Czarnek: problem płac lekarzy wynika z tego, że nie ma… lekarzy
W poniedziałek ujawniono nowe nagrania dotyczące tego, co działo się w prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. Chodzi o rozmowę, która została nagrana po śmierci pacjenta na SOR. Tego samego pacjenta, którego ciało zostało odnalezione w łazience, dopiero po kilku godzinach od śmierci. Choć od wybuchu afery Szpitala Południowego minęło już kilka tygodni, cały czas pojawiają się jej nowe wątki. M.in. o tym mówił prof. Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości w programie "Ewa Bugała Wszystko Jasne".
Przemysław Czarnek powiedział, co powinno zadziać się w pierwszej kolejności w związku z aferą warszawskiego szpitala.
Natychmiastowym działaniem prokuratury, śledczych i służb, które powinny doprowadzić do skazania wszystkich tych, którzy tam przestępstwa karne popełniali, bo to są przestępstwa. Przestępstwa obrzydliwe, dlatego, że mamy do czynienia z sytuacją ludzi albo w stanie bardzo ciężkiego stanu zdrowia, albo już po śmierci i sytuacją krewnych tych ludzi – powiedział prof. Czarnek i wskazał, że chodzi o praktyki zmuszania ludzi do korzystania z jednej firmy pogrzebowej.
Czytaj więcej: Ujawniono nowe taśmy z prosektorium. „Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było”
Gość Republiki stwierdził też, że także państwo powinno natychmiast pociągnąć do odpowiedzialności polityków Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o osoby, które Warszawą rządzą nieustannie od 20 lat. To takie nazwiska, jak: Tusk (wybierany z Warszawy do Sejmu – red.), Trzaskowski, Kierwiński, Kidawa-Błońska czy Gronkiewicz-Waltz.
Czarnek przyznał też, że to co dzieje się obecnie, jak na przykład propozycje zmian w ochronie zdrowia przedstawione przez obecną minister, to tak naprawdę zamiatanie sprawy pod dywan. Powiedział również, że sprawy związane z systemem, a to co wydarzyło się w stolicy, to dwa różne zagadnienia.
Gość programu przypomniał, że to Prawo i Sprawiedliwość podjęło reformę ochrony zdrowia pod kątem wysokości wypłat.
Przecież głównym powodem dla którego mamy te wielkie kominy płacowe lekarzy jest fakt, że nie ma lekarzy. Bo gdyby była konkurencja na rynku lekarzy, to nie byłoby żądania przez lekarzy astronomicznych sum za wykonywanie zabiegów, które są potrzebne, aby szpital utrzymywał kontrakt z NFZ-em – powiedział kandydat PiS na premiera.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X