Niemcy w spirali zadłużenia. Gospodarka na skraju przepaści
Piętrzące się problemy niemieckiej gospodarki powodują spiralę zadłużania się naszego zachodniego sąsiada. Jak przewidują eksperci - jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
Niemcy planują zwiększyć wartość nowych pożyczek netto w 2027 r. do 118 mld euro. A to o około 7 proc. więcej niż przewidywano w kwietniu tego - wynika z informacji Bloomberga, co podajemy za portalem Business Insider..
"Czemu Berlin będzie musiał się jeszcze bardziej zadłużać? Z nieoficjalnych informacji Bloomberga wynika, że wynika to z niższych od oczekiwanych wpływów z podatków, rosnących kosztów obsługi długu w związku ze wzrostem stóp procentowych oraz dodatkowych potrzeb agencji, która wypłaca zasiłki dla bezrobotnych", cytujemy Business Insider.
Próbujący ratować, co jeszcze się da kanclerz Friedrich Merz przedstawił pakiet reform obejmujący emerytury, opiekę zdrowotną i podatki. Reformy mają na celu ograniczenie długoterminowych kosztów niemieckiego systemu opieki społecznej, zapewniając jednocześnie ulgi podatkowe w zakresie podatku dochodowego dla osób o niskich i średnich dochodach. Jak stwierdzają eksperci jest jednak wątpliwe, by terapia Merza zadziałała. Gospodarka Niemiec została osłabiona dwukrotnie - w wyniku rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę oraz po wojnie w Zatoce Perskiej.
"Rząd w Berlinie planuje nie tylko dalej się zadłużać, ale chce też wprowadzać oszczędności w budżecie podstawowym poprzez cięcia dotacji i ograniczenie wydatków we wszystkich ministerstwach, jednocześnie poszukując dodatkowych dochodów dzięki wyższym opłatom od alkoholu, tytoniu i tworzyw sztucznych", Business Insider cytuje Bloomberga.
Źródło: Business Insider, Bloomberg, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X