Przejdź do treści
07:11 Davos: Trump podpisze dokument założycielski Rady Pokoju. Przystąpiło do niej około 30 przywódców
06:24 USA: Clintonowie oskarżeni o obrazę Kongresu w sprawie związanej z Epsteinem
05:44 Serbia: Policja siłowo wypędziła demonstrantów z uniwersytetu; w kraju wybuchły protesty
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, 22 stycznia, g. 16, krzyż powstańców na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Rejtana. GRYBÓW - g. 18, Krzyż Sokoła przy ul. Kazimierza Wielkiego
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 23 stycznia, g. 16.30, ul. Planty 16A, sala konferencyjna NSZZ Solidarność, IV piętro, Kielce; Godz. 19, Starostwo Powiatowe, ul. Staszica 2 , sala konferencyjna, Końskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, 23 stycznia, g. 18.00, restauracja Pierożki.pl ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Busko-Zdroju zaprasza spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Oskarem Kidą, 23 stycznia, g. 17, Pensjonat Sanato ul. 1 maja 29 Busko-Zdrój
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" w Brzozowie zaprasza na uroczyste obchody 163. Rocznicy Wybuchu Powstania Styczniowego, 24 stycznia, g. 18, Bazylika Mniejsza pw. Przemienienia Pańskiego, Brzozów
Wydarzenia Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, g.17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nysie zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, 25 stycznia, g. 14:15, Nyski Dom Kultury, Nysa.
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie zaprasza na spotkanie z Jackiem Sasinem, Przemysławem Czarnkiem oraz Michałem Kowalskim. Wejherowo, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko - Pomorskiej ul. Zamkowa 2 w dniu 27 stycznia 2026, godz 19.30
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Szczecin zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, 28 stycznia, g.18:00, Sala konferencyjna przy hotelu Vulcan, ul. F. K. Druckiego-Lubeckiego 6A, Szczecin
Wydarzenie Klub ''Gazety Polskiej'' Sierakowice i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, Jackiem Sasinem i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 stycznia, g .17, sala Bieszczadna , ul. Wiejska 11, Sierakowice
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 29 stycznia, g.17:00, Częstochowa Aula Solidarności ul.Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Myślenice oraz poseł Władysław Kurowski zapraszają na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, 29 stycznia, g.18.30, Dom Katolicki, ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub GP w Dębicy zaprasza na spotkanie 29 stycznia (czwartek) w Dębicy z Premierem Mateuszem Morawieckim i Europosłem Danielem Obajtkiem. Spotkanie odbędzie się w Domu Kultury Mors o godzinie 17:30
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnowskie Góry zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 29 stycznia, g.18, Lokal Solidarności ul. Zamkowa 2, Tarnowskie Góry
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i Bractwo Świętego Józefa zapraszają na opłatek z bp. Tadeuszem Lityńskim, z udziałem Wojciecha Modesta Amaro. 31 stycznia g. 15.00 kościół pw. Ducha Św. - ul. Bułgarska w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Perth (Australia) zaprasza na pokojową demonstrację "Reparacje Dla Polski", 31 stycznia, g.10.45, Yagan Square Amphitheatre, 420 Wellington Street, Perth
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Georgette Mosbacher: Biden nie zmieni kursu wobec Polski. Polska jest wzorem dla NATO

Źródło: PAP/Radek Pietruszka

Mimo sporu o wynik wyborów w USA zapewniam, że 20 stycznia Joe Biden obejmie urząd prezydenta, a amerykańska demokracja będzie działać jak zawsze - mówi PAP ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Jak dodaje, nowa władza będzie kontynuować dotychczasowy kurs wobec Polski.

PAP: Zapowiedziała Pani, że wkrótce opuści swój urząd. Tymczasem nie jest to absolutnie jasne w przypadku Pani szefa Donalda Trumpa, który nadal podważa wynik wyborów prezydenckich w USA i którego wspiera w tym znaczna część Republikanów w Kongresie. Jak to się skończy? Czy ten spór Panią martwi?

Georgette Mosbacher: Szczerze mówiąc, prezydent ma prawo kwestionować wyniki i dochodzić swoich racji, sprawdzać, czy głosy zostały prawidłowo oddane, ale nasz system jest oparty na Kolegium Elektorskim, które już zdecydowało. Joe Biden zostanie zaprzysiężony jako następny prezydent Stanów Zjednoczonych.

PAP: Nie martwi się więc Pani tym sporem wokół wyborów?

