Pilot nie przyszedł do pracy. Za sterami samolotu zasiadł... jeden z pasażerów!
Bardzo chciałbym pojechać na wakacje, więc jeśli potrzebujecie przysługi, jestem gotów do lotu - powiedział pasażer, który okazał się… pilotem!
Pasażerowie samolotu lecącego z Manchesteru do hiszpańskiego Alicante, zostali postawieni przed trudnym faktem: ich pilot nie stawił się w pracy. Wakacyjny lot stanął więc pod znakiem zapytania. Sytuację uratował jeden z pasażerów, Michael Bradley, który wraz z rodziną był na pokładzie samolotu. Okazało się, że Bradley również jest pilotem pracującym dla easyJet. Postanowił, że uratuje sytuację, więc zadzwonił do przełożonych i powiedział, że jest gotów usiąść za sterami maszyny. Kilkadziesiąt sekund później odebrał telefon ze zgodą na start.
– Zadzwoniłem do easyJet i powiedziałem: mam przy sobie licencję i bardzo chciałbym pojechać na wakacje. Jestem gotowy do drogi - powiedział Bradley w wywiadzie dla Independent.
Pasażerowie samolotu okrzyknęli Bradleya bohaterem!
Najnowsze
Polityczne trzęsienie ziemi w Kanadzie. Konserwatyści wygrywają po raz pierwszy od 1928 roku
„Powyżej historycznych poziomów”. Flota lotnictwa biznesowego rozrasta się na potęgę
Serbia: Lista Studencka z największą liczbą mandatów? Vuczić przyznaje porażkę