Przejdź do treści
22:00 Ukraina: Agenci wywiadu donoszą o potencjalnym zmasowanym uderzeniu Rosji na stacje elektroenergetyczne zaopatrujące ukraińskie elektrownie jądrowe. Działania Moskwy mają na celu dalszy paraliż sektora energetycznego Ukrainy
21:10 Małopolskie: 100 osób zostało ewakuowanych z powodu pożaru w Targanicach koło Wadowic. Ogień wybuchł w budynku karczmy w trakcie trwającego wesela
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Koncerty Pawła Piekarczyka: CZĘSTOCHOWA - 18 stycznia, g. 17, Częstochowa Aula Tygodnika „Niedziela” ul.3 Maja 12
Wydarzenie Koncerty Pawła Piekarczyka: WROCŁAW - 19 stycznia, g. 18 (po Mszy św.), Kościół św. Michała Archanioła ul. B. Prusa 78, Wrocław; GŁOGÓW - 20 stycznia, g. 16.30, sala przy Cichych Pracownikach Krzyża, ul. Novarese 2 (obok Kolegiaty)
Wydarzenie Koncerty Pawła Piekarczyka: OBORA k. Lubina - 20 stycznia, g. 19, sala przy LGOK, ul. Tulipanowa 2; STRZEGOM - 21 stycznia, g. 18.00, Rynek 39, Strzegom; ORZESZE - 23 stycznia, g. 18.00, Orzeskie Centrum Możliwości, ul. Św. Wawrzyńca 13, Orzesze
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie zaprasza na koncert: Pawła Wójcika i Michała Sarniaka, 18 stycznia, g. 17.00, Stowarzyszenie Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Częstochowie zaprasza na mszę św. w intencji Powstańców Styczniowych z okazji 163. rocznicy wybuchu Powstania, 18 stycznia godz. 9:00 w kościele Wniebowzięcia NMP we Mstowie
Wydarzenie 21 stycznia o godz. 10:00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie, Al. Solidarności 127 (sala 203) rusza proces ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek - Karoliny i Urszuli. Przyjdźmy ich wesprzeć!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Warszawie Bielany-Żoliborz zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, 18 stycznia, g. 12.30, Msza św. w Kościele pw. św. Józafata, ul. J. Waldorffa 1. Następnie przemarsz na Cmentarz Wojskowy na Powązkach
Wydarzenie Klub "GP" Perth (Australia) zaprasza na film "Sprawiedliwość", 18.01, g. 10.30, sala w Plebanii w Maylands, 35 Eighth Ave. Do 08.02 wystawa pt. "Straty Wojenne Polski w II Wojnie Światowej spowodowane przez Niemców" sala Polskiego Ośr. Rzymskokatolickiego
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z Piotrem Woyciechowskim, autorem książki "Służby Specjalne"! Środa, 21 stycznia od 16:00 do 18:00, Warszawa, Al. Solidarności 129/131, wstęp wolny
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 23 stycznia, g. 16.30, ul. Planty 16A, sala konferencyjna NSZZ Solidarność, IV piętro, Kielce; Godz. 19, Starostwo Powiatowe, ul. Staszica 2 , sala konferencyjna, Końskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, 23 stycznia, g. 18.00, restauracja Pierożki.pl ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Busko-Zdroju zaprasza spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Oskarem Kidą, 23 stycznia, g. 17, Pensjonat Sanato ul. 1 maja 29 Busko-Zdrój
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" w Brzozowie zaprasza na uroczyste obchody 163. Rocznicy Wybuchu Powstania Styczniowego, 24 stycznia, g. 18, Bazylika Mniejsza pw. Przemienienia Pańskiego, Brzozów
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, g.17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nysie zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, 25 stycznia, g. 14:15, Nyski Dom Kultury, Nysa.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 29 stycznia, g.17:00, Częstochowa Aula Solidarności ul.Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i Bractwo Świętego Józefa zapraszają na opłatek z bp. Tadeuszem Lityńskim, z udziałem Wojciecha Modesta Amaro. 31 stycznia g. 15.00 kościół pw. Ducha Św. - ul. Bułgarska w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Perth (Australia) zaprasza na pokojową demonstrację "Reparacje Dla Polski", 31 stycznia, g.10.45, Yagan Square Amphitheatre, 420 Wellington Street, Perth
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Lubelski Ratusz chroni deweloperów? Miasto rezygnuje z milionów z podatku od pustostanów

