Błaszczak pyta o reakcję MSZ. Kontrowersje wokół słów Merza
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził niedawno, że czteroletnia wojna Rosji przeciwko Ukrainie trwa już dłużej niż II wojna światowa. Wypowiedź niemieckiego polityka wywołała falę oburzenia w Polsce
Czy minister Sikorski odważy się wezwać do MSZ ambasadora Niemiec w tej sprawie? Czy jego odwaga kończy się na internetowym hejcie? - w ten sposób zagregował poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. Zupełnie inne podejście zaprezentował szef MSWiA Marcin Kierwiński, który bagatelizował je mówiąc, że jest niefortunna i nieprecyzyjna.
Kontrowersje po wystąpieniu kanclerza Niemiec. Padają pytania o reakcję rządu
W środę, 18 lutego podczas wystąpienia w Trewirze kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że „Za kilka dni wojna w Ukrainie będzie trwać już cztery lata. To dłużej niż druga wojna światowa“.
Z wypowiedzi Merza wynika, że II wojna światowa nie rozpoczęła się od inwazji niemieckiej III Rzeszy na Polskę w roku 1939 ale wraz z atakiem na Związek Sowiecki przez Niemców w czerwcu 1941 roku.
Słowa niemieckiego polityka wywołały falę oburzenia w Polsce.
Czy minister Sikorski odważy się wezwać do MSZ ambasadora Niemiec w tej sprawie? Czy jego odwaga kończy się na internetowym hejcie?
- zadał pytanie poseł PiS-u, Mariusz Błaszczak.
Ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce Miguel Berger mówił o pomyłce Friedricha Merza.
Niczego nie wymazał z II wojny światowej, po prostu pomylił porównanie z długością wojny ze Związkiem Radzieckim
- napisał na portalu X, niemiecki dyplomata.
W podobnym tonie odniósł się do sprawy rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius.
Kanclerz nigdy nie umniejszał roli krajów Europy Środkowo-Wschodniej w kontekście II wojny światowej. Chodzi o to, że cierpienie, które Rosja zadaje Ukrainie, zostało zestawione z wojną, do której Rosja często odwołuje się w swojej tradycji i którą podkreśla jako element swojej tożsamości
- powiedział rzecznik rządu w Berlinie.
Do wypowiedzi kanclerza Merza odniósł się również szef MSWiA Marcin Kierwiński.
...słowa pana kanclerza są precyzyjne i nie oddają prawdy historycznej to mówiąc szczerze w kontekście tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, w kontekście skali wyzwań, które przed całym cywilizowanym światem stoją , to muszę powiedzieć, że bardziej zajmujemy się tym, jak pomóc Ukrainie, żeby wygrała tę wojnę i zatrzymała swoja suwerenność, a nie rozliczajmy naszych partnerów z nieprecyzyjności
- powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.
Niesamowite! Kierwiński sugeruje, że wojna na Ukrainie to wystarczający pretekst do fałszowania historii przez kanclerza Niemiec i podkreśla, że rząd RP nie zamierza mu w tym przeszkadzać
- napisał Zygfryd Czaban.
Trochę bardziej asertywne podejście miał szef MSZ
Jedno z koleżeństwa pozwoliło sobie powiedzieć, że wojna Rosji z Ukrainą trwa już tak samo długo, jak II wojna światowa. Skorygowałem - także z apelem do kolegi niemieckiego, aby mój apel przekazał kanclerzowi Merzowi - że wojna niemiecko-radziecka to nie jest to samo co II wojna światowa
- powiedział Sikorski, cytowany przez Polsat News.
Źródło: Republika, DW, x.com, Polsat News.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X