26 182 nowych przypadków COVID-19. W Warszawie spadek liczby zakażeń
Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowsze dane dotyczące liczby nowych i potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem. Odnotowano dalsze spadki zakażeń na Lubelszczyźnie i Podlasiu, co oznacza, że fala pandemii osiągnęła już w tych regionach punkt kulminacyjny.
W ciągu ostatniej doby wykonano ponad 105,1 tys. testów na koronawirusa. 26 182 z nich dało wynik pozytywny, najwięcej w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie ich liczba wynosi 1363. Z powodu COVID-19 zmarło 96 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 282 osoby.
Mamy 26 182 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawiruse z województw: mazowieckiego (4730), śląskiego (3159), wielkopolskiego (2302), małopolskiego (2143), dolnośląskiego (1870), łódzkiego (1600), zachodniopomorskiego (1416), pomorskiego (1397),
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) November 27, 2021
W województwie mazowieckim liczba zakażeń znacząco wyhamowała i obecnie wynosi 3 proc. względem ostatniego tygodnia. Natomiast w samej Warszawie trzeci dzień z rzędu zanotowano spadek liczby pozytywnych przypadków, a także różnicę względem ostatniego tygodnia na poziomie -2,56 proc.
W dzisiejszych statystykach nowych zakażeń obserwujemy dalsze spadki na Lubelszczyźnie i Podlasiu oraz wyhamowanie wzrostów na Mazowszu.
— Adam Niedzielski (@a_niedzielski) November 27, 2021
W województwie lubelskim i podlaskim od kilku dni obserwujemy również spadek hospitalizacji. pic.twitter.com/8qkC3TB8xi
Najnowsze
Duklanowski: rząd Tuska reklamuje "nowy port na Bałtyku", którego... nie ma
Matecki alarmuje ws. Parku Kasprowicza. "Chcą zmienić nazwę na Park Johanna Heinricha Quistorpa"
"Wspierajcie prawdziwą sztukę". Jaś Kapela znów wyciąga rękę po kasę [WIDEO]
Watykan wobec AI: sztuczna inteligencja ma służyć godności człowieka
Nawrocki w Poznaniu na rocznicy Czerwca ’56: komuniści chcieli zabrać nam nie tylko ciało, ale także ducha
Branża meblarska i drzewna na skraju przepaści? Jest źle, a dzięki UE może być jeszcze gorzej