Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
22:25 Małopolskie: 52-latek zatrzymany w związku z postrzeleniem dwóch osób
21:50 Prognoza ZDF po zliczeniu większości głosów w niemieckich wyborach lokalnych: CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim na granicy progu pięciu procent
21:00 Zełenski: umówiłem się z Donaldem Trumpem na spotkanie w Nowym Jorku
20:03 Kanclerz Niemiec Friedrich Merz: wynik wyborczy AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to katastrofa
19:00 Exit poll ZDF w Niemczech: AfD wygrywa w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Lewica w Berlinie
17:40 Francja: w Paryżu protestowano przeciw ustawie dotyczącej użycia broni przez policję
17:00 Czarnek: wyjście z UE wbrew interesom Polski, ale będziemy negować unijne absurdy
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Szczecin zaprasza na spotkanie z posłami, Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, 26 września godz. 17:00, Aula Collegium Salezjanum, ul. Św. Jana Bosko 1, Szczecin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdynia zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 26 września, godz. 16:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

USA przygotowują się na rychły upadek stolicy Afganistanu. Spełnia się najczarniejszy scenariusz

Źródło: Fot. PAP/EPA/JALIL REZAYEE

Administracja USA przygotowuje się na upadek stolicy Afganistanu znacznie szybciej niż obawiano się jeszcze kilka tygodni temu - pisze dziennik "Washington Post". Rewizja oceny to efekt szybkich zdobyczy terytorialnych, jakie talibowie osiągają w całym kraju. Spełnia się najczarniejszy scenariusz o wojnie domowej.

Według obecnych i byłych urzędników USA zaznajomionych ze sprawą szybki rozpad bezpieczeństwa w Afganistanie spowodował rewizję już i tak ostrej oceny wywiadu przewidującej, że Kabul może zostać opanowany w ciągu 6-12 miesięcy od wyjścia z Afganistanu wojsk amerykańskich.

Jeden z urzędników, który podobnie jak inni wypowiedział się dla "WP" pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że wojsko amerykańskie ocenia obecnie, iż załamanie może nastąpić w ciągu 90 dni. Inni mówili, że może ono nastąpić w ciągu zaledwie miesiąca. Część przedstawicieli władz USA wskazała, że chociaż nie jest upoważniona do omawiania oceny, widzą sytuację w Afganistanie jako bardziej tragiczną niż w czerwcu, kiedy przedstawiciele wywiadu wskazywali, że upadek może nastąpić już w ciągu sześciu miesięcy po wycofaniu sił USA.

- Wszystko zmierza w złym kierunku - powiedziała jedna z osób zaznajomionych z nową oceną wywiadu wojskowego.

Ponura perspektywa pojawia się, gdy talibowie, ośmieleni wyjściem wojsk USA, systematycznie od maja odbijali tereny z rąk afgańskich sił rządowych, w tym w ciągu ostatnich dni dziesięć stolic prowincji.

Prezydent USA Joe Biden podkreślił jednak we wtorek, że jego decyzja o wycofaniu sił amerykańskich nie podlega dyskusji. Zaznaczył, że pomimo słabych wyników militarnych Afgańczyków, "nie żałuje" swej decyzji o zakończeniu 20-letniej kampanii i nie rozważa zmiany planów w świetle zdobyczy terytorialnych talibów.

- Patrzcie, wydaliśmy ponad bilion dolarów w ciągu 20 lat. Wyszkoliliśmy i wyposażyliśmy w nowoczesny sprzęt ponad 300 tys. członków afgańskich sił. Afgańscy przywódcy muszą się zjednoczyć - oświadczył Biden.

W miarę jak bezpieczeństwo w Afganistanie ulega ciągłej erozji, rozmowy w łonie amerykańskiego rządu zwróciły się w stronę ambasady USA w Kabulu i tego, czy Waszyngton powinien utrzymać ją otwartą i na jak długo. Na razie Departament Stanu zakomunikował, że jego stanowisko pozostaje niezmienione.

