Ludzie bez wody i kanalizacji, a wójt lata helikopterem za 800 tys. USD
W jednej z najmniejszych gmin Rumunii – Brebu Nou (pow. Caraș-Severin, 166 mieszkańców według spisu z 2021 r.) – ludzie od lat żyją bez działającej wody pitnej i kanalizacji, podczas gdy wójt Gabriel Bordea regularnie "dojeżdża" prywatnym helikopterem Robinson R44 wartym ok. 800 tys. dolarów – ujawnił portal Context.ro.
Portal Context.ro opisał paradoksalną sytuację w gminie Brebu Nou. 26 sierpnia 2025 r. reporterzy sfotografowali helikopter Robinson R44 Raven II (rejestracja austriacka, właściciel: firma Agil Group SRL należąca do wójta i jego ojca), który wylądował w ogrodzie domu Gabriela Bordei w Gărânie – jednym z wiosek gminy.
Lądowisko nie jest autoryzowane przez rumuńską Agencję Lotnictwa Cywilnego (AACR), która podkreśla, że:
Nie można lądować gdzie się chce – obowiązują surowe przepisy.
Wójt, piastujący drugą kadencję, przyznał, że helikopter to jego prywatna pasja i pilotuje go jako prywatny pilot. Odmówił nagrania wywiadu, tłumacząc, że „mógłby się jąkać”. Często lata między Timișoarą a Gărâną, a także do Austrii i Węgier – w regionie Caraș-Severin i Timiș nie ma ani jednego legalnego heliportu.
Mieszkańcy gminy od lat skarżą się na brak wody pitnej i kanalizacji. Mimo wielomilionowych inwestycji: projekt wodociągowy za ponad milion euro (PNDL) – nowa sieć wybudowana, ale nieużywana; ludzie nadal korzystają z prowizorycznych rur z lat 70., system kanalizacyjny i oczyszczalnia ścieków (wartość ponad 1,1 mln euro, rozpoczęty w 2010 r.) – nigdy nie uruchomione, oczyszczalnia zarosła chwastami, a kolejny projekt wodociągowy z programu „Anghel Saligny” (ponad 2 mln euro) – do 2025 r. nie rozliczono ani jednego euro.
Wójt przyznaje:
"Nie możemy zagwarantować, że woda jest pitna” i „sieć jest wybudowana, ale nikt się do niej nie podłączył”.
W latach wyborczych populacja gminy dramatycznie rośnie dzięki masowym meldunkom tymczasowym. W 2024 r. na listach wyborczych pojawiło się 339 głosujących (przy 166 mieszkańcach wg spisu 2021), w tym 177 na listach dodatkowych. W pierwszych miesiącach 2024 r. 157 osób zgłosiło tymczasowe zameldowanie. W 2020 r. było 156 takich przypadków, a w 2012 r. poprzedni wójt Karl Rank zgłaszał to samo zjawisko.
Obserwatorzy Expert Forum odnotowali liczne głosy grupowe z tymczasowymi dowodami tożsamości od osób nieznanych w gminie. Jeden z mieszkańców, Victor Vlad, otrzymał pocztą protokół na nazwisko nieznajomego – okazało się, że pięć osób miało meldunek tymczasowy pod jego adresem bez jego wiedzy (wszystkie wizy wydane 23–27 maja 2024 r.). Biuro ewidencji ludności tłumaczyło pomyłkę w numeracji ulic po zmianach wprowadzonych przez gminę. Mieszkańcy podsumowują:
Miewaliśmy po 30 zameldowanych lokatorów w jednym domu. Po wyborach znikają.
Źródło: Republika/Context.ro
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X