Jest wyrok NSA w sprawie Domu Dziennikarza. SDP: „To bardzo budujące”
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną dotyczącą roszczeń wobec terenu, na którym znajduje się warszawski Dom Dziennikarza. Dla Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich rozstrzygnięcie ma znaczenie także dla innych postępowań związanych z nieruchomością przy ul. Foksal. Prezes SDP Jolanta Hajdasz zapowiada, że teraz organizacja będzie chciała wrócić do zawieszonych spraw i doprowadzić do uregulowania statusu budynku.
Sprawa dotyczy użytkowania wieczystego gruntu, na którym znajduje się Dom Dziennikarza w Warszawie. Jak wyjaśnia Jolanta Hajdasz, umowa dotycząca użytkowania wygasła w 2019 roku, a SDP przez kilka lat bezskutecznie zabiegało o jej przedłużenie i uregulowanie sytuacji prawnej nieruchomości.
– Są procesy, które są zawieszone do czasu właśnie tego rozstrzygnięcia. To jest na przykład jeden z ważniejszych procesów dla Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, jakim jest sprawa przeciwko miastu stołecznemu Warszawie dotycząca braku przedłużenia użytkowania wieczystego
– powiedziała Hajdasz po ogłoszeniu wyroku.
Jak wskazała, decyzja NSA może otworzyć drogę do dalszego procedowania zawieszonych postępowań.
– Myślę, że teraz przede wszystkim to postępowanie będzie mogło zostać odwieszone – zaznaczyła.
Chodzi także o ogromne opłaty
Problemem pozostają również koszty związane z użytkowaniem nieruchomości. Prezes SDP zwróciła uwagę, że organizacja musi ponosić wysokie opłaty, mimo że budynek ma już ponad 70 lat i wymaga stałych nakładów.
– To horrendalna suma. Bardzo trudno zarobić takie pieniądze, będąc organizacją taką jak nasza. Trzeba też brać pod uwagę stan tego budynku. Podkreślam, że ma on ponad 70 lat
– mówiła.
Jak dodała, historyczne zawirowania sprawiły, że przez lata brakowało pewności co do statusu nieruchomości, co miało również wpływać na możliwości inwestowania w budynek.
– My ten budynek utrzymujemy, wszystko działa i ponosimy ogromne nakłady. Inaczej można byłoby jednak inwestować, mając pewność, że jest się tam użytkownikiem czy właścicielem
– podkreśliła Hajdasz.
I wskazała główny cel organizacji: „W pierwszej kolejności chcemy uregulować status tej nieruchomości”.
NSA zwrócił uwagę na roszczenia reprywatyzacyjne
W sprawie pojawia się również wątek roszczeń reprywatyzacyjnych dotyczących gruntu. Jak relacjonowała prezes SDP, sąd zwrócił uwagę, że samo nabycie takich roszczeń nie przesądza automatycznie o wszystkich kwestiach związanych z nieruchomością.
– Sąd potwierdził to, co podkreślaliśmy w naszych pismach, w odpowiedzi na skargę i w mowach końcowych – zwrócił uwagę na to, że jeżeli ktoś nabywa roszczenia reprywatyzacyjne, to sam fakt podpisania aktu notarialnego nie rozstrzyga całej sprawy
– powiedziała.
Hajdasz odniosła się przy tym do transakcji z 2016 roku, w ramach której – jak wskazała – roszczenia nabył pan Sobański od Antonio de Bourbon Obojga Sycylii, przedstawianego jako spadkobierca przedwojennych właścicieli gruntu przy Foksal.
– Nawet nabywając te roszczenia w 2016 roku, co zrobił pan Sobański, kupując je od Antonio de Bourbon Obojga Sycylii, który ma być spadkobiercą przedwojennych właścicieli gruntu przy Foksal, nie staje się automatycznie równoprawną stroną wszystkich tych sporów i spraw – stwierdziła.
Prezes SDP podkreśliła również znaczenie historycznego kontekstu oraz faktu, że organizacja od lat faktycznie korzysta z budynku.
– To jest bardzo budujące, że sąd uwzględnia również względy historyczne. To, że użytkujemy ten budynek, też ma znaczenie dla tego wszystkiego, co się dzisiaj dzieje – podsumowała.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Egzekucja miała ją zabić. Po dwóch dawkach nadal żyła
Prawnik o "paczkomacie" z tabletkami poronnymi: to pomocnictwo w dokonaniu aborcji
Potwierdziły się nieprawidłowości w przychodni w Piasecznie. Radni KO byli tam przyjmowani poza kolejką