Grzybowski: Rząd działa, bo może. Polacy nie wyjdą na ulice jak za Solidarności
Publicysta Piotr Grzybowski w Radiu Republika ocenił wczorajsze wydarzenia wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości jako „kabaretową zasłonę” i ostrzegł, że rząd Donalda Tuska działa bez hamulców, bo dysponuje realną władzą, a opozycja i społeczeństwo nie są w stanie skutecznie zaprotestować. Wskazał na słabość podzielonej prawicy, sprawę Zondacrypto i rosnącą rolę obozu prezydenckiego.
W rozmowie Radia Republika publicysta Tygodnika Niedziela skomentował próbę wejścia do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Uznał ją za komediową i możliwą zasłonę dymną przed działaniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przypomniał, że prezydent nie przyjął dymisji ani nominacji sędziów, więc status quo TK zostaje utrzymane.
Grzybowski podkreślił, że obecna władza sięga po rozwiązania, których wcześniej nikt by się nie spodziewał w demokratycznym państwie. Premier bierze polityczną odpowiedzialność, ale za planami stoi szerszy zespół przygotowujący warianty działań.
Rząd robi to, co robi, bo może – w polskim ustroju ma w ręku 85–90 proc. realnej władzy. Prezydent nie dysponuje wojskiem, służbami ani policją.
Zdaniem gościa jedynym realnym hamulcem byłyby masowe protesty jak w czasach Solidarności. Ostatnim znaczącym był styczniowy protest w obronie Kamińskiego i Wąsika (150–180 tys. osób). Dziś kilkaset czy nawet kilkanaście tysięcy osób nic nie zmieni. Wskaźnikiem napięcia społecznego pozostaje cena paliwa.
Grzybowski zwrócił uwagę na słabość opozycji. Afera Zondacrypto, w której pojawia się nazwisko posła opozycji i pieniądze na fundację, nie spotkała się ze skuteczną obroną.
PiS widzi, co się dzieje, ale jego możliwości są ograniczone. Język partii jest zbyt miękki, a spotkania programowe – zgrane, zwłaszcza dla młodszych wyborców.
W sprawie paktu senackiego Grzybowski stwierdził, że nikt dziś nie wie, czy powstanie. Jedyną siłą zdolną go zbudować jest obóz prezydencki. Partia Grzegorza Brauna nie musi w nim uczestniczyć. Kluczowe będzie to, co stanie się z inicjatywą Mateusza Morawieckiego. Publicysta skłania się ku ocenie, że poparcie dla byłego premiera spadnie poniżej 5 proc.
Podzielony elektorat prawicy (PiS, Morawiecki, dwie Konfederacje) przy obecnej ordynacji utrudnia zdobycie większości. Koalicja przedwyborcza, jak ta po stronie rządzącej, jest dziś jedyną praktyczną alternatywą.
Na koniec Grzybowski pochwalił pierwszą damę Martę Nawrocką.
Jej deklaracja, że zaprosiłaby premiera i jego żonę na kolację, to nie tylko dobre wychowanie, ale pokaz siły i pewności. Liberalne media zareagowały zdziwieniem, bo nie potrafią odpowiedzieć na taką postawę. Politykę da się robić także metodami miękkimi – nie zawsze trzeba walić prosto z mostu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nielegalni imigranci atakują domy prywatne w Ceucie!
Policja siłowo próbuje przejąć gabinet rektora AWS! [TRANSMISJA NA ŻYWO]
BĘDZIEMY AKTUALIZOWAĆ
[RELACJA] Policja w siedzibie AWS. Siłą wyprowadzono Adama Borowskiego i ekipę Republiki