Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Republika W dzisiejszym odcinku programu "Gabinet Sakiewicza" gośćmi będą: Dariusz Figura (szef radnych PiS w stołecznej Radzie Miasta) i Iwona Kania, wicerzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. Początek programu Tomasza Sakiewicza o godz. 18:00
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
15:22 Podkarpackie: zablokowana autostrada A4 po zderzeniu dwóch osobówek, trzy osoby są ranne
15:01 Dwie osoby zatrzymano w sprawie strzelaniny, do której doszło w poniedziałek w Stade na północy Niemiec - poinformowała policja. Wskutek zdarzenia pięć osób zginęło, a kilka zostało rannych
13:34 Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezesem NFZ Filipem Nowakiem jest zaplanowane na wtorek. Weźmie w nim udział także minister zdrowia. Tematem rozmowy m.in. bieżąca sytuacja w ochronie zdrowia
13:10 Podpisano umowę na zakup trzech okrętów podwodnych A26 dla Marynarki Wojennej RP
12:53 We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6 zł, benzyny 98 - 6,68 zł, a oleju napędowego - 6,19 zł
12:17 W poniedziałek do godz. 11 przewoźnicy kolejowi odwołali prawie 130 pociągów - wynika z danych PKP PLK
12:05 Poznań: funkcjonariusze CBA zatrzymali cztery osoby w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości przy organizacji i przeprowadzaniu przetargów na zakup autobusów elektrycznych dla samorządów
11:50 W sobotę i niedzielę w Polsce utonęły 24 osóby - poinformowała policja
11:37 Papież Leon XIV w uroczystość świętych Piotra i Pawła nałożył paliusze, symbol jedności z biskupem Rzymu, 35 nowym metropolitom z całego świata, wśród nich byli: kard. Konrad Krajewski, kard. Grzegorz Ryś i abp. Andrzej Przybylski
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z Elżbietą Rafalską i posłem Władysławem Dajczakiem. 29 czerwca, godz. 17:00 Sala parafialna przy ul Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" oraz Poseł Agnieszka Wojciechowską van Heukelom zapraszają na koncert Leszka Czajkowskiego z komentarzem historycznym Tadeusza Płużańskiego 30 czerwca, godz. 19:00 ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" we Wrocławiu zaprasza na spotkanie z prezesem Telewizji Republika, Tomaszem Sakiewiczem - 1 lipca, godz. 18:00, aula Bl. Ks. J. Popiełuszki w budynku Solidarności, Pl. Solidarności 1/3/5, Wrocław
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu

Radny opozycji sprawdził, jak Lublin jest przygotowany na kryzys wojenny

Lublin czeka na schrony
Źródło: Telewizja Republika

Lublin wpisał do ewidencji 632 obiekty zbiorowej ochrony, ale z odpowiedzi Ratusza na interpelację radnego Tomasza Gontarza wynika, że realna gotowość miasta budzi poważne pytania. Technicznie sprawdzono dotąd tylko część obiektów, remonty mają potrwać aż do 2031 roku, a zapas wody butelkowanej wystarczyłby mieszkańcom zaledwie na kilka godzin. W czasie gdy koalicja 13 grudnia ostrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji, lubelski samorząd pokazuje głównie harmonogramy.

Samorządowa rzeczywistość kontra deklaracje koalicji

Koalicja 13 grudnia coraz częściej mówi Polakom o zagrożeniu ze strony Rosji. Padają ostrzeżenia, że czasu może być mniej, niż jeszcze niedawno zakładano. W takim momencie państwo i samorządy nie mogą chować się za procedurami. Powinny pokazać ludziom proste odpowiedzi, tj. gdzie się schronić, skąd wziąć wodę, jak działa alarm, co zrobić z dziećmi, seniorami i osobami z niepełnosprawnościami.

Lublin jest dużym miastem na wschodzie Polski. Ma znaczenie administracyjne, logistyczne, akademickie i medyczne. W razie kryzysu byłby jednym z miejsc, od których zależy bezpieczeństwo całego regionu.

Odpowiedź lubelskiego Ratusza na interpelacje radnego pokazuje obraz daleki od uspokajającego. Są wykazy, procedury, ćwiczenia, szkolenia, plany ewakuacji. Urzędnicy wykonują część obowiązków. Problem w tym, że wszystko wygląda tak, jakby państwo miało przed sobą wiele spokojnych lat. A przecież równocześnie ten sam obóz władzy straszy Polaków wojną w perspektywie miesięcy.

