Kajdanki za współpracę z PiS-em, ale za morderstwo... DPS?! Absurd polskiej władzy"
"Gdyby pani Wójcik zabiła kogoś, jakiegoś działacza PiS-u, to by ją bez kajdanek odwieziono do DPS-u. Gdzie jest dzisiaj Cyba swoją drogą? W DPS-ie bez kajdanek na nogach sobie siedzi. Więc to jest kwestia priorytetów, jakie wyznacza dana władza w państwie. Widać, że zabijanie PiS-owców jest czymś, co może ujść. Natomiast współpraca z PiS-em to jest coś, co wymaga kajdanek zespolonych i znęcania się nad kobietą. Każdy powinien "podjąć decyzję"." - mówi Patryk Jaki. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!
Komentarze
Najnowsze
Państwo chce zaoszczędzić kosztem 200 tysięcy emerytów. Dlatego nie publikuje wyroku TK
Polacy nie dali szans Amerykanom. Teraz czas na turniej finałowy LN
Rosja coraz słabsza. W tym miesiącu więcej rakiet już wystrzeliła, niż wyprodukowała