Szef MON-u zapewnia o bezpieczeństwie Polski. Błaszczak krytykuje oddanie pocisków Ukrainie
Na konferencji prasowej szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył się z przekazania nowoczesnych rakiet pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot Ukrainie. - Sprawa kilku rakiet do baterii Patriot w żaden sposób nie uszczupla bezpieczeństwa polskiego - zapewniał Kosiniak-Kamysz. W opinii posła Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka "przekazywanie najbardziej newralgicznego uzbrojenia, kluczowego dla naszej obrony powietrznej, w sytuacji rosnących zagrożeń jest decyzją, która wymaga pełnej odpowiedzialności i publicznego rozliczenia". Samo zaś uzupełnienie arsenału pocisków PAC-3 MSE może potrwać bardzo długo.
Błaszczak zarzuca rządowi nieodpowiedzialność ws. donacji dla Ukrainy
Szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz podczas dzisiejszej konferencji prasowej mówił o szczegółach dotyczących donacji sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
Łączny koszt zrealizowanych donacji na rzecz Ukrainy to 16,45 mld zł z czego w latach 2024-2026 wartość wyniosła 1,55 mld zł, co stanowi 9,4 %
- wskazał minister obrony narodowej.
Na liście uzbrojenia przekazanego Ukrainie znalazły się pociski PAC-3 MSE.
Kosiniak-Kamysz mówił, że "wsparcie dla Ukrainy jest procesem ciągłym. Każda decyzja o donacji jest potwierdzona analizą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego".
Żadna z donacji nie odbywa się bez analizy wojskowych. Ale zawsze na pierwszym miejscu postawione jest bezpieczeństwo Polski
- powiedział polityk PSL-u.
Jak zapewniał przekazana ilość pocisków PAC-3 MSE "stanowi margines naszych zdolności".
W ocenie nie tylko Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ale głównodowodzącego armii amerykańskiej w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski
- zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz dodał, że kraje, które przekazują systemy PAC-3 Ukrainie utrzymują się w gronie państw, które zajmują priorytetowe miejsce, jeśli chodzi o dostawy tego uzbrojenia.
W te zapewnienia nie dowierza Mariusz Błaszczak. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że "pomoc dla Ukrainy nigdy nie może oznaczać osłabiania bezpieczeństwa Polski".
Przekazywanie najbardziej newralgicznego uzbrojenia, kluczowego dla naszej obrony powietrznej, w sytuacji rosnących zagrożeń jest decyzją, która wymaga pełnej odpowiedzialności i publicznego rozliczenia. Nie można też przekazywać uzbrojenia nie gwarantując żadnej alternatywy i szybkiego uzupełnienia braków
- napisał były szef MON-u.
W opinii polityka PiS-u "równie niepokojący jest fakt, że takie działania prowadzono w tajemnicy przed opinią publiczną. W sprawach bezpieczeństwa państwa obywatele mają prawo wiedzieć, czy nie uszczupla się zdolności obronnych Polski".
Przedstawiona przez MON lista donacji z czasów rządu PiS nie była żadną niespodzianką. Na bieżąco komunikowaliśmy o nich, w przeciwieństwie do obecnie rządzących, którzy gdyby nie presja opinii publicznej nigdy nie przyznaliby się do swojej błędnej decyzji. Niestety, nasze bezpieczeństwo jest w rękach osób skrajnie nieodpowiedzialnych
- zaznaczył.
Co ważne, zarówno Prawo i Sprawiedliwość jak i poseł Konfederacji Krzysztof Bosak domagają się dodatkowego posiedzenia Sejmu ws. informacji o przekazaniu Ukrainie rakiet do systemu Patriot.
Nie można dalej tolerować sytuacji, w której opinia publiczna i Sejm nie wiedzą, jakie uzbrojenie oraz wyposażenie wojskowe zostało przekazane Ukrainie i w jakim stanie pozostawiono zdolności obronne polskiej armii - napisał wicemarszałek Sejmu.
Źródło: Republika, X.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Rząd przekaże kolejne rakiety Patriot Ukrainie? Opozycje bije na alarm
Pracodawca, który nie wyznaczy dnia wolnego za święto 15 sierpnia zapłaci karę!
Ostatnie dni Wojciecha Cejrowskiego na Jarmarku św. Dominika. „Antysystem” już dostępny
SPRAWDŹ TO!