Sakiewicz o próbie zamknięcia Republiki przed wyborami: liczyli na rewoltę
Podczas konferencji prasowej w Zamościu, poseł PiS Janusz Kowalski ujawnił, jaki plan miał Donald Tusk wobec Telewizji Republika przed wyborami prezydenckimi. Doniesienia skomentował Tomasz Sakiewicz, prezes stacji. Przyznał, że wiedział o działaniach posła, ale ich do tej pory nie ujawniał.
9 maja taki był pomysł Donalda Tuska, aby postawić wtedy przed Trybunałem Stanu pana Macieja Świrskiego, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji po to, żeby jeszcze przed wyborami zamknąć Telewizję Republika. To im się na szczęście nie udało. Dzięki opozycji, PiS, ale taki był ich plan i dzisiaj właśnie to, co się dzisiaj tutaj dzieje, to jest odzwierciedlenie tej polityki zamordystycznej, którą chciał realizować Donald Tusk w Polsce po to, żeby wprowadzać tysiące nielegalnych imigrantów do Polski
- mówił podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami Janusz Kowalski.
Do sprawy odniósł się w Republice Dzień Tomasz Sakiewicz, prezes stacji.
Ja, też trochę na prośbę posła Kowalskiego, nie ujawniałem wszystkich kulis, ale myśmy byli w pewnym kontakcie ze względu na to, że on próbował budować w Sejmie większość, którą miał uniemożliwić zniszczenie Republiki
- wyjaśniał Sakiewicz na antenie stacji.
Tomasz Sakiewicz stwierdził, że w pewnej mierze posłowi się to udało.
Bo czym innym była zmiana przewodniczącego KRRiTV przed wyborami i po wyborach, bo gdyby oni nawet na siłę, tak jak weszli do mediów publicznych, opanowali Krajową Radę, to ich prezydent by tę zmianę przyklepał. Tak jak miał przyklepać zmiany w mediach publicznych, (…) w prokuraturze, miał przyklepać te wszystkie nielegalne działania
- tłumaczył Sakiewicz.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X