trafił do magistratu. Przedsiębiorstwo podkreśliło, że ze względu na krótki czas na odpowiedź, nie zdążyło przygotować informacji dotyczącej naszych pytań do czasu publikacji artykułu.
Sprzęt ma służyć podczas warsztatów pracy z ciałem. Miasto zamówiło ćwiczenia relaksacyjne dla 10 dziesięcioosobowych grup oraz medytację dla 7 grup. Każde spotkanie ma trwać półtorej godziny lekcyjnej, a zajęcia zaplanowano od 24 sierpnia do 30 września 2026 roku. Dokument zamówienia przewiduje użycie gogli VR i mat zapewnionych przez urząd. Na prowadzenie całego tego zadania wykonawca zaoferował 9 100 zł. Gogle kosztują zatem ponad 6 razy więcej niż specjalistyczna obsługa zajęć, do których zostały zakupione. Czy nie można było ich wynająć?
Zapytaliśmy urząd, wykonawców i instytucje nadzoru o wyjaśnienia
Żeby ustalić, co dokładnie kryje się w goglach za 56 090 zł, Piotr Okulski skierował w naszym imieniu 15 zestawów pytań prasowych oraz osobny wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Najobszerniejsza lista trafiła do Urzędu Miejskiego w Radomiu. Pytamy o liczbę, markę i model kupionych gogli, cenę każdej sztuki, koszt oprogramowania i licencji, datę dostawy oraz odbioru sprzętu. Chcemy także wiedzieć, kto uznał ten zakup za potrzebny, na podstawie jakiej diagnozy i dlaczego wybrano własne urządzenia zamiast wynajmu albo zajęć niewymagających VR.
Do magistratu trafił również wniosek o udostępnienie informacji publicznej, czyli przekazanie zatwierdzonego budżetu, umów, specyfikacji, ofert, protokołów odbioru, faktur, diagnozy potrzeb pracowników oraz planu wykorzystywania sprzętu po zakończeniu projektu. Pytamy też, co stało się z różnicą między kwotami przewidzianymi na trzy pakiety usług a znacznie niższymi cenami wybranych ofert oraz jakie wynagrodzenia i dodatki otrzymają osoby obsługujące przedsięwzięcie.
Pytania skierowaliśmy również do Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Polskiego Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej. Te instytucje powinny wyjaśnić, kto zaakceptował zakup wyposażenia, jak oceniono jego potrzebę i proporcjonalność oraz według jakich zasad zostaną rozliczone oszczędności powstałe po wyborze wykonawców.
O szczegóły dostaw i realizacji zajęć zapytaliśmy przedsiębiorstwa, które mają uczestniczyć w ich realizacji, tj. STOLGRAF, 4FIZJO GROUP, Gabinet Psychologiczny Tomasza Matrackiego, Veritum Centrum Szkoleniowe oraz Fundację Centrum Symbioza. Do Rady Miejskiej i Komisji Rewizyjnej trafiły pytania o kontrolę wydatków. NIK i RIO poprosiliśmy o stanowisko w sprawie gospodarności i rozliczenia projektu, Państwową Inspekcję Pracy – o ocenę działań wobec rzeczywistych źródeł stresu, a AOTMiT – o dowody pozwalające uzasadnić stosowanie VR w profilaktyce wypalenia zawodowego.
Program wymagał wiedzy i pracy z ludźmi, nie wirtualnej rzeczywistości
Regionalny program profilaktyki wypalenia zawodowego wylicza obowiązkowe działania. Każdy pracodawca ma przeprowadzić wykłady psychoedukacyjne i warsztaty pracy z ciałem. Ponadto musi wybrać co najmniej jedną spośród trzech form: warsztaty zespołowe, szkolenie kadry zarządzającej albo indywidualne konsultacje psychologiczne. Jako przykłady pracy z ciałem dokument wskazuje ćwiczenia relaksacyjne, jogę, tai-chi, ćwiczenia oddechowe oraz medytację mindfulness.
W całym 21-stronicowym programie nie ma wymogu zakupu gogli, technologii VR, mat do masażu ani innego wyposażenia tego rodzaju. Beneficjent może podejmować dodatkowe działania służące trwałości rezultatów, jeżeli wynikają ze specyfiki pracodawcy i potrzeb pracowników. Gogle są więc dość niecodziennym wyborem radomskiego magistratu.
Ten sam dokument podkreśla, że działania przeciw wypaleniu mogą być skierowane na jednostkę albo na organizację, a warunkiem skuteczności jest ich łączenie. Wymienia znaczenie środowiska pracy, obciążenia obowiązkami, kultury organizacyjnej, komunikacji, autonomii i wpływu pracowników na procesy. Wypalenia zawodowego nie naprawia ekran założony na oczy, jeśli po zdjęciu gogli pracownik wraca do tych samych źródeł napięcia.
