Niemiecka partia chce przyjąć 86 milionów „uchodźców klimatycznych”
Niemieccy Zieloni z Berlina przyjęli w sobotę na regionalnym kongresie program, w którym zobowiązują się do przyjęcia w stolicy Niemiec wszystkich tzw. „uchodźców klimatycznych” – według szacunków ONZ nawet 86 milionów osób dotkniętych „kryzysem klimatycznym”. Partia chce jednocześnie całkowicie zakończyć deportacje, reaktywować i rozszerzyć program przyjmowania Afgańczyków na Gazę oraz zastąpić wielkie ośrodki zbiorowe mieszkalnictwem socjalnym dla uchodźców w całej dzielnicy miasta – mimo że Berlin już teraz jest przeciążony 37 tys. uchodźców i rosnącymi kosztami.
Na sobotnim kongresie regionalnym berlińscy Zieloni przyjęli program wyborczy, który stawia na radykalną politykę migracyjną. Partia zobowiązuje się – w przypadku powrotu do Senatu Berlina po wyborach 20 września 2026 r. – do przyjęcia w stolicy wszystkich tzw. „uchodźców klimatycznych”. Liczba potencjalnych beneficjentów, według szacunków ONZ cytowanych przez niemieckie media, może sięgnąć nawet 86 milionów osób z regionów dotkniętych „kryzysem klimatycznym”.
Lider berlińskich Zielonych Philmon Ghirmai nazwał to „naszą polityką rządową”, jeśli partia utrzyma wpływy w rządzie miejskim. Program zakłada wprowadzenie „przyjmowania osób poszkodowanych przez katastrofy klimatyczne” jako stałego elementu polityki Berlina.To jednak nie wszystko. Zieloni chcą:
- reaktywować regionalny program przyjmowania Afgańczyków i rozszerzyć go na mieszkańców Strefy Gazy (obecnie w Berlinie mieszka ok. 30 tys. Palestyńczyków),
- całkowicie zakończyć deportacje – z ok. 20 tys. osób zobowiązanych do opuszczenia Niemiec większość miałaby pozostać,
- uznać deportacje do krajów w kryzysie lub konflikcie (Afganistan, Syria, Iran) za „nieakceptowalne” i je zakazać,
- zlikwidować duże zbiorowe ośrodki dla uchodźców i zastąpić je „programem mieszkalnictwa socjalnego dla uchodźców” – mieszkania w każdym okręgu miasta.
Partia nie podaje jednak szczegółów finansowania ani zarządzania taką masową ekspansją. Tymczasem Berlin już teraz zmaga się z ogromnymi problemami: w mieście przebywa 37 592 uznanych uchodźców, a władze Senatu i dzielnic otwarcie przyznają, że system zakwaterowania i integracji jest przeciążony, a koszty rosną lawinowo.
Propozycja Zielonych wywołała ostrą krytykę ze strony AfD, CDU i części SPD. Według sondaży Zieloni mają obecnie ok. 16% poparcia w Berlinie – nieco mniej niż AfD (17%), Lewica (18%) i CDU (22%). Możliwa jest jednak kontynuacja lewicowej koalicji z SPD (14%).
W obliczu kryzysu mieszkaniowego, przeciążonej infrastruktury i rosnącego niezadowolenia społecznego berlińscy Zieloni stawiają na jeszcze większą otwartość migracyjną – tym razem pod hasłem „ochrony klimatu”. Krytycy pytają: kto zapłaci za 86 milionów „uchodźców klimatycznych” i jak Berlin, już teraz ledwo zipiący, ma to udźwignąć? Wybory we wrześniu 2026 r. mogą przynieść odpowiedź.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X