G.M.: Nie, nie ma czym się martwić, mogę Pana zapewnić, że Joe Biden zostanie zaprzysiężony 20 stycznia.

PAP: Mimo wszystko nie sposób nie odczuwać zaniepokojenia, kiedy w poniedziałek w "Washington Post" czyta się wspólny apel wszystkich żyjących byłych szefów Pentagonu, którzy ostrzegają prezydenta przed angażowaniem wojska w rozwiązanie wyborczego sporu. Albo gdy czyta się, że prezydent przyjmuje w Białym Domu generała Mike'a Flynna, który otwarcie mówi o możliwości wprowadzenia stanu wojennego.

G.M.: Szczerze mówiąc, to śmieszne. Chętnie porozmawiam na poważne tematy, ale to jest niepoważne. Mieliśmy w USA do czynienia z zabójstwami i rezygnacjami prezydentów, ale mimo to nasza demokracja działała później dokładnie tak samo, jak zawsze. I tak samo będzie 20 stycznia.

PAP: Ale rozumiem, że czytała Pani ten apel w "Washington Post"?

G.M.: Czytam wiele rzeczy, co nie znaczy, że we wszystkie wierzę. Dezinformacja i teorie spiskowe mają to do siebie, że potrafią szybko się rozprzestrzeniać. Ja wolę rozmawiać o faktach. A fakty według mojej wiedzy są takie, że Joe Biden zostanie zaprzysiężony 20 stycznia i będzie to harmonijne przekazanie władzy.

PAP: Jest to Pani pożegnalny wywiad, chciałem więc zapytać o Pani dorobek, wzloty i upadki. Wzloty są dość oczywiste, jeśli chodzi o współpracę wojskową czy wizy. A co z niepowodzeniami?

G.M.: Myślę, że te upadki też były dość oczywiste (śmiech). Czuję, że wiele osiągnęliśmy podczas mojego pobytu w Polsce. Oczywiście, były pewne spięcia, ale to normalne. To, co osiągnęliśmy, jest niezwykłe: zwiększyliśmy liczbę żołnierzy amerykańskich w Polsce, aktywowaliśmy wysunięte dowództwo V korpusu (sił lądowych USA w Polsce - PAP), podpisaliśmy umowę o współpracy obronnej, sfinalizowaliśmy ruch bezwizowy, podpisaliśmy wstępne porozumienie w sprawie cywilnego programu energetyki nuklearnej. Wszystko, czego dokonaliśmy wokół bezpieczeństwa energetycznego, było naprawdę godne podziwu. Wszystko, począwszy od LNG, będącego pomostem umożliwiającym odejście od węgla, aż po energię wiatrową i słoneczną.

W ciągu ostatnich dwóch lat zwiększyliśmy wzajemny eksport i import o 23 proc., kreując nowe miejsca pracy po obu stronach Atlantyku. No i Trójmorze, które rozwinęliśmy i które, nieskromnie powiem, jest prawdziwym sukcesem regionu.

PAP: Mówiąc o sukcesach, wspomniała Pani o zwiększeniu liczebności wojsk i podpisaniu umowy o współpracy wojskowej (EDCA). Niedawno Kongres uchwalił nowy budżet obronny (NDAA), który może uniemożliwić realizację decyzji administracji Trumpa o wycofaniu części wojsk USA z Niemiec. Część z nich według zapowiedzi miała trafić do Polski.

G.M.: Muszę Pana poprawić, bo to był fake news. Żołnierze z Niemiec nigdy nie mieli trafić do Polski. To nigdy nie było omawiane w ramach dialogu i negocjacji, w których uczestniczyłam. Umowa, którą podpisaliśmy, mówi o tym, że żołnierze przyjeżdżający do Polski będą przeniesieni z różnych miejsc.

PAP: To prawda, ale o możliwości przeniesienia części żołnierzy z Niemiec wspominał były już minister obrony Mark Esper, który w przemówieniu dla think tanku Atlantic Council mówił o "realnej szansie zatrzymania 2. pułku kawalerii na stałe" w państwach wschodniej flanki NATO. Abstrahując od szczegółów, czy myśli Pani, że decyzja Kongresu zmieni coś w polityce bezpieczeństwa USA?

G.M.: Mogłam się mylić, to nie zostało mi przekazane. Jeśli się mylę, nie mam problemu z przyznaniem się do tego. Co do bezpieczeństwa, jestem mocno przekonana o tym, że to jest kwestia ciesząca się poparciem obu partii. Republikanie i Demokraci popierają wzmocnioną współpracę i zaangażowanie Ameryki w Polsce. Spędziłam wiele czasu w Waszyngtonie i mogę powiedzieć, że niezależnie od tego, czy chodziło o bezpieczeństwo energetyczne, militarne czy cyberbezpieczeństwo, mogliśmy liczyć na poparcie obu partii. Nie sądzę, by to się zmieniło.

