Ma ponad 300 lat i wciąż zachwyca. Drewniany kościół w Giecznie to jeden z najpiękniejszych zabytków powiatu zgierskiego
Niewielkie Gieczno, położone zaledwie kilkanaście kilometrów od Zgierza, skrywa prawdziwy skarb drewnianej architektury. Wśród drzew stoi kościół pw. Wszystkich Świętych i św. Jakuba Apostoła, świątynia, która od ponad trzech stuleci nieprzerwanie służy mieszkańcom. Z zewnątrz zachwyca prostotą, wewnątrz kryje barokowe ołtarze, zabytkową ambonę i historię, która zaczęła się jeszcze w średniowieczu.
To jedno z tych miejsc, które najlepiej pokazują, że województwo łódzkie potrafi zaskakiwać nie tylko pałacami czy zamkami, ale również drewnianymi perełkami ukrytymi w niewielkich miejscowościach.
Historia starsza niż sam kościół
Historia parafii w Giecznie sięga XV wieku. Została erygowana około 1437 roku, a pierwsze źródła potwierdzające jej istnienie pochodzą z 1442 roku. Już wcześniej, prawdopodobnie około 1410 roku, stał tu pierwszy drewniany kościół pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła. Przez ponad 300 lat służył mieszkańcom, aż ustąpił miejsca nowej świątyni.
Obecny kościół powstał w latach 1717–1721 i do dziś zachował swoją XVIII-wieczną konstrukcję. "To jest ten kościół z XVIII wieku. Oczywiście w międzyczasie dokonywano różnych poprawek i remontów. Od 2022 roku odnawiamy świątynię i przywracamy jej pierwotny blask", mówi ks. Mirosław Marczak, proboszcz parafii Wszystkich Świętych w Giecznie.
Fundator, który nie doczekał końca budowy
Za budową obecnej świątyni stoi niezwykle ciekawa postać. Fundatorem kościoła był Jan Pokrzywnicki, duchowny związany z kapitułą gnieźnieńską i łęczycką, pełniący również funkcję proboszcza krakowskiego i złakowskiego. Należał do grona ważnych duchownych Rzeczypospolitej początku XVIII wieku. Budowę rozpoczęto w 1717 roku. Pokrzywnicki zmarł jednak jeszcze w tym samym roku. W swoim testamencie zapisał środki na kontynuację inwestycji, dzięki czemu prace mogły zostać dokończone. Cztery lata później kościół był gotowy, a 18 listopada 1721 roku został uroczyście poświęcony.. To właśnie dzięki tej fundacji Gieczno zyskało świątynię, która przetrwała do naszych czasów niemal w niezmienionej formie.
Drewniana architektura, która oparła się czasowi
Kościół został zbudowany w tradycyjnej konstrukcji zrębowej z drewna i oszalowany. Jego korpus ma plan prostokąta, a wnętrze tworzą trzy nawy o niemal jednakowej wysokości, rozdzielone dwoma rzędami drewnianych słupów. Prezbiterium jest węższe, zamknięte wielobocznie, a od wschodu przylega do niego murowana zakrystia. Całość przykrywają dwuspadowe dachy kryte gontem. Nad nawą góruje niewielka wieżyczka z sygnaturką, jeden z najbardziej charakterystycznych elementów świątyni. To przykład dawnego budownictwa, w którym nie ma zbędnych ozdób. Urok tworzą drewno, proporcje bryły i naturalne materiały, które od ponad 300 lat chronią wnętrze kościoła.
Mały kościół, aż pięć ołtarzy
Największe zaskoczenie czeka jednak po przekroczeniu progu świątyni. "Jest to świątynia wyjątkowa nie tylko ze względu na architekturę, ale również wyposażenie. Mały kościół, a jest w nim aż pięć ołtarzy, jeden główny i cztery boczne. Przy tej wielkości kościoła należy to do rzadkości", podkreśla ks. Mirosław Marczak.
Źródło: lodzkie.pl, Republika