- Oczywiście jest to wymagające środowisko bezpieczeństwa - przyznał we wtorek rzecznik Departamentu Stanu Ned Price. - Codziennie oceniamy środowisko zagrożenia.

Przedstawiciel Pentagonu powiedział jednak, że wojskowi planiści od pewnego czasu zakładają, że ewakuacja amerykańskich dyplomatów i innego personelu niewojskowego z Afganistanu może być konieczna w krótkim czasie, a niektóre scenariusze przewidują upadek Kabulu w ciągu 30 do 90 dni.

Ze swej strony główny rzecznik Pentagonu John Kirby zakomunikował zaś, że zgodnie z polityką resort obrony nie omawia ocen wywiadu. "Jesteśmy świadomi pogarszających się warunków bezpieczeństwa w niektórych częściach kraju, ale żaden konkretny wynik nie jest nieunikniony - powiedział Kirby. - Będziemy nadal koordynować ataki lotnicze z siłami afgańskimi i przy wsparciu sił afgańskich w możliwym do wykonania miejscu i czasie.

Wraz z ostatecznym wycofaniem się amerykańskich wojsk, które ma się dopełnić 31 sierpnia, wsparcie USA dla Afgańczyków znacznie osłabło i jest obecnie prowadzone z daleka. Jeśli Biden nie zmieni polityki, ograniczone amerykańskie ataki powietrzne przeciwko talibom powinny zakończyć się w sierpniu, wraz z zakończeniem wycofywania wojsk. Kirby nie chciał spekulować, czy ta polityka może ulec zmianie - podał "WP".

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki wskazała, że teraz ciężar odpowiedzialności spoczywa na afgańskich przywódcach.

- Prezydent nadal wierzy, że nie jest nieuniknione, że talibowie przejmą Kabul lub kraj, i że muszą wykazać wolę polityczną, aby odeprzeć atak - przekazała Psaki. I zapewniła, że USA wciąż wspierają proces polityczny w Afganistanie, odnosząc się do trwających od dawna negocjacji między talibami i afgańskim rządem, które zostały odsunięte na dalszy plan w związku z ofensywą bojowników.

Psaki dodała, że Biden podjął decyzję o ostatecznym wycofaniu sił amerykańskich z Afganistanu ze świadomością potencjalnych konsekwencji. "Poprosił swój zespół o jasną ocenę, jakie mogą być ewentualne konsekwencje (wycofania) - powiedziała. - Poprosił ich (doradców), aby nie słodzili, poprosił ich, aby wyłożyli konkretnie i jasno, jakie mogą być konsekwencje".

Rzecznik Departamentu Stanu Price zwrócił uwagę, że afgańskie narodowe siły bezpieczeństwa "znacznie przewyższają liczebnie talibów", dysponując "zdolnymi do walki siłami 300 tys. żołnierzy". Amerykańskie oceny w przeszłości wskazywały wszelako, że jest ich mniej z powodu korupcji w afgańskiej armii; personel rozliczany jest na papierze, ale nie pojawia się, by wykonywać swoją pracę. Inni żołnierze w ostatnich dniach uciekli z posterunków w obliczu gróźb ze strony talibów - podaje waszyngtoński dziennik.

Price i Kirby zauważyli również, że USA wyposażyły afgańskie wojsko w nowoczesną broń, w tym lotnictwo. Jednak w ostatnich dniach widziano talibów używających broni i sprzętu, przejętego od afgańskiego rządu, w tym pojazdów, na których wciąż widnieją oznaczenia afgańskiej armii.

Talibowie rozpoczęli ofensywę w maju, gdy z kraju ostatecznie zaczęły wycofywać się wojska amerykańskie i siły zagraniczne, ale w ostatnich dniach ich działania nabrały tempa dzięki opanowaniu kilku ośrodków miejskich. Obecnie talibowie kontrolują 10 z 34 afgańskich stolic prowincji, w tym siedem na północy kraju, w regionie, który zawsze stawiał im opór - zwraca uwagę agencja AFP.

