Bocheński ostro o rządzie ws. konfliktu na Bliskim Wschodzie: „Państwo zostawiło Polaków samych sobie”
Rząd Donalda Tuska nie zapewnił Polakom bezpieczeństwa w sytuacji kryzysowej na Bliskim Wschodzie – ocenił w programie „W samo południe” w Republice europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński. Polityk mówił o chaosie w działaniach państwa, braku ewakuacji oraz arogancji przedstawicieli władzy.
„Państwo z paździerzu”
Gościem Ewy Bugały w programie Republiki był europoseł PiS Tobiasz Bocheński. Rozmowa dotyczyła sytuacji Polaków przebywających w regionie Bliskiego Wschodu oraz reakcji polskiego rządu na zagrożenie związane z działaniami militarnymi i zamykaniem przestrzeni powietrznej. Bocheński ocenił, że państwo nie zareagowało właściwie, a wielu obywateli zostało pozostawionych bez realnej pomocy konsularnej.
Europoseł PiS ostro skrytykował działania rządu w sprawie ewakuacji Polaków:
— Mamy państwo z paździerzu znowu. Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, gdy zdarzały się tego rodzaju sytuacje, natychmiast była organizowana pomoc i kooperacja MSZ-u, wojska i LOT-u, po to, żeby naszych rodaków sprowadzać z takich miejsc — powiedział Tobiasz Bocheński.
Jak dodał, wielu Polaków znalazło się w regionie nie z własnej winy, ale w trakcie podróży międzynarodowych:
— To nie jest prawdą, że oni są tam na własne życzenie. Dubaj jest ogromnym lotniskiem przesiadkowym i ogromna część ludzi wracających z Azji czy z południa Afryki przesiada się właśnie tam — podkreślił polityk.
Bocheński szczególnie ostro odniósł się do wypowiedzi przedstawicieli rządu, którzy przekonywali, że sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla obywateli:
— To są słowa haniebne, które podważają zaufanie obywateli Polski do ich państwa. Każdy obywatel musi mieć przeświadczenie, że państwo stoi za nim i jeżeli znajdzie się w sytuacji trudnej, to państwo polskie wyciągnie rękę — powiedział.
Europoseł wskazał także na problemy z kontaktem z polskimi instytucjami:
— Polacy mówili, że nie mogli dodzwonić się na infolinię, a z ambasadą w Dubaju również nie mogli się skontaktować. To jest absolutny paździerz w sensie państwowym — ocenił.
Bocheński stwierdził, że sposób komunikacji władz wobec obywateli jest przejawem arogancji:
— Ta buta i arogancja władzy są obrzydliwe. Podważają zaufanie obywateli do instytucji państwa polskiego i nie ma nic gorszego — powiedział.
W jego ocenie konsekwencje polityczne powinny być jednoznaczne:
— Za takie wypowiedzi wiceministrowie powinni zostać zdymisjonowani — podkreślił.
Europoseł wskazał również, jakie działania jego zdaniem powinien podjąć rząd:
— Powinni już na samym początku powołać sztab zarządzania kryzysowego, sprawdzić ilu Polaków znajduje się w regionie, postawić ambasady w stan najwyższej gotowości i przygotować most powietrzny — powiedział Tobiasz Bocheński.
Dodał, że władze powinny rozważyć czarterowanie samolotów i zorganizowaną ewakuację obywateli.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Ziemkiewicz w Radiu Republika
Wiadomości
Najnowsze