Jaki: jeśli oddaliśmy pociski Ukrainie i naciskały na to Niemcy, to mamy wielki skandal
Czy Polska wiosną przekazała Ukrainie rakiety do Patriotów? To pytanie zadaje od wczoraj większość Polaków. I między innymi o tej sprawie mówił na naszej antenie gość programu „Dzisiaj”, Patryk Jaki.
Jaki o zdradzie i niebywałym skandalu
Po tym jak Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z ramienia Konfederacji, zapytał w sobotę o to, czy pociski zostały przekazane po cichu Ukraińcom, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył w niedzielę, że odtajni polskie donacje na rzecz sąsiada za lata 2022-2026. Ten wątek poruszyła w rozmowie Edyta Lewandowska.
Jeżeli by tak było, to to jest zdrada. To trzeba nazwać wprost. Dlatego, że te pociski systemu Patriot to jest najważniejszy element obrony powietrznej, którą budował rząd Prawa i Sprawiedliwości, a przypomnijmy, że to jest najbardziej wrażliwa sfera obronności państwa polskiego w sytuacji, w której my się dzisiaj znajdujemy - tłumaczył Patryk Jaki.
Polityk przypomniał, że do Polski wlatywały już drony, a Rosja testowała naszą odporność. Jaki przyznał, że czym innym jest przekazywanie starszego sprzętu, a czym innym jest przekazywanie obrony powietrznej, która w każdym momencie może nam się przydać. Dodał, że mogą potwierdzić się także pogłoski, że naciskały na to Niemcy. Przyznał, że jeśli wszystko to okaże się prawdą, to mamy do czynienia z niebywałym skandalem.
Ten rząd powinien podać się do dymisji. On pozbawił obrony powietrznej Polaków. Ja przypomnę, że pociski do systemów Patriot, to jest dzisiaj najbardziej oczekiwana potrzeba, najbardziej oczekiwany sprzęt na świecie, tam kolejki stoją ogromne. Jeżeli Polacy ten sprzęt, który jest tak potrzebny i trudny do zdobycia, oddali w tej chwili Ukrainie, to jest, jeszcze raz podkreślę, to jest zdrada – mówił Patryk Jaki.
Po powrocie do władzy poprawimy stronę dochodową
Prowadząca pytała też swojego gościa o to, jak wyobraża sobie powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości przy tak fatalnych wynikach finansowych Polski i ogromnym zadłużeniu.
To jest dokładnie tak, jak objęliśmy rządy po Tusku w 2015 roku. Wtedy sytuacja budżetowa była również dramatyczna, ale i wtedy i teraz jest dramatyczna dlatego, że nie dowożona jest strona dochodowa. I wtedy ogromna ilość pieniędzy była kradziona przez mafie vatowskie. Myśmy szybko, różnymi działaniami (…), spowodowali, że nagle dochody państwa się zwiększyły. Dzisiaj znów spadają, znów gdzieś wypływają. Coś takiego jest, że jak Platforma rządzi, to można kraść. (…) Jak wrócimy do władzy znów poprawimy stronę dochodową – zapowiedział Jaki i dodał, że jest przekonany, że uda się podnieść drugi próg podatkowy.
Cała rozmowa nad materiałem i na naszym kanale na YouTube.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nowa siedziba sił zbrojnych Egiptu. Ma miliony metrów i robi wrażenie
Sensacja na Wimbledonie! Sabalenka odpadła w 1/8 finału
Internauci o przekazaniu Ukrainie Patriotów. „To musiało być na rozkaz z Berlina”