Manasterski: Nie ma mowy o Jałcie 2.0. Moskwa wie, co się święci
Donald Trump ogłosił skierowanie dodatkowych 5000 amerykańskich żołnierzy do Polski, co zwiększy ich liczebność do 15 tysięcy. Decyzja jest odczytywana jako wyraźne wzmocnienie wschodniej flanki NATO i bezpośrednie wsparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego.W rozmowie w Telewizji Republika publicysta Miłosz Manasterski ocenił decyzję administracji Donalda Trumpa jako istotny ruch na globalnej szachownicy geopolitycznej.
Gość programu podkreślił, że należy spodziewać się przewidywalnej reakcji ze strony Kremla.
Wyobrażam sobie, że ta reakcja będzie taka, jak słyszymy cały czas – taką retorykę, że przecież Rosjanie walczą o pokój i to tak naprawdę właśnie Amerykanie, NATO, Polacy tutaj wszyscy chcemy tę wojnę wywołać, więc kolejne niepotrzebne wojska amerykańskie zbliżają się do granic Rosji – powiedział Manasterski.
Publicysta zwrócił uwagę, że pomimo takiej retoryki Kreml doskonale rozumie prawdziwy komunikat płynący z Waszyngtonu.
Prezydent Donald Trump właśnie pokazał dzisiaj, że jest jedność transatlantycka, że Polska jest ważnym sojusznikiem, że nie ma mowy o żadnej Jałcie 2.0 – podkreślił.
Manasterski wskazał również na szerszy kontekst międzynarodowy. Decyzja o wzmocnieniu obecności wojskowej USA w Polsce nie jest skierowana wyłącznie do Warszawy i Europy, ale stanowi sygnał dla całego świata.
To jest sygnał nie tylko dla Polski, nie tylko dla Europy – to jest sygnał dla całego świata, tej globalnej szachownicy. Jesteśmy ważnym polem, na którym Amerykanie właśnie chcą postawić kolejnych żołnierzy – stwierdził gość Telewizji Republika.
Zdaniem publicysty, ruch Trumpa ma również wpływ na toczące się negocjacje dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie.
Mówi się też sporo o tym i to w samej Rosji płyną takie głosy, że wojna powoli jednak będzie zbliżać się do końca, że jakiś rozejm musi zostać zawarty. Rosja zaczyna buksować ekonomicznie. Czy to ta informacja o przesłaniu tutaj, relokacji tych 5000 żołnierzy to nie jest dodatkowy argument w tych negocjacjach, które na pewno się toczą cały czas? – zastanawiał się Manasterski.
Gość programu mocno akcentował również wymiar wewnętrzny tej decyzji. Podkreślił, że Donald Trump wyraźnie powiązał wzmocnienie wojskowe z wyborem Karola Nawrockiego na prezydenta Polski.
Ten wpis Donalda Trumpa jest wyraźnie podkreślający, że ta decyzja zapadła w związku z tym, że Polacy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta. W Białym Domu doskonale wiedzą, że w Polsce też zbliżają się wybory parlamentarne. Można powiedzieć, że to jest naprawdę wyraźny sygnał, że wokół prezydenta Karola Nawrockiego powinien zebrać się obóz patriotyczny, który będzie miał cały czas poparcie Amerykanów – powiedział Miłosz Manasterski.
Publicysta podsumował znaczenie decyzji Trumpa jako realne wzmocnienie bezpieczeństwa Polski:
To nie jest gest, to jest pokaz siły i to jest realne wzmocnienie Polski.
Manasterski przypomniał także, jak jeszcze niedawno w Europie Zachodniej i części elit w USA obawiano się „denerwowania Moskwy”, a dziś – w warunkach trwającej wojny – dochodzi do znaczącego zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.
Decyzja Donalda Trumpa jest nie tylko strategicznym posunięciem na arenie międzynarodowej, ale też wyraźnym wsparciem politycznym dla proamerykańskiego, patriotycznego obozu w Polsce przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X