„To polityczne zamówienie”. Szczucki ostro o akcie oskarżenia w Republice
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Szczucki odniósł się w programie „Pierwsza rozmowa dnia” do aktu oskarżenia przejętej prokuratury skierowanego przeciwko niemu. Polityk nie tylko odrzucił zarzuty, ale też oskarżył organ pod kontrolą władzy o działanie na polityczne zlecenie.
„Prokuratura wypluła akt oskarżenia”
Po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu sprawa byłego szefa Rządowego Centrum Legislacji stała się jednym z głównych tematów politycznych. Poseł PiS w rozmowie z Andrzejem Gajcym jednoznacznie podkreślił, że nie jest zaskoczony decyzją śledczych:
— Nie jestem zaskoczony. Postawiono mi jeden zarzut ponad rok temu. Postępowanie toczy się niemal dwa lata. Prokuratura w końcu wypluła z siebie ten akt oskarżenia na polityczne zamówienie — powiedział Krzysztof Szczucki.
Polityk wskazywał, że sprawa ma jego zdaniem charakter stricte polityczny i wpisuje się w szerszy spór wokół funkcjonowania prokuratury:
— Ja od dawna mówię, że połączenie prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości nie jest dobrym pomysłem — dodał.
Szczucki odniósł się również bezpośrednio do zarzutów dotyczących zatrudniania współpracowników:
— Prokuratura ograniczyła się ostatecznie w akcie oskarżenia tylko do kwestii zatrudniania. Bo te gadżety, paliwa, to wszystko totalny absurd. Z tym zatrudnianiem zresztą też i to okaże się w sądzie — podkreślił.
W jego ocenie zarzuty są nielogiczne także ze względu na chronologię wydarzeń:
— Jedna z tych osób była zatrudniona już we wrześniu 2020 roku. Czyli ja rozumiem, że wtedy już prowadziłem kampanię wyborczą i wiedziałem, że będę startował trzy lata później. To jest totalny absurd — mówił poseł PiS.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X