Bunt Wagnerowców ma swoje plusy? Kijów wylicza jeden po drugim
Sobotni wojskowy pucz w Rosji - z perspektywy Ukrainy - ma również swoje dobre strony. Dlaczego? "Dla Ukrainy najważniejszym następstwem buntu Grupy Wagnera jest kompromitacja rosyjskiego dowództwa i fakt, że podlegająca Jewgienijowi Prigożynowi najemnicza armia nie będzie już walczyć przeciwko Ukrainie", tłumaczy szef ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanow, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.
"Mamy do czynienia z kompromitacją rosyjskiego dowództwa. Mit o niezłomności rosyjskiego reżimu został po raz kolejny zniszczony. (...) Co więcej, prywatna armia Wagnera nie będzie już brać udziału w działaniach wojennych na terytorium Ukrainy. A jest to najskuteczniejsza jednostka rosyjskich wojsk, która wiedziała, jak osiągnąć sukces za wszelką cenę", przyznał Budanow.
W tle buntu Grupy Wagnera, rosyjskich źródłach mnożą się spekulacje o „dużych czystkach” w strukturach dowódczych armii, które miałyby być konsekwencją właśnie tegoż rokoszu Prigożyna. Pojawiła się nieoficjalna informacja o aresztowaniu uważanego za bliskiego Prigożynowi gen. Siergieja Surowikina, a także o zmianach w dowództwie na froncie w Ukrainie i karaniu wojskowych, którzy nie dość zdecydowanie reagowali na bunt.
Najnowsze
Ziobro o Sikorskim: jak bardzo musiałeś być skorumpowany, gdy zapraszałeś Rosję do NATO [SONDA]
Zgwałcona, okaleczona i skazana na śmierć! Hiszpania zgodziła się na eutanazję 25-latki
Tusk znów oszukał Polaków. Nie będzie składał skargi do TSUE ws. Mercosur [SONDA]