Gursztyn o PAC-3: Ukraińcy podziękowali Niemcom, nie nam
Publicysta Piotr Gursztyn ostro skrytykował w Radiu Republika sposób, w jaki rząd Donalda Tuska przekazał Ukrainie pociski PAC-3 MSN do systemu Patriot oraz jak próbuje teraz zarządzać kryzysem informacyjnym wokół tej sprawy.
W wywiadzie w Radiu Republika Piotr Gursztyn podkreślił, że informacja o przekazaniu Polsce pocisków PAC-3 MSN (efektorów do antyrakiet systemu Patriot) wyszła od Ukraińców.
Dowiedzieliśmy się o tym od Ukraińców, którzy bardzo podziękowali. I uwaga, nie nam podziękowali, tylko podziękowali Niemcom za to, że od Polski dostali te rakiety – powiedział.
Gursztyn zwrócił uwagę, że rakiety te nie są łatwo dostępne – stoją w długiej kolejce zamówień, a Polska przekazała część ze swoich własnych, dopiero co dostarczonych egzemplarzy.
Polska zamówiła niecałe 900 akurat tych pocisków, tych trójek, PAC-3. Może połowę, może jedną trzecią już dostaliśmy – ujawnił.
Publicysta podkreślił, że rząd ukrywał tę donację przez kilka miesięcy, w przeciwieństwie do jawnych dostaw Leopardów.
To była pierwsza duża donacja, która została chyba utajniona – ocenił.
Zdaniem Gursztyna rząd liczył, że sprawa nie wyjdzie na jaw, ale „się wysypało”.
Odniósł się też do nerwowej reakcji ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, który zaatakował Mariusza Błaszczaka.
To jest taki bardzo nerwowy wpis – skomentował i dodał, że atak na byłego szefa MON przypomina strategię obrony „żelaznego elektoratu” w obliczu spadającego poparcia, podobnie jak w przypadku afery Szpitala Południowego.
To jest identyczna sytuacja jak przy szpitalu południowym – stwierdził Gursztyn, porównując obie sprawy jako potencjalnie niszczące dla rządu.
Gursztyn nie oszczędził też krytyki sposobu radzenia sobie rządu z aferami.
Pierwsze jest takie, to nie moja ręka… Nie ma żadnej w ogóle afery. A drugie jest takie, że ci winni… wychodzą, kajają się – opisał typowe schematy zarządzania kryzysowego, których jego zdaniem rząd nie stosuje skutecznie.
W kontekście afery Szpitala Południowego wskazał na „pęknięcie” w mediach liberalnych i brak wiarygodnych „ścięć głów” wśród odpowiedzialnych polityków.
Wrażenie zrobiłoby ścięcie głów dwóm panom, panu Trzaskowskiemu i panu Kierwińskiemu, ale raczej tego Donald Tusk nie zrobi.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X