Gembicka o ataku "Akcji Demokracja" na Tomasza Sakiewicza. Chcą zastraszyć niewygodnych dla rządu
Gośćmi Katarzyny Gójskiej byli w poniedziałek Anna Gembicka z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Piotr Kusznieruk z Nowej Lewicy, Paweł Lech z Koalicji Obywatelskiej (KO) oraz Michał Urbaniak z Konfederacji. Rozmowa dotyczyła ataku stowarzyszenia "Akcja Demokracja" na prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Dyskutowano również o planach stworzenia specjalnych zespołów prokuratorskich do walki z tzw. mową nienawiści.
"Poruszamy się w oparach absurdu"
Goście programu „W punkt” rozmawiali na temat reakcji Romana Giertycha i "Akcji Demokracja" na wpis Tomasza Sakiewicza wobec premiera Donalda Tuska. "Akcja Demokracja" uruchomiła inicjatywę zbierania podpisów pod zawiadomieniem do prokuratury przeciwko prezesowi Republiki z artykułu 128 kodeksu karnego, za który grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Jak zauważył Piotr Kusznieruk, "wpis Tomasza Sakiewicza był twardy, natomiast nie skazuje się za konteksty".
Przestępstwo musi być popełnione wprost, a nie w kontekście popełnienia przestępstwa, te informacje jak i pana Giertycha, jak i Akcji Demokracja, nie mają sensu
- zauważył polityk Nowej Lewicy.
Kusznieruk przypomniał ponadto o tym, że Polska jest na trzecim miejscu na świecie, jeśli chodzi o zatrzymania i aresztowania za wpisy w internecie, które zostały tak potraktowane. W sprawie działań wymierzonych wobec Tomasza Sakiewicza, gość programu "W Punkt" uważa, że prokuratura podejmie jakiejkolwiek działania w zakresie wyjaśniającym. W tym zakresie co najmniej zostaną przesłuchane osoby.
Chcę zwrócić uwagę, że doprowadzenie do takiej sytuacji w demokratycznym państwie, że za wpisywanie w mediach społecznościowych i za słownictwo zatrzymuje się osoby co najmniej na 48 godzin, a było kilkanaście aresztowań w tej sprawie. Mamy do czynienia z jakąś paranoją, do której doszliśmy
- zaznaczył polityk Nowej Lewicy.
W przekonaniu polityka Nowej Lewicy w Polsce zbyt mocno szafuje się bezpieczeństwo obywateli i pod przykrywką różnych innych praw narusza się podstawowe prawo obywatelskie jakim jest prawo do wolności.
Z kolei Anna Gembicka zauważyła, że "Akcja Demokracja" wprost wskazała o co im tak naprawdę chodzi.
W ich wpisie napisali, że ich najbardziej bolą ich te zasięgi gigantyczne Telewizji Republika. Tak naprawdę chodzi w tej w tej całej sprawie właśnie o to. Napisali, że ich boli koncesja na nadawanie naziemne, że ich bolą zasięgi, boli oglądalność. Chodzi o to, żeby po prostu zastraszyć innych, zastraszyć tych, którzy są niewygodni dla rządu, żeby broń Boże po prostu nie nagłaśniali tego, co się dzieje w Polsce, nie mówili prawdy, nie mówili tak naprawdę o tych wielu problemach, z którymi mamy do czynienia czy to w służbie zdrowia, czy to z budżetem państwa.
Zdaniem posłanki PiS "Akcję Demokracja" może bardzo boli to, że po prostu rząd Donalda Tuska nie ma praktycznie kontaktu z administracją prezydenta Trumpa i to jest niestety szkodliwe dla nas wszystkich. To jest szkodliwe dla całego kraju to jest szkodliwe dla Polaków dobrze że takie relacje potrafił zbudować pan prezydent Nawrocki - wskazała Gembicka.
Z jednej strony pod takimi absurdalnymi zarzutami chce się kogoś ścigać i wsadzać do więzienia, a z drugiej strony mamy sytuację, że sprawa pani Wrzosek została umorzona. Z kolei pan Kocjan wraz z innymi awanturnikami był na spotkaniu u pana ministra Żurka. Myślę, że chodzi o to, żeby stworzyć jakąś specjalną kastę, która będzie bezkarna, a z drugiej strony zwykłych ludzi za każdy wpis w internecie po prostu chcą bardzo mocno karać, żeby zastraszyć innych
- dodała polityk PiS-u.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X