Nurkowie znaleźli gigantyczną kość mamuta. To nie pierwsze ich odkrycie

Dwóch płetwonurków z Florydy odkryło w rzece kość mamuta. Prawdopodobnie pochodzi z epoki lodowcowej.
Derek Demeter i Henry Sadler znaleźli ogromną kość w rzece Peace.
Kość prawdopodobnie należała do mamuta kolumbijskiego, który żył na Florydzie między 2,6 mln a 10 tys. lat temu. „Ten prawdopodobnie ma 100 tys. lat” - powiedział Demeter telewizji FOX 35.
Paleontolodzy-amatorzy tego samego dnia odkryli części wymarłego rekina i ząb tygrysa szablozębnego.
Sadler wcześniej znalazł zęby mamuta w tej samej rzece.
– Uwielbiam to, to jak podróże w czasie – mówił Demeter.
RARE FIND IN FLORIDA! ????
— Matt Devitt (@MattDevittWINK) May 1, 2021
A giant bone of a Mammoth dating back to the Ice Age was just found in the Peace River near Arcadia this week. The 4-foot, 50-pound bone is well over 10,000 years old! Credit: Derek Demeter & Henry Sadler @WINKNews pic.twitter.com/yiiLyxZT9F
– Uczę w klasie, gdzie dzieci mogą zobaczyć, dotknąć, poczuć i naprawdę poznać historię świata przyrody – powiedział Sadler.
– Rozmawiam z dziećmi o filmie„ Epoka lodowcowa ”. ... Słyszeli o tygrysach szablozębnych. Znalezienie kawałka jednego z tych zwierząt, ożywienie go dla tych dzieci... jest po prostu niesamowite – mówił.
Polecamy Poranek Radia
Wiadomości
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o ochronie małoletnich, czyli przepisów tzw. Lex Kamilek
PILNE: Minister kultury Marta Cienkowska odwołała Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego
Magdalena Ejsmont ma zostać wiceszefem kontrwywiadu wojskowego. Jest bliską znajomą gen. Pytla, miała cofnięte poświadczenie bezpieczeństwa
Szef MON o katastrofie F-16 przed Air Show w Radomiu: trwają czynności operacyjne, pracują dwa zespoły
Najnowsze

Mężczyźni zatrzymani w związku z pobiciem A. Niedzielskiego doprowadzeni do prokuratury

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o ochronie małoletnich, czyli przepisów tzw. Lex Kamilek

PILNE: Minister kultury Marta Cienkowska odwołała Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego
