Ziobro z Waszyngtonu: Trump przywrócił Amerykę do gry. "19 bilionów do jednego"
Przebywający w Waszyngtonie były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro był gościem Republiki. Komentował zarówno bieżące wydarzenia polityczne w Polsce, jak i obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Dużo miejsca poświęcił również ocenie pierwszego roku drugiej kadencji Donalda Trumpa w Białym Domu, wskazując na dane dotyczące inwestycji, rynku pracy i amerykańskiej gospodarki.
Ziobro: "Klasyka działania mafii"
Na początku rozmowy Zbigniew Ziobro odniósł się do sprawy posła Wojciecha Króla z KO, któremu Prokuratura Europejska chce uchylić immunitet ws. podejrzenia płatnej protekcji związanej z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii:
— Ja nie wiem, co nas w tej sprawie dziwi tak naprawdę, bo przecież istotą działania mafii jest to, że swoje sprawy kryminalne zamiata pod dywan, a ściga śledczych. Jako były prokurator generalny ścigałem wielu ważnych ludzi dzisiejszej władzy. Wystarczy wspomnieć o Sławomirze Nowaku, Romanie Giertychu czy marszałku Grodzkim. Były wszystkie podstawy, żeby tych ludzi oskarżać za łapówki, gigantyczne kradzieże i żerowanie na krzywdzie pacjentów. Tymczasem dziś ich sprawy są zamiatane pod dywan — mówił były minister.
Dodał również, że podobny mechanizm dotyczy też innych działań ekipy Waldemara Żurka:
— Widzimy to także w kolejnych sprawach. Nie przesłuchuje się osób, wobec których istnieją poważne zarzuty, natomiast prokuratorzy prowadzący takie postępowania są prześladowani, mają wszczynane postępowania dyscyplinarne i są degradowani. To klasyka działania mafii — stwierdził Ziobro.
USA świętują 250-lecie
Były minister łączył się z Republiką z National Mall w Waszyngtonie, gdzie odbywają się wydarzenia związane z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych:
— Stoję w miejscu, które jest dziś sercem całej Ameryki. To National Mall – przestrzeń pomiędzy Kapitolem a pomnikiem prezydenta Lincolna. Odbywa się tutaj Great American State Fair, czyli wielkie przedsięwzięcie prezentujące wszystkie pięćdziesiąt stanów oraz sześć terytoriów zależnych. Każdy z nich pokazuje swoją historię, kulturę i najważniejsze osiągnięcia, a całemu wydarzeniu towarzyszy również wielka polityka — relacjonował.
— Kilka dni temu wielkie obchody otwierał prezydent Donald Trump. Oprócz odwołania do wspólnej historii i 250 lat amerykańskiej wolności główną część swojego przemówienia poświęcił gospodarce. Przywołał liczby, które – moim zdaniem – mówią same za siebie — powiedział.
Ziobro przekonywał, że prezydentura Donalda Trumpa jest nieporównywalnie lepsza w porównaniu z okresem rządów jego poprzednika:
— Donald Trump przypomniał, że za cztery lata prezydentury Joe Bidena do Stanów Zjednoczzonych napłynęły inwestycje o wartości niespełna jednego biliona dolarów. Tymczasem w ciągu jedenastu miesięcy jego rządów zobowiązania inwestycyjne sięgnęły ponad 19 bilionów dolarów. Mamy więc 19 do jednego. Nieprzypadkowo Donald Trump mówi, że Ameryka wróciła, że Ameryka jest gorąca, rozwija się i rozpoczyna swój złoty wiek — mówił.
Były minister zwrócił również uwagę na sytuację na rynku pracy i giełdzie:
— Donald Trump wskazywał także, że obecnie rekordowa liczba Amerykanów pracuje. Z kolei Wall Street od momentu objęcia przez niego urzędu zanotowała 73 historyczne rekordy. To najlepszy dowód na to, jak inwestorzy i przedsiębiorcy oceniają perspektywy rozwoju Stanów Zjednoczonych — ocenił.
Zdaniem Ziobry źródłem tych wyników są przede wszystkim obniżki podatków oraz deregulacja:
— Donald Trump przeprowadził największe w historii zmiany podatkowe poprzez obniżenie podatków oraz rozpoczął szeroką deregulację. Likwiduje zbędne przepisy i ograniczenia biurokratyczne, które krępują gospodarkę. Robi dokładnie coś przeciwnego niż Bruksela, gdzie niemal każdego tygodnia pojawiają się nowe regulacje zwiększające koszty prowadzenia działalności gospodarczej — podkreślił.
Na zakończenie rozmowy Ziobro wskazał także na znaczenie amerykańskiego sektora energetycznego:
— Zaskoczyło mnie, że Stany Zjednoczone stały się już światowym liderem wydobycia gazu i ropy. Łączne wydobycie Arabii Saudyjskiej i Rosji jest dziś mniejsze niż amerykańskie. To oznacza ogromne wpływy do gospodarki, nowe inwestycje i miejsca pracy. Jest to również ważne dla Polski, ponieważ kupujemy skroplony gaz ze Stanów Zjednoczonych, co wzmacnia nasze bezpieczeństwo energetyczne — powiedział były minister.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Patologia w kaliskim szpitalu pod rządami radnego KO. Mija rok śledztwa prokuratury
Jest finał afery z Książulem i hotelem Gołębiewski. Zapadła decyzja o zwrocie pieniędzy
Świetny mecz Hurkacza! Polak pokonał Ruuda i awansował do drugiej rundy Wimbledonu