Bruksela znów "atakuje" fermy drobiu. Jaja i mięso będą droższe
Komisja Europejska przyjęła nową Strategię dla Hodowli, w której zapowiada gruntowną reformę zasad chowu kur niosek i brojlerów. Do końca 2026 roku Bruksela przygotuje przepisy promujące całkowitą eliminację klatek, co oznacza znaczny wzrost kosztów produkcji i kolejne podwyżki cen jaj oraz mięsa drobiowego dla europejskich konsumentów.
Komisja Europejska po raz kolejny wzięła na celownik europejski sektor drobiarski. W zatwierdzonej właśnie strategii Bruksela zobowiązała się przedstawić jeszcze w tym roku projekt nowelizacji przepisów dotyczących kur niosek i kurcząt brojlerów. Głównym celem jest dalsze przechodzenie na systemy chowu bez klatek.
Chociaż nowe prawo jeszcze nie weszło w życie, dokument wyznacza jasną ścieżkę: stopniowa likwidacja klatek, ograniczenie uboju jednodniowych piskląt płci męskiej oraz wprowadzenie mechanizmów, które wymuszą na produktach importowanych te same rygorystyczne standardy, co na producentach unijnych.
Dla branży oznacza to ogromne wyzwanie. Przejście na systemy bezklatkowe wymaga przebudowy całych kurników, zakupu nowego sprzętu, zmiany organizacji stad i często zmniejszenia obsady. Koszty tych inwestycji są bardzo wysokie, a sektor i tak boryka się obecnie z ptasią grypą i ogniskami choroby Newcastle.
Organizacje animalistyczne od lat naciskały na takie zmiany. Komisja Europejska realizuje w praktyce postulaty inicjatywy obywatelskiej „End the Cage Age”, którą poparło 1,4 mln osób. Mimo wielokrotnych dostosowań ferm do poprzednich unijnych wymogów, Bruksela wraca do tej agendy.
Skutek dla konsumentów będzie odczuwalny bardzo szybko. Już w 2025 roku jaja mocno podrożały. Kolejne ograniczenia najprawdopodobniej przełożą się na dalszy wzrost cen – zarówno jaj, jak i mięsa drobiowego, które są podstawowymi produktami w koszyku wielu gospodarstw domowych.
Pozytywem jest to, że Unia zapowiada również walkę z konkurencją zewnętrzną. Komisja chce wymagać od importu spełniania tych samych norm dobrostanu zwierząt, co producenci europejscy. W teorii ma to chronić unijnych rolników, w praktyce może oznaczać mniejszą dostępność tańszych produktów i ogólną drożyznę na półkach sklepów.
Nowa strategia to dopiero początek. W 2027 roku Bruksela planuje podobną reformę w sektorze trzody chlewnej. Jednocześnie Unia uruchomiła plan promocji białka roślinnego, by zmniejszyć zależność od importu soi i innych pasz.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X