Atak na Leszka Millera w Sieradzu
Przewodniczący SLD Leszek Miller został uderzony w Sieradzu przez nieznanego mężczyznę i oblany nieznaną substancją. Działacze Sojuszu złożyli w tej sprawie doniesienie na policję. Nie wykluczają, że wystąpią o ochronę osobistą dla byłego premiera.
O ataku poinformował rzecznik Sojuszu Dariusz Joński.
Według jego relacji, Miller – wraz z innymi politykami SLD – uczestniczył w Sieradzu w koncercie muzyki poważnej. Po zakończeniu koncertu został nagle zaatakowany przez nieznanego mężczyznę, który uderzył byłego premiera w tył głowy foliową torebką napełnioną nieznaną substancją, wykrzykując przy tym coś niezrozumiałego.
– Uderzenie było tak mocne, że torba się rozerwała, a substancja o bardzo nieprzyjemnym zapachu oblała premiera – powiedział Joński.
Po zdarzeniu lider SLD wrócił do domu, a jego partyjni koledzy złożyli sieradzkiej policji doniesienie o "naruszeniu nietykalności cielesnej". Joński ma nadzieję, że sprawca ataku zostanie zatrzymany, tym bardziej, że było wielu świadków tego incydentu, lokalne media nagrywały wizytę Millera.
Najnowsze
Prognoza pogody na 3 i 4 października: najcieplej na południu, nawet do 23 st. C
Kierowcy śmieją się, że 5,19 zł/litr to będzie co najwyżej gaz LPG, a nie benzyna
Do rejestru dłużników coraz częściej trafiają nastolatkowie