Przez twoje ciało co sekundę przelatują tryliardy cząstek. Prawie żadna nie zostawia śladu
Ziemia jest nieustannie ostrzeliwana cząstkami z kosmosu. Atmosfera zatrzymuje część z nich, ale inne – przede wszystkim neutrina – przelatują przez planetę i przez nasze ciała bez najmniejszego oporu. Szacuje się, że w każdej sekundzie przez każdego z nas przechodzi około 100 bilionów neutrin. Nie czujemy ich, bo niemal nigdy nie wchodzą w interakcję z materią.
Najliczniejsze są neutrina, nazywane cząstkami-duchami.
Szacuje się, że 100 bilionów neutrin przechodzi przez każdego z nas w każdej sekundzie – powiedział Live Science Michael Pravica, fizyk z University of Nevada w Las Vegas.
Prawie wszystkie pochodzą z fuzji jądrowej we wnętrzu Słońca; część dociera z supernowych, czarnych dziur i innych galaktyk. Neutrina nie mają ładunku elektrycznego i niemal nie mają masy, dlatego przelatują przez Ziemię, jakby jej nie było. W całym życiu człowieka można oczekiwać co najwyżej jednej lub kilku ich interakcji z atomami ciała – i to bez skutków zdrowotnych.
Oprócz neutrin Ziemię bombardują promienie kosmiczne: protony i jądra atomowe pędzące z prędkością bliską światła. Większość zatrzymuje się w górnych warstwach atmosfery, ale zderzenia rodzą deszcze cząstek wtórnych. Na poziomie morza przez ciało człowieka przechodzi od kilkudziesięciu do kilkuset mionów na sekundę – przez dłoń mniej więcej jeden lub dwa co sekundę. Miony, w przeciwieństwie do neutrin, mają ładunek i zostawiają ślad m.in. w komorze Wilsona.
Naukowcy liczą neutrina, rejestrując tę znikomą część, która zderza się z materią w detektorach. Obserwatorium IceCube na Antarktydzie otacza kilometr sześcienny lodu tysiącami czujników. Gdy neutrino zderzy się z jądrem atomu, powstaje słabe niebieskie światło Czerenkowa. Na tej podstawie odtwarza się energię i kierunek cząstki, a potem szacuje cały strumień – jak liczbę ryb w rzece na podstawie kilku złowionych rzadką siecią.
Promieniowanie kosmiczne daje przeciętnemu człowiekowi około 0,4 milisiwerta* rocznie – mniej więcej tyle, co kilka zdjęć rentgenowskich klatki piersiowej, przy naturalnym tle rzędu 2,4 mSv. Na ziemi miony nie są uważane za istotne zagrożenie. Dawka rośnie wraz z wysokością, zwłaszcza w samolocie, gdzie większą rolę odgrywają też neutrony. Życie na Ziemi jest na to wystawione od początku.
Te same cząstki służą nauce. Detektory mionów pomagają znajdować ukryte korytarze w piramidach. Neutrina wysokich energii przenoszą informacje z miejsc, z których światło nie wydostaje się łatwo: okolic czarnych dziur, wybuchających gwiazd i kosmicznych akceleratorów. Jak podsumowała Lu Lu z University of Wisconsin–Madison:
Cząstki przelatujące przez nas przypominają, że nie jesteśmy oddzieleni od Wszechświata – jesteśmy częścią historii trwającej 13,8 miliarda lat.
_______________________________________________________________
* Milisiwert (mSv) to jednostka dawki skutecznej promieniowania jonizującego — czyli tego, jak bardzo dana dawka może zaszkodzić człowiekowi, a nie tylko ile energii weszło w ciało.
Źródło: Republika/Live Science
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X