632 – tyle lokalizacji obiektów zbiorowej ochrony zgłoszono do Wojewody Lubelskiego. Według miejskich danych ich łączna pojemność to 417 570 osób. Na papierze wygląda to nawet lepiej niż potrzeby miasta. GUS podaje, że pod koniec 2025 roku Lublin miał 326,7 tys. mieszkańców. W miejskiej ewidencji meldunkowej widniało 302 991 osób zameldowanych na pobyt stały.

Schrony są w papierach, a gotowość dopiero w harmonogramach

Nowa ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej nakłada na gminy wiele obowiązków. Chodzi o obiekty zbiorowej ochrony, alarmowanie, ewakuację, zapasy, szkolenia i informowanie mieszkańców. W miastach trzeba planować schronienie dla co najmniej połowy przewidywanej liczby ludności, w tym 25 proc. w budowlach ochronnych.

Lublin formalnie ruszył z pracą, ale formalność nie daje bezpieczeństwa. Miasto samo informuje, że po wejściu nowych przepisów trwa weryfikacja dawnych budowli ochronnych i nadawanie im właściwych kategorii. 

Z odpowiedzi Ratusza na interpelację Gontarza wynika, że w 2025 roku sprawdzono technicznie 100 obiektów z wcześniejszego wykazu. Ekspertyzy konstrukcyjno-budowlane wykonano dla 10 obiektów należących do miasta. Przy 632 lokalizacjach nie brzmi to jak gotowość dużego miasta położonego na wschodzie Polski. 

Najbardziej niepokoi termin. Harmonogram remontów i modernizacji sięga 2031 roku. Pierwsze prace mają ruszać dopiero w kolejnych latach. Mieszkaniec Lublina słyszy więc, że Rosja może sprawdzić NATO szybciej, niż myśleliśmy. Z drugiej strony dowiaduje się, że część miejskich przygotowań rozpisano na przestrzeni 5 lat.

Ratusz potrafi wskazać adresy. Potrafi opisać przepisy. Potrafi odesłać do dokumentacji. Ale obywatel chce wiedzieć: gdzie mam iść, jeśli alarm rozlegnie się za dwa tygodnie? Które miejsce jest schronem z prawdziwego zdarzenia, a które zwykłą piwnicą ujętą w urzędowym wykazie?

Nie mówię, że Lubelski Ratusz nic nie robi. Mówię, że robi za mało i za wolno. Przy takich ostrzeżeniach, jakie płyną od Premiera Tuska, harmonogram remontów schronów sięgający 2031 roku to nie jest plan obrony cywilnej. To jest plan na spokojne czasy, których już nie mamy - komentuje radny Tomasz Gontarz (Prawo i Sprawiedliwość).

Wody wystarczy na godziny, nie na trzy dni

Jeszcze gorzej robi się przy zasobach. Ustawa mówi o przygotowaniu na co najmniej trzy dni zagrożenia. W praktyce oznacza to wodę, żywność, leki, energię, pierwszą pomoc, łączność i możliwość utrzymania obiektów ochronnych.

W Lublinie wskazano 211 255 litrów wody butelkowanej utrzymywanej przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej. Ale skala miasta jest bezlitosna. Przy bardzo oszczędnym przeliczniku 3 litrów wody pitnej na osobę dziennie taka ilość wystarcza całemu miastu na około pięć godzin. Nie na trzy dni.

Miasto wskazuje również inne możliwości, czyli urządzenia do paczkowania wody, cysterny, beczkowozy i zasoby MPWiK. To ważne elementy systemu. W odpowiedzi jednak nie ma bilansu ile osób, przez ile czasu, w jakim scenariuszu i z jakiego źródła dostanie wodę pitną.

Żywność wygląda jeszcze skromniej. 3600 porcji liofilizowanych i 621 pakietów żywieniowych typu MAVERICK może pomóc w działaniach służb albo w punktowych sytuacjach kryzysowych. Nie jest to jednak zaplecze żywnościowe dla ponad 300-tysięcznego miasta.

Na tle tych danych przyzwoicie wypada paliwo. W zbiornikach spółek miejskich znajduje się 205 tys. litrów oleju napędowego. Przy szacowanym zużyciu około 33 tys. litrów dziennie daje to mniej więcej sześć dni pracy podstawowych usług. 

Są jeszcze tabletki jodku potasu, łóżka polowe, koce i poduszki. Tyle że w kryzysie najpotrzebniejsze są rzeczy podstawowe. Woda. Informacja. Miejsce schronienia. Droga ewakuacji. Tych elementów brakuje albo są opisane niejasno.

