Ziobro: oprócz słów Magyara o moim opuszczeniu Węgier jest jeszcze prawo
Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, był wtorkowym gościem programu „Miłosz Kłeczek zaprasza”. Jednym z głównych wątków najnowszego odcinka była zapowiedź wydalenia Ziobry po zmianie władzy nad Dunajem. Czy polityk będzie mógł zostać na Węgrzech?
Miłosz Kłeczek przypomniał na początku rozmowy, że zapowiedzi wydalenia przebywających na Węgrzech z azylem politycznym, Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry, pojawiły się już w lutym. A ich autorem był sam lider partii TISZA, Peter Magyar. To ugrupowanie wygrało niedzielne wybory na Węgrzech, gwarantując sobie większość konstytucyjną. Gość programu pytany był o swoje plany na najbliższy czas. Ziobro przyznał, że to, co teraz dzieje się w Polsce wokół jego osoby, to hucpa, mająca na celu przykrycie słabości obecnego rządu. Np. cięć w służbie zdrowia i ludzkich dramatów, zadłużania państwa czy drożyzny.
Ziobro w kajdankach na rękach i nogach tematem zastępczym
Krótko mówiąc, nie mają się czym pochwalić w obszarze rządzenia, więc chcą tego, co od zawsze robią, od czasów rzymskich – igrzysk. No i takie zamknięcie Ziobry, przyniesienie w czerwonym mundurku, jako szefa zorganizowanej grupy przestępczej w kajdankach na rękach i nogach, jest dla nich na pewno takim tematem zastępczym, który przykuwałby uwagę mediów – tłumaczył Zbigniew Ziobro.
Ziobro: poza narracją lidera TISZY jest jeszcze prawo
Plan awaryjny dla Zbigniewa Ziobry – to jedno z głównych zagadnień programu. 12 maja rządy obejmie nowa ekipa, a to oznacza, że azyl polityczny polityk szybko może stracić. Co w tej sytuacji?
Panie redaktorze, otóż chciałbym uspokoić te emocje, które są po stronie ‘silnych razem’ i zwłaszcza tych najbardziej zagorzałych fanów ze stajni Giertycha i Tuska. Mianowicie, poza deklaracjami politycznymi i narracją pana Magyara, który przyjmuje z dobrodziejstwem inwentarza informacje od Tuska za wiarygodne, są jeszcze procedury prawne. W tej sprawie zapadły decyzje, które opierają się na dokumentach, na wiarygodnych źródłach, wskazujących na liczne naruszenia prawa w Polsce, których dopuszczał się paradoksalnie nie ten, który jest malowany i rysowany na dyktatora, czyli Orban, w stosunku do swoich konkurentów politycznych, tylko Donald Tusk, który go malując, oraz mainstreamowe media, na wielkiego demokratę – wyjaśniał były minister sprawiedliwości.
Na co uwagę zwrócą węgierskie sądy
Przypomniał, że dokumenty i akty prawne w sposób niezbity wskazują, że doszło nie do jednego, a do wielu naruszeń polskiego prawa. Polskie władze nie gwarantują poza tym sprawiedliwego procesu.
Ziobro przypomniał tu nielegalne przejęcie prokuratury, powołanie uzurpatora na szefa Prokuratury Krajowej, odwoływanie dziesiątek niewygodnych dla władzy prezesów sądów czy zaprzestanie losowania składów sędziowskich.
Miłosz Kłeczek pytał wiceprezesa PiS czy istnieje realna opcja, że węgierskie sądy nie zgodzą się na wydalenie go do Polski.
O ile wiem, ale jeszcze muszę zasięgnąć języka, sądy węgierskie nie są przesiąknięte taką Iustitią, jak sądy polskie, aż tak upolitycznione. Jeżeli sąd węgierski będzie musiał badać czy były przesłanki do odwołania decyzji o przyznaniu azylu, to będzie musiał zbadać wszystkie te okoliczności. T tylko niektóre z nich podniosłem – zaznaczył Zbigniew Ziobro.
Cała rozmowa na naszym kanale na YouTube oraz nad niniejszym artykułem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X