USA przejmują rosyjskie tankowce i zaostrzają presję na Kreml
Stany Zjednoczone zdecydowały się na bezprecedensowy krok wobec Rosji na morzu. Amerykańskie służby przejęły tankowce powiązane z rosyjskim handlem ropą, uznając je za element systemu omijania sankcji. Kreml reaguje nerwowo i oskarża Waszyngton o "łamanie prawa międzynarodowego".
Nerwowa reakcja Kremla
Stany Zjednoczone przeprowadziły dzisiaj operację militarną, która jasno pokazuje ostre podejście administracji Trumpa do egzekwowania sankcji wobec rosyjskiego sektora energetycznego. Amerykańskie służby morskie zatrzymały tankowce działające w tzw. flocie cieni – sieci statków wykorzystywanych do transportu ropy z pominięciem międzynarodowych restrykcji za agresywne działania Rosji wobec niepodległych państw. Według komunikatu Waszyngtonu podjęte działania miały charakter legalny i były oparte na decyzjach sądowych oraz obowiązujących sankcjach. Władze USA podkreślają, że celem operacji nie jest eskalacja militarna, ale odcięcie Kremla od źródeł finansowania wojny i destabilizacji międzynarodowej.
Rosja od miesięcy wykorzystuje tankowce o niejasnej strukturze własności, często pływające pod innymi banderami, by sprzedawać ropę poza oficjalnym systemem handlowym. Ten mechanizm pozwala Moskwie omijać limity cenowe i sankcje Zachodu. Dodatkowo Putin cały czas zwleka z podaniem konkretów ws. zakończenia wojny na Ukrainie. Amerykanie definitywnie pokazali, że ich cierpliwość ma swoje granice. Zatrzymanie statków to sygnał ostrzegawczy dla państw i innych organizacji, które przymykają oko na rosyjskie działania.
Rosja natychmiast zaprotestowała, oskarżając USA o "piractwo" i "bezprawną ingerencję". Rosyjscy politycy twierdzą, że zatrzymane jednostki działały legalnie, a działania Waszyngtonu mają charakter "politycznej presji".
Taka reakcja pokazuje jednak coś więcej: uderzenie w flotę cieni boli, bo dotyka jednego z kluczowych źródeł dochodów państwa Putina. Dla Kremla to nie tylko problem wizerunkowy, ale realne zagrożenie finansowe. Eksperci wskazują, że jeśli USA utrzymają ten kurs, możemy mieć do czynienia z nową fazą sankcji – egzekwowanych siłą, a nie tylko na papierze.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X