PAP: Nie zmieni tego nastanie administracji Bidena?

G.M.: Nie, bo nie potrafię nawet wskazać choćby jednej sprawy, którą się tu zajmowałam, a która nie cieszyła się ponadpartyjnym poparciem.

PAP: Ekipa Bidena w kampanii duży nacisk kładła na demokrację i sprawy praworządności, a Demokraci w Kongresie wyrażali pewne obawy w tej kwestii kierowane pod adresem polskiego rządu. Czy to nie będzie problem?

G.M.: Oczywiście, zawsze przykładamy wagę do wartości demokratycznych, które są dla nas wszystkich ważne. Nie sądzę jednak, że te sprawy podczas mojej kadencji urosły do rangi problemu, który rodziłby obawy. Ani jedna z naszych firm, które robią interesy w Polsce, nie zgłaszała mi problemów w związku z praworządnością. Działałam w biznesie i wiem, że nie robi się interesów w kraju, gdzie prawo i umowy nie są szanowane. Niczego takiego tutaj nie widziałam.

PAP: Wspomniała Pani wcześniej o pewnych spięciach z politykami, więc zdaje sobie Pani sprawę, że była - jak na ambasadorkę - kontrowersyjną postacią. Wielu polityków skarżyło się w mediach na Pani styl czy sposób działania.

G.M.: To normalne w polityce, która jest trudnym i brutalnym zajęciem. Mam swoje przekonania i nigdy nie oczekiwałam, że wszyscy tu będą się ze mną zgadzać. Wierzę jednak, że wszystko to robiłam, kierując się interesem obu naszych krajów. Nie da się osiągnąć tak wiele, nie wywołując jakichś kontrowersji.

PAP: Nie da się zrobić omletu bez rozbicia kilku jajek?

G.M.: (śmiech) Tak, to świetna analogia.

PAP: Mimo tych spięć w Polsce administracja Trumpa nie spotkała się z tak sceptycznym podejściem jak w wielu krajach Europy, gdzie były otwarte spory z Niemcami czy Francją. Jak Pani myśli, dlaczego w przypadku Polski było inaczej?

G.M.: Chciałabym myśleć, że to ze względu na bardzo dobrą komunikację między mną, Waszyngtonem i polskim rządem. Łączy nas też wiele wspólnych wartości. Polska jest wzorem dla NATO, ale szczerze mówiąc większość rzeczy, które tu osiągnęliśmy, osiągnęliśmy dlatego, że miały poparcie obu partii, a Polska jest bardzo szanowana w Waszyngtonie. Wszyscy w Waszyngtonie rozumieją, że Polska jest jednym z naszych najważniejszych sojuszników, bo to jest wschodnia flanka NATO, a dla Chin – brama na Zachód. I wszyscy w Kongresie to rozumieją.

PAP: Czy reprezentowanie takiego niekonwencjonalnego prezydenta jak Donald Trump było trudniejsze, niż gdyby w Białym Domu był "zwykły" prezydent?

G.M.: To zależy od definicji słowa "niekonwencjonalny". Wywodzę się z prywatnego sektora, gdzie punktem odniesienia są rezultaty i załatwione sprawy. Miałam szczęście, bo prezydent Trump, kiedy powołał mnie na ten urząd, zaufał mnie i mojemu osądowi i pozwolił mi wykonywać moją pracę w taki sposób, by przynosiła rezultaty. To nie jest niekonwencjonalne, jeśli chodzi o sektor prywatny, ale niestety może być niekonwencjonalne w sektorze publicznym.

PAP: Byli ambasadorowie USA w Polsce później często stają się nieformalnymi ambasadorami Polski w Ameryce. Pani mówi często o swojej sympatii do naszego kraju. Jak opisałaby Pani Polskę komuś, kto nigdy o niej nie słyszał?

