Opozycja alarmuje: rząd Tuska nie panuje nad granicami Polski. Z zachodu nachodźców sprowadzają nam Niemcy, a ze wschodu trafiają oni do nas dzięki pomocy „aktywistów”

Portal TV Republika, wch 22-06-2024, 08:30
Artykuł
PAP

Politycy PiS przeprowadzili poselską kontrolę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji , by sprawdzić dlaczego szef resortu Tomasz Siemoniak i podległe mu służby zgodziły się na to, aby aktywiści mogli działać w strefie buforowej przy polsko-białoruskiej granicy. W czasie konferencji Mariusz Błaszczak, Paweł Jabłoński i Daniel Milewski przypomnieli kuriozalne słowa szefa resortu obrony Władysława Kosiniak-Kamysza, który apelował do aktywistów, by ci "nie utrudniali służby żołnierzom i funkcjonariuszom na granicy, i by nie brali udziału w przemycie ludzi z Białorusi do Polski".

"Widać, brakuje komunikacji w rządzie Donalda Tuska, bo za to, że aktywiści mogą działać w strefie buforowej, odpowiedzialny jest minister MSWiA i służby jemu podległe. W związku z tym, udajemy się z kontrolą poselską do MSWiA, żeby zapytać dlaczego minister Tomasz Siemoniak i podległe mu służby zgodziły się na to, żeby aktywiści mogli działać w strefie buforowej. Dlaczego rząd Donalda Tuska nie reaguje wtedy, kiedy polscy funkcjonariusze i żołnierze są obrażani przez aktywistów. Dlaczego rząd Donalda Tuska nie reaguje wtedy, kiedy te organizacje łamią prawo przemycając ludzi z granicy białoruskiej do Polski?", pytał Mariusz Błaszczak.

Strefa buforowa przy granicy z Białorusią, według zapowiedzi szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka ma ok. 60 km długości, ale nie będzie w niej żadnej miejscowości. Według założeń strefa ma utrudnić przemyt nielegalnych migrantów przez granicę polsko-białoruską i zapewnić lepsze warunki dla działającej tam Straży Granicznej, wojska i Policji.

"Jesteśmy po kontroli poselskiej w MSWiA z Danielem Milewskim i Pawłem Jabłońskim. Kierownictwo resortu przyznało, że kilku aktywistów otrzymało specjalne przepustki do strefy buforowej przy granicy z Białorusią. To otwarte przyzwolenie władzy na utrudnianie służby oraz szkalowanie i obrażanie żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących naszych granic. MSWiA nie ma pojęcia o skali przerzutu nielegalnych migrantów z Niemiec do Polski. Sytuacja jest całkowicie poza kontrolą rządu!", poinformował w mediach społecznościowych już po kontroli poseł Mariusz Błaszczak.

Polityk dodał także, że "MSWiA nie ma pojęcia o skali przerzutu nielegalnych migrantów z Niemiec do Polski". "Sytuacja jest całkowicie poza kontrolą rządu" - podkreślił.

Źródło: PAP, Twitter, dorzeczy.pl, Portal TV Republika

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy