Cenzura w Unii jest faktem. Działania Komisji potwierdzili Amerykanie
Cenzorskie zapędy Unii Europejskiej wyszły ze sfery podejrzeń, i stały się udowodnioną procedurą brukselskich urzędników. Raport Komisji Sądownictwa Kongresu USA jednoznaczne wykazał, jak Komisja Europejska naciskała, a później próbowała wymuszać na platformach społecznościowych, by cenzurowały określone treści niewygodne dla KE. Na razie dokument przeszedł w Polsce bez echa, ale sprawy nie da się już uznać za „bezpodstawne ataki”.
Według autorów raportu Komisja wymagała m.in. cenzurowania treści konserwatywnych, blokowania krytyki UE czy krytyki masowej migracji i unijnej polityki klimatycznej. W raporcie są m.in. korespondencje, w tym maile instytucji unijnych z TikTokiem i innymi platformami społecznościowymi.
Materiał na ten temat nagrał na swoim kanale YouTube jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. Głos zabrał także inny polityk tego ugrupowania Tomasz Grabarczyk.
Z amerykańskiego dokumentu wynika, że jeszcze przed wejściem w życie Aktu o usługach cyfrowych (DSA) w 2023 roku Komisja Europejska miała naciskać na platformy internetowe, by ograniczały publikację określonych treści. Działo się tak przed wyborami krajowymi w Słowacji, Holandii, Francji, Mołdawii, Rumunii i Irlandii oraz przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku.
Raport opisuje wieloletnie działania Komisji Europejskiej, które – według jego autorów – miały prowadzić do stopniowego przejęcia wpływu na globalne zasady moderacji treści w internecie.
Źródło: Republika, DoRzeczy.pl, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X