Roszkowski w Radiu Republika o możliwej cenie paliwa. 9 zł?
Atak USA i Izraela na Iran z 28 lutego 2026 r. wywołał gwałtowny wzrost cen ropy o 7,5–13% (Brent ok. 78–80 USD/bbl) oraz wstrzymanie produkcji LNG w Katarze po irańskich atakach dronowych – zdaniem Marcina Roszkowskiego, prezesa Instytutu Jagiellońskiego, w wywiadzie dla Radia Republika Polska odczuje to w portfelach, ale nie dojdzie do ekstremalnych poziomów typu 9 zł/l paliwa.
W rozmowie w Radiu Republika Marcin Roszkowski ocenił, że obecny konflikt w Zatoce Perskiej wywołał klasyczny szok podażowy, ale nie większy niż w typowych zawirowaniach geopolitycznych. Ceny ropy Brent po poniedziałkowym otwarciu giełd skoczyły początkowo nawet o 13%, chwilowo przekraczając 80 USD, by ustabilizować się na poziomie ok. 78 USD (wzrost o 7,5%). Amerykańska WTI podrożała o ok. 7% do 72 USD. Ekspert podkreślił, że reakcja była nerwowa z powodu braku informacji i ryzyka zamknięcia Cieśniny Ormuz, ale rynek szybko koryguje – nie widać na razie dramatycznego, długoterminowego szoku.
Kluczowy problem to Katar, który po irańskich atakach dronów na instalacje w Ras Laffan i Mesaieed wstrzymał produkcję LNG – największego na świecie eksportera gazu skroplonego. To podbiło ceny gazu w Europie nawet o kilkadziesiąt procent w kontraktach terminowych i przełożyło się na wyższe notowania energii elektrycznej na TGE. Roszkowski uspokajał jednak, że polskie kontrakty z Katarem i USA (krótko-, średnio- i długoterminowe) zapewniają na razie bezpieczeństwo dostaw, choć ceny prądu już rosną.
Na stacjach paliw w Polsce spodziewane są podwyżki – benzyna i diesel mogą dojść do 6,20–7,50 zł/l w scenariuszu umiarkowanym, ale mało realne jest 9 zł/l. Koncerny szybko windowują ceny w górę, ale obniżają je opornie. Wojna raczej nie przerodzi się w długotrwałą okupację Iranu – Roszkowski wątpi w inwazję lądową i uważa, że konflikt powinien się zakończyć w najbliższych tygodniach/miesiącach, choć spekuluje o ewentualnej zmianie reżimu.
Ekspert zwrócił też uwagę na szerszy kontekst polskiej gospodarki. Fitch Ratings 27 lutego 2026 r. potwierdziło rating Polski na A- z negatywną perspektywą, wskazując na poważne ryzyko dalszego pogorszenia finansów publicznych – deficyt ok. 300 mld zł (rekord III RP), dług rośnie, PMI na poziomie 47,1 pkt sygnalizuje stagnację, a produkcja przemysłowa spada. Słaby złoty (zwłaszcza wobec euro) potęguje presję z drogiej ropy kupowanej w dolarach.
Roszkowski podkreślił, że problemy fiskalne są wewnętrzne i rząd nie może ich zrzucić na konflikt – to Polska sama sobie „strzela w stopę” rekordowym zadłużeniem bez widocznych efektów prowzrostowych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Suchoń o konflikcie na Bliskim Wschodzie: to operacja USA, Polska nie powinna być wyrywna
Roszkowski w Radiu Republika o możliwej cenie paliwa. 9 zł?
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Udało się! W Warszawie wylądował samolot z Dubaju. "Tysiące osób czeka" [WIDEO]