Gmyz w Radiu Republika: Berger powinien być persona non grata
Publicysta Cezary Gmyz w wywiadzie dla Radia Republika skrytykował działalność ambasadora Niemiec w Polsce, Miguela Bergera, oskarżając go o bezpośrednią ingerencję w polskie sprawy wewnętrzne – od obserwowania debaty nad programem SAFE po poparcie dla kontrowersyjnych ustaw obyczajowych. Zdaniem Gmyza Niemcy traktują Polskę pogardliwie, a ich interesy gospodarcze (zwłaszcza zbrojeniowe) stoją za presją na zaciągnięcie unijnego kredytu, którego beneficjentem będzie niemiecki przemysł.
Cezary Gmyz, wieloletni korespondent w Niemczech, stwierdził, że obecność ambasadora Miguela Bergera na debacie sejmowej nad programem SAFE (150 mld euro pożyczek na dozbrojenie Europy, z czego Polska ma dostać ok. 44 mld euro) nie jest niczym nadzwyczajnym dla niemieckiej dyplomacji, ale budzi złe skojarzenia historyczne.
To co wyprawiał ambasador Berger budzi złe skojarzenia, bo wszyscy sobie przypominają rządy ambasadorów w drugiej połowie XVIII wieku, które w rezultacie doprowadziły do rozbiorów – powiedział, wskazując na brak wiedzy Bergera o polskiej historii i rozbiorach.
Dodał, że Niemcy traktują Polskę pogardliwie:
Większość ambasadorów Niemiec w Polsce to były osoby, które nie miały znajomości języka polskiego.
Gmyz podkreślił, że Niemcy interesują się SAFE głównie z powodów gospodarczych – ich przemysł zbrojeniowy (Rheinmetall, Krauss-Maffei Wegmann i inne) ma szansę na kontrakty, bo Berlin chce, by Europa kupowała broń wewnątrz Unii, a sami Niemcy kupują gdzie chcą (np. u Amerykanów).
Niemcy od kilku lat znajdują się w recesji, a kołem zamachowym niemieckiej gospodarki był przemysł motoryzacyjny. Ale drugim kołem tej niemieckiej gospodarki jest przemysł zbrojeniowy – wyjaśnił.
Publicysta skrytykował też obecność Bergera i innych dyplomatów na loży sejmowej podczas debaty nad ustawą o „osobie najbliższej” (tzw. projekt Kotuli), widząc w tym ingerencję w sprawy obyczajowe.
Co Niemców obchodzi, jak takie sprawy będą ułożone w Polsce? Czy polski ambasador się interesuje tym, jak w Bawarii wyglądają prawa homoseksualistów? No raczej się nie interesuje – ironizował.
Zaapelował o ostrzejsze reakcje:
Gdyby Polska była krajem silnym, z silną dyplomacją, to takie osoby musiałyby być uznane za persona non grata.
Ostrzegł, że obecny rząd nie zapewni postępu w reparacjach wojennych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X