Kurierzy Poczty Polskiej stracą umowy o pracę i założą własne firmy?
Czy Poczta Polska chce zmienić etaty kurierów w umowy B2B, a tym samym zmusić swoich pracowników do założenia indywidualnych działalności gospodarczych? Zabieg ma na celu poprawę rentowności spółki i równanie do konkurencji.
Z kuriera-pracownika na właściciela firmy
Sprawę opisuje Marcin Krzeszowiec z „Tygodnika Solidarność”. Autor pisze, że narodowy operator zdecydował się na równanie do standardów innych firm kurierskich, ale – jak podkreśla – „szkoda tylko, że nie są to dobre standardy, a rynkowy śmietnik”.
Poczta Polska chce zmienić kurierom umowy o pracę na umowy typu B2B, czyli tym samym mają oni założyć jednoosobowe działalności gospodarcze i wystawiać faktury dotychczasowemu pracodawcy.
To prawda, że pozostali przewoźnicy w segmencie KEP (usługi kurierskie, ekspresowe, pocztowe) nakłaniają swoich pracowników do tego, żeby założyli jednoosobowe działalności gospodarcze i udawali, że prowadzą firmy. To prawda, że aby z nimi konkurować, trzeba grać na podobnych zasadach. Jednak prawdą jest również to, że aby z kimś wygrać, trzeba go wyprzedzić. Można to zrobić przełomową technologią, efektywniejszą formą organizacji pracy czy znalezieniem pewnej niszy – podkreśla dziennikarz „Tygodnika Solidarność”.
Wydłużony czas dostawy, niższa cena
Autor przypomniał słowa Sebastiana Mikosza, prezesa Poczty Polskiej. Mówił on rok temu w wywiadzie, aby „nie ścigać się z innymi firmami kurierskimi, ale dowozić paczki klientom po niższych cenach kosztem długości dostawy”.
Publicysta pisze, że „budowanie przewagi konkurencyjnej poprzez oferowanie najniższej ceny i wydłużonego czasu dostawy to bardzo rozsądne rozwiązanie”.
Myślę, że jest to powszechny zwyczaj konsumencki, gdy kupując np. książkę, w pierwszej kolejności porównuję jej cenę w kilku księgarniach, a gdy okazuje się ona podobna, o moim wyborze decyduje koszt przesyłki – pisze publicysta.
Krzeszowiec przekonuje dalej, że gdyby operator zagwarantował, że paczki będą dostępne do odbioru w placówce pocztowej przez 2 tygodnie (jak obecnie), „byłaby to kolejna przewaga konkurencyjna i naprawdę mocny argument na korzyść tej opcji przesyłki”.
To doskonałe rozwiązanie dla ludzi, którzy przebywają na urlopie, za granicą, zapomnieli odebrać przesyłkę albo po prostu nie wiedzą, czy zdążą odebrać paczkę za 2–3 dni, bo akurat wypadł im jakiś wyjazd – pisze autor „Tygodnika Solidarność”.
Czy uda się utrzymać dotychczasowe zasady zatrudnienia?
Dalej autor wraca do kurierów i tego, jakie prawa mogliby utrzymać.
Być może udałoby się w ten sposób uratować etaty choć części kurierów i nie zabierać im 26-dniowego urlopu, zwolnienia chorobowego, prawa do odprawy, a przede wszystkim nie zmuszać ich do wyścigu szczurów z innymi kurierami. Nie wiem, jak radzi sobie dzisiaj francuska poczta, ale chciałbym tutaj zacytować jeszcze inną wypowiedź. To słowa Donalda Tuska ze spotu wyborczego, który chyba nie tylko mi pozostał w pamięci: ‘Czy to możliwe? Skoro udało się w Irlandii, dlaczego ma nie udać się w Polsce?’”.
Źródło: Republika, Tygodnik Solidarność, tysol.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X