Miliardy euro przeciw suwerenności narodów. Bruksela idzie na wojnę
Unia Europejska przygotowuje się do przeznaczenia 8,6 miliarda euro w ramach wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034 na nowy program AgoraEU, który ma wspierać organizacje pozarządowe, media i struktury społeczeństwa obywatelskiego, zastępując malejące fundusze amerykańskie i wzmacniając konsensus ideologiczny w obliczu wzrostu sił niepodległościowych w Europie.
Zgodnie z wewnętrznymi planami, które są dyskretnie omawiane w instytucjach europejskich, nowe wieloletnie ramy finansowe na okres 2028–2034 obejmowałyby masowy wzrost funduszy dla organizacji pozarządowych (NGO), kampanii politycznych, mediów i struktur tzw. „społeczeństwa obywatelskiego”, z których wiele jest zgodnych z priorytetami Komisji Europejskiej.
Program AgoraEU, proponowany przez Komisję Europejską w lipcu 2025 roku, ma budżet w wysokości około 8,6 miliarda euro na siedem lat, co stanowi do sześciu razy więcej niż obecne poziomy finansowania.
Ten zintegrowany program łączy elementy dotychczasowych inicjatyw, takich jak Creative Europe (kultura i media) oraz Citizens, Equality, Rights and Values (CERV – demokracja, prawa obywatelskie, równość i wartości), tworząc trzy główne komponenty: Creative Europe – Culture (1,8 mld euro), Media+ (3,2 mld euro) oraz CERV+ (3,6 mld euro).
Przez ponad dekadę znaczna część tego aktywistycznego systemu przetrwała dzięki funduszom pochodzącym ze Stanów Zjednoczonych, przekazywanym za pośrednictwem programów związanych z USAID, prywatnych fundacji i powiązanych organizacji. Ten strumień pieniędzy umożliwił profesjonalizację kampanii, utrzymanie stałych struktur nacisku politycznego oraz wpływanie zarówno na rządy krajowe, jak i same instytucje wspólnotowe.
Jednak te środki finansowe teraz się wyczerpują. Zamknięcie amerykańskiego kranu spowodowało cięcia, zwolnienia i zamknięcia projektów, co w Brukseli postrzegane jest nie jako problem finansowy, lecz jako bezpośrednie zagrożenie polityczne, zwłaszcza w momencie, gdy euroesceptycyzm i formacje patriotyczne zyskują na sile w całej Europie.
Odpowiedzią Komisji jest zwiększone wydawanie pieniędzy publicznych. Szkice budżetowe przewidują utworzenie scentralizowanego programu o nazwie AgoraEU, który skupiałby finansowanie mediów, kultury i aktywizmu pod kontrolą wspólnotową. Kwota ta jest znacząca: 8,6 miliarda euro w ciągu siedmiu lat, co oznacza podwojenie lub więcej w porównaniu z obecnymi budżetami Creative Europe (obecnie 2,44 mld euro) i CERV (1,5 mld euro).
Oficjalnie Bruksela przedstawia plan jako inwestycję w demokrację, partycypację i wolność słowa. Program ma promować wspólne wartości, w tym demokrację, równość i rządy prawa, wspierać różnorodność kulturową Europy, sektory audiowizualne i kreatywne, wolność mediów oraz zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego. Ma zapewniać przestrzenie, w których obywatele mogą się spotykać, tworzyć i wymieniać poglądy, swobodnie wyrażać opinie oraz zwiększać świadomość i różnorodność.
W praktyce projekt programu faworyzowałby organizacje ideologicznie zgodne z Komisją, zastępując finansowanie północnoamerykańskie stałym strumieniem pieniędzy europejskich, opłacanych przez podatników.
Debata wykracza daleko poza kwestie budżetowe. Masowe wstrzykiwanie funduszy publicznych do sieci bojówek ideologicznych rodzi poważne wątpliwości co do neutralności instytucjonalnej oraz legitymacji zmuszania obywateli do finansowania grup, które w wielu przypadkach działają otwarcie przeciwko demokratycznie wybranym rządom.
Decyzja ta jest jeszcze bardziej kontrowersyjna w kontekście utrzymującej się inflacji, stagnacji gospodarczej i presji na usługi publiczne, podczas gdy Bruksela przygotowuje cięcia lub surowe ograniczenia w innych obszarach. Dla wielu przesłanie jest jasne: absolutny priorytet dla utrzymania aparatu ideologicznego, nawet kosztem dobrobytu obywateli.
Ten zwrot odzwierciedla również rosnące napięcie wśród elit wspólnotowych w obliczu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu i jego otwarcie wrogiej postawy wobec biurokracji europejskiej. W korytarzach Brukseli mówi się już otwarcie o potrzebie „obrony europejskiego konsensusu”. W praktyce oznacza to wykorzystywanie pieniędzy jako narzędzia politycznego: wzmacnianie głosów zgodnych, wyciszanie krytyki i karanie rządów odbiegających od oficjalnej linii. Kraje takie jak Węgry już znają cenę wyzwania Komisji. Inne obserwują z uwagą.
Cały budżet UE na lata 2028–2034, zaproponowany przez Komisję w lipcu 2025 roku, wynosi prawie 2 biliony euro (1,26% dochodu narodowego brutto UE średnio w latach 2028–2034). AgoraEU jest częścią szerszego pakietu, w tym wzmocnionego programu Erasmus+ oraz innych inicjatyw na rzecz edukacji, umiejętności i wartości demokratycznych. Krytycy, w tym organizacje takie jak Civil Society Europe, wyrażają obawy co do wielkości i struktury budżetu, wskazując na brak zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego w jego rozwój oraz potencjalne zanikanie strukturalnego wsparcia dla sieci europejskich poprzez granty operacyjne.
Z drugiej strony, źródła prawicowe, jak European Conservative czy MCC Brussels, oskarżają UE o finansowanie propagandy i aktywizmu skierowanego przeciwko wolnej mowie oraz interesom narodowym.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Sakiewicz: reżim Tuska potrafi atakować w strachu-wsadza swoich oponentów do więzienia i łamie prawo
Błaszczak zwrócił uwagę na ważny element zatrzymania Maduro. Mamy taki sam sprzęt, który użyli w Wenezueli Amerykanie
Najnowsze
Błaszczak zwrócił uwagę na ważny element zatrzymania Maduro. Mamy taki sam sprzęt, który użyli w Wenezueli Amerykanie
Maduro i jego żona usłyszą zarzuty. Grozi im do 30 lat więzienia | Przyjaciele Republiki
Rozbito szajkę włamywaczy działających na terenie Gdańska