„To jest bandytyzm”. Goście Republiki mocno o atakach na stację i reakcji służb
Wieczorni goście programu Edyty Lewandowskiej w Republice komentowali serię alarmów i ataków służb wymierzonych w stację oraz jej dziennikarzy. Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta RP i poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak mówili o zagrożeniu dla państwa, odpowiedzialności władzy i atmosferze politycznej nagonki wobec Republiki.
Alvin Gajadhur: „Republika jest atakowana od dawna”
W programie Edyty Lewandowskiej gośćmi byli Alvin Gajadhur z Kancelarii Prezydenta RP oraz poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim fałszywej serii alarmów i zgłoszeń wymierzonych w Republikę oraz osoby związane ze środowiskiem prawicy.
Poseł Łukasz Osmalak podkreślał, że nie ma wątpliwości, iż działania przeciwko Republice są elementem szerszej operacji destabilizacyjnej:
— Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to robione przez kogoś, komu zależy na tym, żebyśmy jako Polacy się kłócili. Atakując tak dużą stację telewizyjną jak Telewizja Republika, było oczywiste, że zostanie to nagłośnione. Jest to robione po to, żeby destabilizować sytuację w naszym państwie — powiedział.
Polityk Polski 2050 stanowczo potępił działania sprawców:
— Myślę, że każdy zdaje sobie sprawę z tego, że to jest bandytyzm w najgorszym tego słowa znaczeniu. Musimy oczekiwać od państwa i od służb, że sprawa zostanie bezdyskusyjnie wyjaśniona — mówił Osmalak.
Dodał również, że skala i sposób działania wskazują na dobrze przygotowaną akcję:
— Wszystko wskazuje na to, że ta akcja jest dobrze zorganizowana, że to nie jest robota przypadkowych osób. Namierzenie tych ludzi nie jest rzeczą, którą uda się zrobić w pięć czy dziesięć minut — zaznaczył.
Osmalak przyznał, że po potwierdzeniu skali ataków służby powinny były zareagować szybciej i zdecydowanie:
— W momencie, kiedy było już wiadomo, że to jest skoordynowane działanie wymierzone stricte w was jako ludzi, pracowników i redaktorów Telewizji Republika, nie mam żadnej wątpliwości, że służby powinny się tym zająć — podkreślił.
Alvin Gajadhur wskazywał, że presja wobec Republiki trwa od wielu miesięcy i ma również wymiar politycznej zemsty władzy Tuska:
— Państwo jesteście atakowani już od dawna przez obecną koalicję 13 grudnia. Jak zachowuje się premier Donald Tusk, który nie wpuszcza dziennikarzy Telewizji Republika na konferencje prasowe? Marszałek Czarzasty nie odpowiada na pytania dziennikarzy Republiki, wręcz atakuje państwa — powiedział.
Gajadhur krytykował także reakcję TVP w likwidacji:
— Dzisiaj rano byłem w programie „Woronicza 17” w TVP Info i podniosłem temat ataków na Telewizję Republika. Prowadząca mnie zakrzykiwała, nie dała mi dojść do głosu i mówiła, że sprawa jest wyjaśniona, bo Policja zatrzymała już osobę podejrzaną — relacjonował.
— Można nie lubić danej stacji, ale jeżeli jest zagrożenie, to powinna być pomoc. Powinien być dedykowany funkcjonariusz, który komunikuje się z państwem. Powinien być nawet jakiś sztab powołany — mówił Alvin Gajadhur.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Morawiecki suchej nitki nie pozostawił na Tusku ws. jego słów o bezpieczeństwie Polski
Watykan stawia na dziedzictwo Jana Pawła II. Ruszył nowy portal Fundacji
Przydacz o bzdurach dziennikarza ws. obecności wojsk USA w Polsce