Trump może uderzyć w ten kraj. To sojusznik Rosji
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa kolejną zagraniczną operację zbrojną - w Mali - poinformował w środę dziennik „Washington Post”, powołując się na źródła. Celem tych działań miałaby być grupa dżihadystów powiązana z Al-Kaidą, znana jako JNIM.
Przejęli władzę poprzez zamach stanu
Jeśli decyzja zostanie zatwierdzona, Mali stanie się ósmym krajem, w którym od początku drugiej kadencji prezydent Trump nakazał przeprowadzenie ataków - podkreślił waszyngtoński dziennik. Kraj ten zajduje się w głębokim kryzysie od 2012 r. Kraj zmaga się z dżihadystami, a na jego północy działają tuarescy rebelianci z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA), którzy domagają się autonomii lub niepodległego państwa Azawad. Rządząca od 2020 r. junta wojskowa, po wyrzuceniu wojsk francuskich i zaproszeniu w ich miejsce rosyjskich najemników, przegrywa wojnę z ekstremistami islamskimi.
Wśród wysokich rangą urzędników USA nie ma jednak zgody co do tego, czy należy przeprowadzić atak na grupę bojowników w Mali. Według „WaPo” jednym z najbardziej zdecydowanych zwolenników użycia siły jest Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Zapytany o komentarz Biały Dom nie ujawnił, czy prezydent planuje zatwierdzić operację. Przedstawiciel administracji stwierdził jednak, że USA zachęcają rządy Afryki Północnej i Zachodniej do „zakupu amerykańskiego sprzętu i usług w celu wsparcia ich walki z terrorystami”.
Urzędnik powiedział, że terroryzm w Sahelu jest „problemem o charakterze międzynarodowym”. „Wzywamy partnerów regionalnych i sojuszników z NATO do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu w jego walce przeciwko JNIM i ISIS” — dodał przedstawiciel administracji, odnosząc się również do Państwa Islamskiego.
Sojusz Państw Sahelu tworzą Mali, Burkina Faso i Niger. Jak zauważył dziennik, we wszystkich z nich przywódcy wojskowi w ostatnich latach obalili w wyniku zamachów stanu demokratycznie wybrane rządy, w dużej mierze zerwali więzi z Zachodem i zwrócili się do Rosji o pomoc w zakresie bezpieczeństwa.
Przedstawiciel administracji ocenił, że Moskwa „okazała się nieskutecznym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa dla Mali”. „Mamy nadzieję, że inne państwa afrykańskie zwrócą uwagę na fatalne wyniki Rosji w walce z terroryzmem” — powiedział urzędnik.
JNIM (Grupa Wsparcia Muzułmanów i Islamu) to powiązana z Al-Kaidą ponadnarodowa koalicja skrajnie fundamentalistycznych organizacji muzułmańskich. Grupa utworzyła silną bazę operacyjną w Mali i coraz częściej przeprowadzała ataki w nadmorskich państwach Afryki Zachodniej, umacniając swoją pozycję jako najlepiej uzbrojona grupa bojowników w regionie i jedna z najpotężniejszych tego typu organizacji na świecie - napisał „Washington Post”.
Źródło: Republika/X/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Śmierć ks. Blachnickiego wciąż owiana tajemnicą. Przesłuchano ważnego świadka
Cztery nominacje generalskie w Policji. Prezydent podjął decyzję
Zbigniew Bogucki: prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patyry do TK