Lem będzie uhonorowany w kosmosie. Rozpoczyna się misja SpaceX Crew Dragon
Astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, członek misji kapsuły SpaceX Crew Dragon, uhonoruje w przestrzeni pozaziemskiej Stanisława Lema w stulecie jego urodzin. Astronauci pozostaną w kosmosie ponad pół roku.
– Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie prawdopodobnie w jesieni, pod koniec misji. Ale w jaki dokładnie sposób – to pozostaje tajemnicą, a przygotowania trwają. Film i zdjęcia z wydarzenia zostaną opublikowane – powiedział Szymon Kloska z Krakowskiego Biura Festiwalowego, które z Polską Fundację Fantastyki Naukowej nawiązało współpracę z Europejską Agencją Kosmiczną.
Załoga misji kapsuły SpaceX Crew Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS-International Space Station) liczy czterech uczestników. Jednym z nich jest francuski astronauta (specjalista misji) Thomas Pesquet – i to on, zgodnie z zapowiedziami, uhonoruje Stanisława Lema.
Pesquet jest astronautą Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), pozostali trzej uczestnicy pracują dla amerykańskiej agencji NASA: Shane Kombrough (dowódca misji), Megan McArthur (pilot) i Akihiko Hoshide (specjalista misji). Ich badania mają się przyczynić do lepszego poznania wszechświata.
Ponadpółroczna misja kosmiczna SpaceX Crew Dragon jest transmitowana na stronie internetowej NASA.
To druga misja kapsuły SpaceX Crew Dragon. Pierwsza odbyła się rok temu.
Lem ponad pół wieku temu tak wyobrażał sobie podróże kosmiczne. „Kiedy już pilot ułożył się na fotelu, miał po obu bokach cztery rękojeści główne reaktora i sterowniczych dysz odchylających, trzy awaryjne, sześć dźwigni małego pilotażu, pokrętła rozruchu i biegu jałowego oraz regulator mocy, ciągu, przedmuchu dysz, a nad samą podłogą — wielkie szprychowe kółko aparatury klimatyzacyjnej, tlenowej, rączkę instalacji przeciwpożarowej, wyrzutni reaktora (gdyby rozpoczęła się w nim reakcja łańcuchowa nie kontrolowana), linkę z pętlą, przymocowaną do wierzchu szafki z termosami i jedzeniem, pod stopami zaś — wymoszczone miękko i opatrzone strzemiennymi pętlicami pedały hamownic i bezpiecznik wyrzutowy, którego naciśnięcie (pierwej trzeba było nogą rozbić jego kołpak i pchnąć go do przodu) wyrzucało pęcherz razem z fotelem i pilotem oraz wylatującymi za nim strunami spadochronu pierścienno–wstęgowego”. („Opowieści o pilocie Pirxie”).
Najnowsze
Doda wraca do małżeństwa z Radosławem Majdanem. Pokazała archiwalne zapiski
Mieszkaniec Zielonej Góry kontra reżim. Wywiesił na balkonie hasło "Zamach Stanu"
Polacy jadą na protest w obronie TK, a ich autokary są zatrzymywane i poddawane „kontrolom”
Ważne! Prezes NSA odnosi się do sprawy ataku na Trybunał Konstytucyjny
Mentzen o „resecie w TK”, Morawiecki o „zamachu”. Pilne konsultacje u Prezydenta Nawrockiego
Przedstawiciel lewicy narodowej: do czego to doszło, żeby Ruch Narodowy i lewica razem w imieniu Polski tutaj mówiła