Źródło: kolaż własny

Miasto Lublin nie planuje wprowadzić wyższej stawki podatku od nieruchomości dla niesprzedanych mieszkań deweloperskich – nawet mimo gigantycznego zadłużenia miasta sięgającego prawie 2,5 miliarda złotych. Decyzja ta zaskakuje tym bardziej, że inne polskie miasta już wykorzystują takie rozwiązanie. Katowice naliczają deweloperom podatek od niesprzedanych mieszkań aż trzydziestokrotnie wyższy niż standardowy (34 zł za m² zamiast 1,19 zł za m²), a w Krakowie nie tylko rozpoczęto kontrole pustostanów, ale Rada Miasta przegłosowała uchwałę obligującą prezydenta do nałożenia najwyższej stawki podatku na takie lokale. Tymczasem władze Lublina zasłaniają się wątpliwościami interpretacyjnymi i nie zamierzają sięgnąć do kieszeni deweloperów po dodatkowe wpływy. Czy to oznacza, że lubelski Ratusz woli chronić interesy deweloperów kosztem mieszkańców i finansów miasta?

Katowice i Kraków nie podzielają wątpliwości lubelskiego ratusza

Katowice jako pierwsze w Polsce zdecydowały się uderzyć w zjawisko przetrzymywania niesprzedanych mieszkań przez deweloperów. Władze miasta uznały, że lokale oddane do użytku, ale niewykorzystywane na cele mieszkaniowe, stanowią w praktyce część działalności gospodarczej dewelopera – swoisty towar na sprzedaż, a nie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Na tej podstawie zaczęto naliczać firmom deweloperskim aż 34 zł od metra kwadratowego rocznie za takie mieszkania, podczas gdy dotychczas płacili jedynie 1,19 zł/m² jak za zwykłe mieszkania. Różnica jest kolosalna: dla przeciętnego 50-metrowego mieszkania roczny podatek rośnie z około 60 zł do blisko 1700 zł. Co więcej, katowiccy urzędnicy domagają się od deweloperów także wyrównania zaległości wstecz, nawet od 2020 r., płacąc różnicę między stawką symboliczną a podwyższoną za poprzednie lata.

Decyzja Katowic wywołała wściekłość branży deweloperskiej, która zarzuca władzom miasta „bezprawną próbę powiększenia dochodów” i zapowiada sądową batalię. Mimo sprzeciwu firm, samorząd powołuje się na korzystne dla gmin orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2024 r., które potwierdziło, że preferencyjną stawkę podatku od nieruchomości mieszkaniowych stosuje się tylko tam, gdzie lokal faktycznie służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych ludzi. Jeśli zaś mieszkanie stoi puste i nikt w nim nie mieszka, to – zdaniem NSA i władz Katowic – należy się podatek wyższy, bo lokal pełni czysto komercyjną funkcję w majątku firmy. Katowice jasno wskazują: dopóki w mieszkaniu deweloperskim nie zamieszka lokator, dopóty lokal ten jest częścią biznesu dewelopera i powinien być opodatkowany jak działalność gospodarcza.

Kraków również postanowił pójść tą drogą. We wrześniu 2025 r. tamtejsza Rada Miasta – głosami radnych niemal wszystkich opcji – przyjęła uchwałę kierunkową zobowiązującą prezydenta do nałożenia najwyższej stawki podatku od nieruchomości na „trwałe pustostany” należące do deweloperów. Chodzi o mieszkania celowo niesprzedawane lub niewynajmowane przez przedsiębiorców, traktowane jako lokata kapitału. W Krakowie głośno mówi się o problemie spekulacji – według danych GUS w mieście jest ok. 70 tysięcy pustych mieszkań. Oczywiście nie wszystkie należą do deweloperów, ale radni wskazują, że znaczna część to właśnie niesprzedane lokale na rynku pierwotnym oraz mieszkania skupowane hurtowo przez fundusze inwestycyjne, które później latami stoją puste. Szacunki mówią, że dla krakowskiego budżetu mogłoby to oznaczać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych rocznie dodatkowych dochodów. Władze Krakowa poparły tę inicjatywę, choć studziły oczekiwania co do skali wpływów – według wstępnych analiz magistratu kryteria „spekulacyjnego pustostanu” spełniać może najwyżej kilkaset lokali w skali miasta. Mimo to Kraków jasno wysyła sygnał: czas ukrócić mieszkaniową grę na zwłokę.

Lublin rezygnuje z dodatkowych dochodów mimo gigantycznego długu

Na tle działań Katowic, Krakowa i innych miast, postawa Lublina jawi się jako co najmniej zachowawcza. Radny miejski Tomasz Gontarz (PiS) w interpelacji z 9 września 2025 r. wprost pytał prezydenta Krzysztofa Żuka, czy Lublin zamierza pójść śladem Katowic i opodatkować niesprzedane mieszkania deweloperów wyższą stawką podatku od nieruchomości. Taki mechanizm mógłby, według radnego, przynieść Lublinowi miliony złotych rocznie dodatkowych wpływów oraz zmotywować firmy do szybszej sprzedaży lub wynajmu lokali, co z kolei pomogłoby obniżyć ceny mieszkań na rynku. Trudno o bardziej palącą potrzebę – sytuacja finansowa miasta jest bowiem dramatyczna. Zadłużenie Lublina na koniec 2025 r. ma wynieść prawie 2,5 miliarda złotych, a budżet ledwo spina się dzięki kolejnym emisjom obligacji i podwyżkom opłat dla mieszkańców. W tym samym czasie ceny mieszkań w Lublinie szybują w górę, a wiele rodzin nie stać na własne lokum.

Mimo to lubelski Ratusz nie zamierza sięgnąć po oczywiste źródło dochodu, jakim byłoby zwiększenie podatku dla deweloperów przetrzymujących puste lokale. Co więcej, władze miasta zafundowały mieszkańcom ogólną podwyżkę podatków od nieruchomości – w 2025 r. stawka dla wszystkich lokali mieszkalnych w Lublinie ma wzrosnąć do maksymalnego dopuszczalnego poziomu (1,19 zł/m²). Innymi słowy, zwykli lublinianie zapłacą więcej za swoje mieszkania, garaże czy działki, natomiast deweloperzy nadal będą ponosić tylko symboliczne opłaty od pustych apartamentów, które stoją niezamieszkane. 

Nie rozumiem logiki władz miasta, które z jednej strony podnoszą podatki mieszkańcom (np. opłaty za wywóz śmieci), a z drugiej strony chronią niektórych deweloperów przed sprawiedliwym opodatkowaniem ich pustostanówkomentuje radny Tomasz Gontarz (PiS). 

Rzeczywiście, taka polityka oznacza, że ciężar ratowania miejskich finansów przerzucany jest na obywateli, podczas gdy deweloperzy mogą dalej spokojnie spekulować mieszkaniami, płacąc za niewykorzystane lokale groszowe stawki.

Gontarz wskazuje, że prezydent Żuk i skarbnik miasta ignorują potencjalne milionowe wpływy oraz społeczne skutki zjawiska pustostanów. W Lublinie – podobnie jak w całej Polsce – wysokie ceny mieszkań idą w parze z ograniczoną dostępnością lokali dla osób o średnich i niższych dochodach. Tymczasem część nowo wybudowanych mieszkań stoi pusta, często w rękach inwestorów czekających, aż ceny jeszcze wzrosną. Radny podkreśla, że przetrzymywanie pustostanów sztucznie ogranicza podaż na rynku, co utrzymuje ceny na wysokim poziomie. Jego zdaniem miasto powinno aktywnie przeciwdziałać takim praktykom – jeśli nie poprzez podatek od pustostanów deweloperskich, to poprzez inne narzędzia. Niestety, odpowiedź ratusza na interpelację pomijała te wątki: nie dowiedzieliśmy się z niej ani ilu pustych mieszkań jest w Lublinie i jaki wpływ mają na rynek, ani jakie alternatywne działania (poza podatkiem) magistrat rozważa, by ukrócić spekulacje i poprawić dostępność mieszkań. Władze miasta nie odniosły się także konkretnie do pytania o możliwe zyski budżetowe z wprowadzenia „podatku katowickiego” w Lublinie.

Ratusz tłumaczy się przepisami i czeka na sądy

W odpowiedzi na postulaty wyższego opodatkowania pustych lokali deweloperskich, Urząd Miasta Lublin zasłania się obowiązującym prawem i niejasnością jego interpretacji. Skarbnik miasta w piśmie z 18 września 2025 r. wyjaśnił, że zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych budynki mieszkalne – nawet będące własnością przedsiębiorcy – nie są uznawane za związane z działalnością gospodarczą, o ile nie są faktycznie zajęte na prowadzenie tej działalności. Innymi słowy, dopóki deweloper formalnie utrzymuje lokal jako mieszkanie (choćby puste), a nie np. biuro czy showroom, dopóty obowiązuje stawka jak za mieszkanie (czyli niska). Podwyższony podatek – jak dla nieruchomości komercyjnych – mógłby być naliczony tylko wtedy, gdy lokal jest „zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej”. Właśnie o to toczy się spór interpretacyjny: czy pusty, niesprzedany lokal można uznać za „zajęty” na cele biznesowe, skoro deweloper traktuje go jako inwestycję?

Przełomem stała się tu wspomniana uchwała NSA z 21 października 2024 r. (sygn. III FPS 2/24). Sąd rozpatrywał co prawda kwestię podatku od budynków mieszkalnych przeznaczonych na najem, ale w uzasadnieniu odniósł się też do tzw. trwałych pustostanów. NSA wskazał jasno: jeśli budynek (lub lokal) mieszkalny nie jest wykorzystywany do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych – bo przedsiębiorca celowo wstrzymuje jego użytkowanie, traktując to jako element strategii gospodarczej – to można go traktować tak jak nieruchomość zajętą na działalność. Innymi słowy, sąd otworzył furtkę, by opodatkować długotrwale puste mieszkania firm wyższą stawką.

Paradoksalnie to właśnie na tę samą uchwałę NSA powołują się dziś obie strony sporu. Samorządy takie jak Katowice czy Kraków twierdzą, że orzeczenie daje im podstawę do działania – i w oparciu o nie naliczają lub zamierzają naliczać wyższy podatek. Natomiast władze Lublina przekonują, że… uchwała ta spowodowała tylko większy chaos prawny. Skarbnik Lublina argumentuje, że uzasadnienie NSA wywołało rozbieżne interpretacje wśród organów podatkowych. Co gorsza, w ocenie miejskich urzędników pojęcie „trwałego pustostanu” jest niedookreślone i zapewne dopiero kolejne wyroki sądowe ugruntują linię orzeczniczą. Ratusz twierdzi, że zanim zacznie masowo naliczać 34 zł od metra, musiałby w każdym przypadku przeprowadzić drobiazgowe postępowanie podatkowe – ustalić stan faktyczny każdego lokalu i udowodnić, że dany pustostan rzeczywiście nie służy celom mieszkalnym w sposób trwały. A to, zdaniem urzędników, długa i skomplikowana procedura, na końcu której i tak mogą zapaść różne wyroki w razie odwołań. Innymi słowy, Lublin wstrzymuje się, argumentując, że brakuje jednoznacznej wykładni prawa, a działanie na własną rękę groziłoby sporami i przegranymi sprawami.

Wszystko sprowadza się zatem do kwestii polityki i woli działania. Lubelski Ratusz podkreśla, że działa zgodnie z prawem i dba o stabilne dochody budżetu miasta. Urzędnicy zapewniają, że jeśli tylko pojawi się utrwalona linia orzecznicza lub oficjalne stanowisko Ministerstwa Finansów, które potwierdzi możliwość nakładania wyższych stawek na niesprzedane mieszkania, to Lublin podejmie odpowiednie kroki. Na razie jednak wolą czekać. Co znamienne, w piśmie do radnego skarbnik miasta zaznaczył też, że „podatek od nieruchomości nie jest narzędziem służącym regulacji rynku nieruchomości”. Innymi słowy – zdaniem władz – fiskalna polityka miejska nie powinna służyć wpływaniu na rynek mieszkaniowy, a jedynie zbieraniu dochodów. To stwierdzenie oburzyło wielu obserwatorów, bo przecież samorządy mają obowiązek prowadzić aktywną politykę mieszkaniową. Trudno kształtować ją bez żadnych instrumentów – a stawki podatkowe są jednym z narzędzi, które mogą zachęcać lub zniechęcać określone zachowania uczestników rynku.

Polityka pro-deweloperska kosztem mieszkańców?

Krytycy decyzji władz Lublina nie mają wątpliwości: to zaniechanie uderza w mieszkańców, a oszczędza deweloperów. 

To bulwersujące, że przy zadłużeniu sięgającym 2,5 mld zł władze Lublina nie chcą sięgnąć po oczywiste źródło dochodów, jakim jest wyższe opodatkowanie pustostanów w zasobach deweloperskichocenia radny Tomasz Gontarz (PiS). 

Jego zdaniem prezydent Żuk stosuje politykę korzystną dla deweloperów kosztem zwykłych mieszkańców i budżetu miasta. Ratusz zdaje się bowiem chronić interesy niektórych dużych graczy na rynku nieruchomości, którzy mogą pozwolić sobie na przetrzymywanie lokali, licząc na wzrost cen.

 – Mieszkańcy Lublina borykają się z wysokimi cenami mieszkań i rosnącymi podatkami, a niektórzy deweloperzy mogą spokojnie spekulować nieruchomościami, płacąc symboliczne kwotypodkreśla Gontarz.

