Zastraszania dziennikarzy ciąg dalszy? Podający się za policjantów pod domem Fedorskiej
Aleksandra Fedorska z Radia Debata poinformowała, że odebrała telefon od człowieka, który przedstawił się jako policjant, i poinformował ją, że stoi przed drzwiami jej mieszkania. Dziennikarki nie było wówczas w domu. Dowiedziała się, że „sprawa jest bardzo ważna” i „ma zeznawać na komisariacie”. Dzwoniący nie chciał jednak powiedzieć, czego dotyczy sprawa.
Zdarzenie potwierdziła sąsiadka Fedorskiej, która zauważyła trzech mężczyzn i jedną kobietę w cywilu, którzy podeszli do jej drzwi.
Policja na razie nie potwierdziła, że wysłano do mnie funkcjonariuszy, sprawę próbujemy wyjaśnić, na razie nic nie wiadomo
– powiedziała dziennikarka.
Dodała, że od pewnego czasu zajmuje się dwoma dość kontrowersyjnymi tematami i obawia się, że to najście może być związane z jej działalnością zawodową. Chodzi o przyjmowanie pieniędzy od migrantów przez radną Koalicji Obywatelskiej Joanny Liddane, co zostało udokumentowane na nagraniu i upublicznione, oraz nieopublikowane dotąd informacje o obecności niemieckich saperów na granicy polsko-rosyjskiej, którzy poza wiedzą opinią publicznej i innych koniecznych do tego organów, przybyli do Polski i razem z siłami polskimi budowali tam zabezpieczenia graniczne.
Może być tak, że ktoś stara się, żebym była mniej aktywna
– podsumowała Fedorska.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Władza wyłączyła węgierskie media publiczne. Członkowie SDP protestują
Zastraszania dziennikarzy ciąg dalszy? Podający się za policjantów pod domem Fedorskiej
Morze Azowskie świadkiem klęski Rosjan. Ukraińskie drony dziesiątkują im tankowce