W czwartek rano talibowie zajęli 10. stolicę prowincji, miasto Ghazni, 150 km na południowy zachód od Kabulu. W nocy z wtorku na środę opanowali miasto Fajzabad, stolicę prowincji Badachszan na północnym zachodzie; to obszar, którego nigdy wcześniej nie udało im się spenetrować, gdy doszli do władzy w latach 90. We wtorek talibowie zajęli miasto Farah, stolicę prowincji o tej samej nazwie na zachodzie i Pul-i-Chumri, stolicę prowincji Baghlan na północy, 200 km od Kabulu. Od 6 sierpnia bojownicy talibscy zajęli Zarandż (stolicę prowincji Nimruz na południowym zachodzie), Szebergan (Dżozdżan na północy), a przede wszystkim Kunduz, duże strategiczne miasto na północy w prowincji o tej samej nazwie, i trzy inne północne stolice: Talukan (Tachar), Sar-i-Pul w prowincji o tej samej nazwie i Aibak (Samangan).

Na północy, gdzie siły bezpieczeństwa wydają się całkowicie zdemoralizowane, sytuacja staje się krytyczna, a prezydent Aszraf Ghani udał się w środę do stolicy prowincji Balch, Mazar-i-Sharif, na którą talibowie kierują teraz swoją uwagę, żeby zmobilizować tamtejsze siły afgańskie i skoordynować działania przeciwko bojownikom - podaje AFP.

Talibowie, którzy zbliżają się do Mazar-i-Szarif z kilku kierunków, zaatakowali we wtorek dzielnice na obrzeżach miasta, ale zostali odparci. Utrata Mazar-i-Szarif miałaby katastrofalne skutki dla rządu centralnego, który nie miałby już kontroli nad całą północną połową kraju. Pozwoliłoby to również talibom na przeniesienie ich wysiłków do innych regionów, a być może nawet do stolicy kraju, Kabulu - wieszczą eksperci.

Walki są zacięte i trwają w kilku innych stolicach, w tym w południowych miastach Laszkargah, stolicy Helmandu, i Kandahar, stolicy prowincji o tej samej nazwie, gdzie rząd afgański rozmieścił elitarne siły komandosów.

Administracja Bidena odmówiła podania szczegółów na temat miejsc, w których w ostatnich dniach siły USA przeprowadziły naloty, ale afgańscy urzędnicy mówili o bombardowaniach w prowincjach Kapisa i Helmand. Afgańskie siły powietrzne przeprowadziły znacznie więcej ataków i w większej liczbie miejsc - przekazali urzędnicy amerykańscy.

Bruce Riedel, były oficer CIA, który kierował przeglądem polityki USA wobec Afganistanu i Pakistanu dla prezydenta Baracka Obamy w 2009 r., powiedział, że sytuacja w Afganistanie "jest ponura, gorsza i doszło do niej szybciej niż się spodziewano". Według niego "niebezpieczeństwo polega na tym, że impet ofensywy talibów przytłoczy afgański rząd i obrona Kabulu się załamie".

Jeszcze w połowie lipca magazyn "Foreign Affairs" pisał, że decyzja Bidena o wycofaniu wszystkich sił amerykańskich była błędem, ale że zwycięstwo talibów nie jest nieuniknione.

"O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby utrzymanie ok. 2 tys. sił USA w Afganistanie, a także niewielkiej liczby samolotów i śmigłowców w głównych bazach w celu zapewnienia szkoleń i innej pomocy siłom afgańskim - wskazywał "FA". - Ale ten statek już odpłynął, a teraz coraz bardziej brutalna wojna domowa w Afganistanie stawia amerykańskich decydentów przed trudnym wyborem: czy USA powinny nadal się angażować, a jeśli tak, to w jaki sposób?".

Wycofanie amerykańskich sił zbrojnych z Afganistanu wywołało nową falę przemocy. Jeszcze w czerwcu główny dowódca wojsk amerykańskich w Afganistanie gen. Scott Miller przyznał, że sytuacja w zakresie bezpieczeństwa jest tragiczna: "Wojna domowa jest z pewnością ścieżką, którą można sobie wyobrazić, jeśli ta sytuacja będzie się utrzymywać na obecnej trajektorii".

 

PAP