Fałszywe pisma o udostępnianie mieszkań uchodźcom. MSW ostrzega przed oszustami
"Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stanowczo zaprzecza, że wysyła do mieszkańców jakiekolwiek pisma w sprawie oddania bądź udostępnienia mieszkań uchodźcom, którzy będą sprowadzani do Polski w przyszłym roku" – poinformowało ministerstwo na swojej stronie.
Chodzi o pisma jakie otrzymują właściciele mieszkań, w którym zawarta jest prośba o udostępnienie mieszkań uchodźcom, którzy mają zostać sprowadzeni do Polski. "Wysyłane do mieszkańców pisma to zwykły wydruk komputerowy. Nie ma na nim żadnej pieczęci, godła i obowiązującego logo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych " – czytamy na stronie resortu.
MSW ostrzega, że żadnych działań związanych z "udostępnianiem" mieszkań nie prowadzi, a listy wysyłają oszuści.
"Informujemy, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a już tym bardziej nieistniejące od 2011 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, nie wysyła pism w sprawie udostępnienia mieszkań Syryjczykom. W przypadku otrzymania podobnych pism/wezwań prosimy o zgłoszenie tego faktu na policję" – podano dalej na stronie MSW.
Jednocześnie ministerstwo poinformowało, że wszystkie dobrowolne oferty pomocy uchodźcom zbierane są przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców i mogą zostać przesłane na specjalnie uruchomioną skrzynkę mailową - [email protected]
Polecamy Konferencja o Republice
Wiadomości
Przydacz ustawił Sikorskiego do pionu: mniej słów, mniej Twittera, a więcej myślenia o interesie Polski
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?
Prezydent Nawrocki po exposé Sikorskiego: zabrakło asertywności wobec Komisji Europejskiej i Niemiec
Najnowsze
Przydacz ustawił Sikorskiego do pionu: mniej słów, mniej Twittera, a więcej myślenia o interesie Polski
Co Polacy myślą o reformie Państwowej Inspekcji Pracy? Ten SONDAŻ nie spodoba się Tuskowi
Hołownia ujawnia „Tusk naciska guziki i mówi po niemiecku!'' Wojna w koalicji?
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?