Taka sytuacja budzi sprzeciw, bo rodzi poczucie głębokiej niesprawiedliwości: zwykły Kowalski płaci coraz więcej, a bogaty inwestor z kilkoma pustymi mieszkaniami – niewiele.

Co ważne, Katowice i Kraków działają w oparciu o te same przepisy i to samo orzeczenie NSA co Lublin. Ich przykład pokazuje, że nawet w obecnym stanie prawnym można podjąć zdecydowane kroki, by ukrócić spekulacyjne przetrzymywanie mieszkań. Lublin tymczasem – zdaniem radnego i części komentatorów – po prostu szuka wymówek, by nic nie robić. Oczekiwanie na „ugruntowanie się linii orzeczniczej” oznacza de facto odłożenie tematu ad kalendas graecas, czyli na święte nigdy. Warto zauważyć, że w międzyczasie w Sejmie pojawiają się propozycje ustawowego wprowadzenia ogólnopolskiego podatku od pustostanów, co wskazuje, iż problem jest dostrzegany również na szczeblu centralnym. Skoro więc nawet rząd rozważa rozwiązania systemowe, tym bardziej samorządowcy nie powinni biernie czekać, tylko wykorzystać obecne możliwości prawne.

Sprawa podatku od pustostanów w Lublinie z pewnością będzie miała dalszy ciąg. Radny Gontarz już zapowiedział kolejne działania: zamierza formalnie zażądać od władz miasta dokładnych danych o liczbie pustostanów w Lublinie oraz ich wpływie na rynek. Niewykluczone więc, że temat wróci na forum Rady Miasta, być może w formie projektu uchwały zobowiązującej prezydenta do podjęcia działań – analogicznie do tego, co stało się w Krakowie. Lublin potrzebuje odważnych decyzji w polityce mieszkaniowej. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że ich samorząd będzie skutecznie walczył ze spekulacją i dbał o dostępność mieszkań, a nie – nawet jeśli nieintencjonalnie – faworyzował deweloperów kosztem budżetu miasta. Czy lubelskie władze pójdą po rozum do głowy i zmienią kurs, czy dalej będą chować się za prawnymi wątpliwościami, podczas gdy miejskie długi rosną? Odpowiedź na to pytanie pokażą najbliższe miesiące i lata.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny, Interpelacja Radnego Tomasza Gontarza (PiS) i odpowiedź lubelskiego ratusza, Lublin 112, Portal TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X

Wiadomości

Swietłana Cichanouska

Liderka białoruskiej opozycji przenosi się do polskiego miasta

Wojna? Niespotykane wcześniej dostawy ciężkiego sprzętu na Bliski Wschód

Samolot rozbił się w górach. Trwają poszukiwania

Francuzi wyszli na ulice. Gest solidarności z protestami w Iranie

Trump zapowiada zmianę władz w Iranie

Zginęło tysiące demonstrantów. Najwyższy przywódca Iranu potwierdza

Umowa Mercosur stała się faktem! "A w przyszłości Komisja śledcza..." KOMENTARZE

Kolejne „Ferie z WOT” – wojsko zaprasza na szkolenia

Dworczyk: umowa z krajami MERCOSUR niesie ze sobą ogromne zagrożenie

Balony startowały z Białorusi. Wciąż nie wiadomo, ile ich było

Tusk ogłosił sukces rządu. Morawiecki: wyjaśniam Tuska, jak to było z promem

Kwiecień: Niemcy skorzystają obustronnie na podpisaniu umowy z Mercosur!

Trump chce wprowadzić cła na Europę za stanowisko w sprawie Grenlandii

Będzie słonecznie, ale mroźno. Są też ostrzeżenia pogodowe IMGW

TOPR krytykuje alert RCB. "Komunikat nie był z nami konsultowany"

Najnowsze

Swietłana Cichanouska

Liderka białoruskiej opozycji przenosi się do polskiego miasta

Donald Trump

Trump zapowiada zmianę władz w Iranie

Zginęło tysiące demonstrantów. Najwyższy przywódca Iranu potwierdza

Umowa Mercosur stała się faktem! "A w przyszłości Komisja śledcza..." KOMENTARZE

Szkolenie WOT

Kolejne „Ferie z WOT” – wojsko zaprasza na szkolenia

krążownik rakietowy klasy Ticonderoga

Wojna? Niespotykane wcześniej dostawy ciężkiego sprzętu na Bliski Wschód

trasa samolotu

Samolot rozbił się w górach. Trwają poszukiwania

Francuzi wyszli na ulice. Gest solidarności z protestami w Iranie