Bąkiewicz: to co zrobili Niemcy, to była pacyfikacja
"Pojechaliśmy do Niemiec, bo chcieliśmy postawić krzyż upamiętniający mordy niemieckie na Polakach. To miała być jakaś forma zadośćuczynienia za krzywdy wobec narodu polskiego" - mówił dziś telewizji Republika Robert Bąkiewicz, który wraz z polskimi patriotami został dwa dni temu zaatakowany przez policję niemiecką w Berlinie.
"Chcieliśmy postawić krzyż w miejscu które nie jest zakazane jako miejsce odwiedzin i poruszania się po Berlinie"
Podkreślał Bąkiewicz, który podkreślał że miała to być mała patriotyczna uroczystość, która została zaplanowana już rok wcześniej.
Przypomnijmy że policja niemiecka bezwzględnie zaatakowała grupę kilkunastu Polaków z Ruchu Obrony Granic, agresywnie powaliła Polaków na ziemię, założyła kajdanki i zatrzymała do wyjaśnienia.
Nie jest prawdą, że w to miejsce nie można przychodzić i że jest tam jakiś specjalny status. Jest to zwykły park w centrum, gdzie każdy może wejść, a Niemców tak naprawdę bolało tylko to, że mamy ze sobą krzyż. Gdy byliśmy koło 200 m od miejsca docelowego, ktoś musiał zgłosić na policję że Polacy przyjechali z krzyżem i w momencie kiedy szliśmy z krzyżem pojawiło się kilka radiowozów policji niemieckiej. Niemcy zaczęli na nas krzyczeć i zaczęli wyrywać krzyż. I tak się rozpoczęła cała akcja pacyfikacyjna.
- mówił Robert Bąkiewicz.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bąkiewicz: to co zrobili Niemcy, to była pacyfikacja
Tajemnicza śmierć aktorki z Wrocławia. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia
Internauci reagują na słowa poseł KO ws. skandali w ochronie zdrowia. "Pierwsze Wyróżnienie w kategorii zdarta płyta"