G.M.: Będę takim ambasadorem, uwielbiałam każdą spędzoną tu minutę. Polacy są wspaniali i to było niezwykłe doświadczenie. Komuś, kto nie zna Polski, powiedziałabym, że to kraj, który w 30 lat zdołał zrobić coś, czego nie były w stanie zrobić inne państwa, z jej sąsiadami włącznie: zbudować demokratyczny kraj z silną gospodarką, kreującą wzrost, klasę średnią i miejsca pracy, która jest powodem do zazdrości dla krajów regionu. Nie mam wątpliwości, że Polska jest najlepszym przykładem tego, co da się zrobić mimo trudnej historii. I to w 30 lat? Nam zajęło to kilkaset lat! Inną niespodziewaną rzeczą jest to, jak zaawansowana technologicznie jest Polska i jak jest przedsiębiorcza. Nie da się nie czuć zdumienia. To właśnie zabiorę ze sobą do Ameryki.

PAP: Zapowiadała Pani, że będzie utrzymywać związki z Polską po powrocie do Ameryki. Ujawni Pani, w jakiej roli?

G.M.: Po pierwsze poznałam tutaj prawdziwych przyjaciół, a w moim życiu rodzina i przyjaciele są najważniejsi. I to są tacy przyjaciele, którzy pozostaną nimi do końca życia. Jeśli chodzi o sprawy zawodowe, to chcę nadal zajmować się Inicjatywą Trójmorza, wrócę do zarządu Atlantic Council i mam nadzieję, że na tym będę się koncentrować.

PAP: Jaką radę miałaby Pani dla swojego następcy - ktokolwiek nim będzie?

G.M.: Nie wiem, kto mnie zastąpi ani kiedy tu przyjedzie, ale nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek to był, nie kontynuował tego kursu bliskich relacji, który wyznaczyliśmy. Rady? Mówią, że darmowe porady są warte tyle, ile się za nie zapłaci. Nie ośmieliłabym się udzielać żadnych porad następnemu ambasadorowi. Może poza tą, że ważne jest, by blisko współpracować z różnymi środowiskami i stronami w Polsce. To bardzo istotne, bo mając ten bezpośredni dostęp, można dokonywać wielu rzeczy.

PAP: Wiele osób publicznych, zarówno w Polsce, jak i w USA, zaszczepiło się już przeciw Covid-19, czasem przed kamerami. Pani też zamierza to zrobić?

G.M: Jeszcze tego nie zrobiłam, ale jeśli powie mi Pan, gdzie mogę to uczynić, to zrobię to w tej chwili, bez wahania. Będę pierwsza w kolejce, jak tylko będę mogła! Spędziliśmy w tej strefie mroku wystarczająco dużo czasu. To bardzo ważne, byśmy wszyscy się zaszczepili, byśmy mogli w końcu powrócić do jakiegoś rodzaju normalnego życia.

PAP

Wiadomości

W

Europa uruchamia własną platformę społecznościową - W

Chcą wyrzucić Rosjan: Nie mają już tam czego szukać

Clintonowie oskarżeni w sprawie związanej z Epsteinem

Skontrowała Obamę. Może być przyszłym prezydentem USA

Riposta gwiazdy "...ciernistych krzewów" na hejt za naturalne starzenie

Australian Opern - Hurkacz walczył ambitnie...

Padła informacja o wycofaniu F-16 z Ukrainy na Grenlandię

X nie zostawia KE wątpliwości. Będą walczyć

Trump zmodyfikował zdanie ws. Grenlandii. Jest decyzja w sprawie sankcji

Donald Trump podjął decyzję w sprawie ceł. Zbliża się porozumienie ws. Grenlandii?

Czy Karol Nawrocki powinien przyjąć zaproszenie Donalda Trumpa do Rady Pokoju? Jest SONDAŻ

Merz zły, Komisja rozżalona, a umowa z Mercosur i tak trafi do TSUE [SONDA]

Prezydent Nawrocki będzie uczestnikiem spotkania w sprawie Rady Pokoju

Prezydent Nawrocki z Davos w Republice o bezpieczeństwie Polski, Europie i USA

Szokujące listy od nauczycieli. Fala włamań w e-dziennikach

Najnowsze

W

Europa uruchamia własną platformę społecznościową - W

Rachel Ward

Riposta gwiazdy "...ciernistych krzewów" na hejt za naturalne starzenie

Hubert Hurkacz

Australian Opern - Hurkacz walczył ambitnie...

F-16

Padła informacja o wycofaniu F-16 z Ukrainy na Grenlandię

X

X nie zostawia KE wątpliwości. Będą walczyć

Putin

Chcą wyrzucić Rosjan: Nie mają już tam czego szukać

Bill Clinton

Clintonowie oskarżeni w sprawie związanej z Epsteinem

Gretchen Whitmer

Skontrowała Obamę. Może być przyszłym prezydentem USA