Formalny cel programu jest zresztą znacznie skromniejszy niż nazwa „reset zawodowy”. Chodzi o wzrost albo utrzymanie wysokiego poziomu wiedzy o profilaktyce wypalenia u co najmniej 90 proc. uczestników. Mierzy się to testem przed i po zajęciach. Jakość świadczeń bada ankieta satysfakcji. Efektywność badaba jest poprzez poziom osiągnięcia tego wskaźnika i liczbę przeprowadzonych interwencji. Dokument nie ustanawia obowiązkowego pomiaru trwałego spadku wypalenia, absencji czy przeciążenia pracą w radomskim urzędzie. Na poziomie obowiązkowych wskaźników projekt może więc wykazać efektywność... samą poprawą wyniku testu wiedzy.
Koalicja 13 grudnia odpowiada również za samorządowy rachunek
Radomiem rządzi dziś obóz zbudowany przez KO, Polskę 2050, PSL, Nową Lewicę i Bezpartyjnych Radomian. Ich Radomski Pakt Samorządowy zdobył w 2024 roku 13 z 25 mandatów, a Radosław Witkowski został ponownie wybrany na prezydenta z wynikiem 54,58 proc. Już informując o tworzeniu Paktu, władze miasta wiązały tę inicjatywę z koalicją 13 grudnia.
Umowę o dofinansowanie podpisano 14 maja 2026 roku. 29 maja Prezydent Radomia powołał zespół do realizacji i rozliczenia projektu. Nawet tutaj pojawił się błąd. W § 1 ust. 2 zarządzenia nr 2246/2026 ratusz błędnie wskazał Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, choć projekt jest finansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus. „Reset zawodowy” realizowany jest w Działaniu 6.6 „Zdrowie pracowników”, należącym do finansowanego z EFS+ Priorytetu VI. EFS+ wspiera przede wszystkim projekty skierowane do ludzi, takie jak szkolenia, konsultacje i profilaktyka zdrowotna, podczas gdy EFRR służy głównie inwestycjom infrastrukturalnym i rozwojowym. Błędny zapis sporo mówi o kontroli dokumentów w radomskim magistracie. Na umowę dotyczącą relaksacyjnych gogli znalazło się 56 090 zł, ale najwyraźniej zabrakło zwykłych okularów do przeczytania własnego zarządzenia.
Źródło: BIP Urząd Miasta Radom (Zarządzenie Nr 2246/2026)
Stres i wypalenie zawodowe są realnymi problemami. Pytanie dotyczy metody, skali oraz kontroli publicznego pieniądza. Radomski projekt wyceniono niemal dokładnie pod maksymalny limit programu. Ponad 56 tys. zł przypisano jednej umowie na gogle, a razem z matami sprzęt przekroczył wartość trzech rozstrzygniętych pakietów pracy specjalistów. Jednocześnie rejestr nie pozwala ustalić podstawowych parametrów zakupu: liczby urządzeń, konkretnego modelu i ceny jednej sztuki.
Europejskie pochodzenie środków nie może działać jak alibi. Dotacja nie znosi odpowiedzialności, bo pieniądze unijne także są publiczne. Co więcej, sam wojewódzki program przypomina, że profilaktyka wymaga diagnozy sytuacji w miejscu pracy i łączenia wsparcia jednostki ze zmianami po stronie organizacji. Każda złotówka skierowana na techniczny dodatek nie finansuje już innego działania. Za sposób wykorzystania tej dotacji odpowiada radomski beneficjent kierowany przez polityczne zaplecze koalicji 13 grudnia. Ocena nie może kończyć się na sumie pozyskanych pieniędzy. Obejmuje również jakość wydatków.
Magistrat powinien ujawnić pełną specyfikację zamówienia, liczbę gogli, cenę jednostkową, zasady ich wykorzystania po zakończeniu projektu i wskaźniki pokazujące realny wpływ sprzętu. Bez tych danych „Reset zawodowy” pozostaje projektem, którego najbardziej namacalnym rezultatem jest rachunek. Urzędnicy założą gogle, obejrzą cyfrowy las i wrócą do biurek. Czekamy na odpowiedzi na nasze liczne pytania i wrócimy do państwa z wyjaśnieniem, w jaki sposób Radom wpadł na ten niecodzienny wydatek.
Źródło: Piotr Okulski (@Piotr_Okulski, Portal X), BIP Urząd Miasta Radom, Portal Telewizji Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X