Czarne chmury nad Volkswagenem. Tysiące ludzi znajdą się na bruku
Volkswagen zlikwiduje w najbliższych latach kolejnych 50 tys. miejsc pracy na całym świecie, z czego około połowa przypadnie prawdopodobnie na Niemcy - podała w piątek agencja dpa, powołując się na źródła w tej firmie. Nowa redukcja dochodzi do już trwających programów o podobnej skali.
Według mediów wcześniej uzgodniono już redukcję około 50 tys. etatów w zakładach, co łącznie daje około 100 tys. stanowisk mniej. Jak podkreślił koncern, konieczne jest dalsze zasadnicze dostosowanie zasobów kadrowych, by odpowiedzieć na realia gospodarcze.
Szczególnie zagrożone są cztery zakłady Volkswagena: w Emden, Zwickau, Hanowerze oraz Neckarsulm. Rada nadzorcza podkreśliła, że w koncernie istnieje nadwyżka zdolności produkcyjnych w Europie i że dla tych czterech fabryk nie można obecnie zagwarantować ich konkurencyjnego wykorzystywania. Obecnie analizowane są alternatywne sposoby wykorzystania tych zakładów. Nie podjęto decyzji o ich zamknięciu.
"Plan Przyszłości 2030”, jak Volkswagen nazwał plan restrukturyzacji koncernu, jest najgłębszym programem transformacji w jego historii. Do końca czerwca 2027 roku ma zostać opracowana koncepcja trwałej i konkurencyjnej struktury produkcji dla europejskich zakładów. Z kolei do 2035 roku koncern ograniczy paletę modeli o około 50 proc. Zapowiedziano też szczuplejsze struktury zarządzania i krótsze ścieżki decyzyjne.
Rząd Niemiec z zadowoleniem przyjął ugodę w sprawie planu oszczędnościowego w Volkswagenie. Zastępca rzecznika rządu Sebastian Hille zwrócił też uwagę na trudną sytuację branży motoryzacyjnej.
Chcemy, żeby Niemcy pozostały skuteczną lokalizacją przemysłową - powiedział Hille.
Bardziej ponure nastroje panują w krajach związkowych, gdzie znajdują się dotknięte planami redukcji fabryki - Dolnej Saksonii, Saksonii i Badenii-Wirtembergii. Cytowany przez tygodnik „Der Spiegel” premier Dolnej Saksonii Olaf Lies podkreślił podczas wizyty w zakładzie w Emden, że „nie do pomyślenia jest, iż nie będziemy już tu produkować samochodów”.
Premier Saksonii Michael Kretschmer w rozmowie ze „Spieglem” wyraził pewność, że fabryka Volkswagena w Zwickau będzie nadal działała. Sprzeciwił się jednocześnie wszelkim alternatywnym sposobom wykorzystania zakładu, takim jak produkcja broni.
Chcemy, aby samochody nadal tam powstawały - dodał.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X