Syren przybędzie. Tylko czy mieszkańcy wiedzą, co robić?

System alarmowania też jest w trakcie rozbudowy. W Lublinie działa obecnie 48 syren. Plan uzgodniony między Wojewodą a Prezydentem Miasta zakłada wymianę 10 urządzeń i instalację 51 nowych. Docelowo w przestrzeni miejskiej ma być prawie sto syren. Testy odbywają się w trybie cichym, ostatni miał miejsce 29 kwietnia 2026 roku.

Rozbudowa jest potrzebna. Ale wraca pytanie o tempo. Jeśli władza centralna mówi o bliskim zagrożeniu, to infrastruktura alarmowa powinna być gotowa, sprawdzona i zrozumiała dla ludzi.

Bo sama syrena nie wystarczy. Mieszkaniec musi wiedzieć, co oznacza dźwięk alarmu, gdzie szukać komunikatów, co zabrać, komu pomóc najpierw, jak zachować się w bloku, szkole, galerii handlowej albo autobusie.

Tymczasem edukacja kryzysowa wygląda symbolicznie. W ramach programu #BezpieczneMiasto #BezpieczniMieszkańcy przeszkolono łącznie 2167 osób. Przy populacji 326,7 tys. daje to około 0,66 proc. mieszkańców. Trudno nazwać to masowym przygotowaniem ludności. 

Urzędnicy i kadry miejskie były szkolone szerzej. W 2025 roku przeszkolono 146 pracowników Urzędu Miasta, w 2026 roku kolejnych 58. Do tego dochodzi 258 osób z jednostek miejskich. Odbyło się ćwiczenie WRÓBEL-25, a urzędnicy uczestniczyli w ogólnopolskiej KASKADZIE-26, która dotyczyła długotrwałej przerwy w dostawie prądu. 

Jednak mieszkańcy wciąż nie są przećwiczeni. A oni również będą musieli podjąć  decyzje w pierwszych minutach kryzysu. Czy iść do piwnicy? Czy zostać w mieszkaniu? Czy odbierać dziecko ze szkoły? 

Prawie cztery miliardy w budżecie i czekanie na Wojewodę

Lublin ma w 2026 roku budżet wydatkowy na poziomie prawie 3,97 mld zł. Według odpowiedzi miasta zadania dotyczące budowli ochronnych, syren i części działań z zakresu ochrony ludności są finansowane jako zadania zlecone z administracji rządowej.

Miasto wystąpiło o dotacje: w 2025 roku na około 30,95 mln zł, w 2026 roku na około 30,57 mln zł. W puli na 2026 rok ponad 15,7 mln zł ma dotyczyć obiektów zbiorowej ochrony.

Ustawa przewiduje dotacje celowe i finansowanie określonych inwestycji nawet do 100 proc. kosztów. Pieniądze mają płynąć z budżetu państwa przez właściwe instytucje.

Ale czy miasto z budżetem bliskim czterech miliardów złotych naprawdę nie może wygospodarować własnych środków na dodatkową wodę, żywność, proste poradniki dla mieszkańców, szkolenia w szkołach i osiedlach albo lepszą informację dla osób z niepełnosprawnościami?

Na tym polega kłopot z państwem koalicji 13 grudnia. W centrum słyszymy słowa o zagrożeniu. Na dole widzimy harmonogramy, wnioski, dotacje i czekanie na przelew. W dniu próby ludzi nie będzie interesowało, który artykuł ustawy usprawiedliwia brak zapasu wody. Z odpowiedzi na interpelację wyłania się też obraz systemu niedokończonego, zbyt wolnego i za bardzo opartego na teorii.

Jeżeli rząd naprawdę uważa, że zagrożenie może nadejść szybciej, niż sądziliśmy, nie może godzić się na tempo do 2031 roku. A jeśli te ostrzeżenia są tylko elementem politycznej gry, tym bardziej należy zapytać, dlaczego obywatele mają żyć w napięciu, skoro państwo nie potrafi w tym samym czasie przygotować dla nich podstawowych zabezpieczeń.

Bezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy mieszkaniec wie, gdzie ma iść, ma dostęp do wody, słyszy działający alarm i rozumie, co ma zrobić. Po odpowiedzi lubelskiego Ratusza widać, że do takiego stanu wciąż daleko. A według ostrzeżeń władzy czasu ma być przecież coraz mniej.

Źródło: Interpelacja radnego Tomasza Gontarza i odpowiedź Miasta Lublina (BIP UM Lublin), Portal Telewizji Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X