Kolejna fala sabotażu w Niemczech. 21 ładunków blisko Polski
Prokuratura i policja w Saksonii poinformowały w poniedziałek, że w związku z serią ataków na sieć elektroenergetyczną odnaleziono i rozbrojono łącznie 21 samodziałowych urządzeń wybuchowych. W weekend przy liniach wysokiego napięcia na południe od stacji transformatorowej Graustein w powiecie Görlitz znaleziono kolejne dziewięć ładunków. Do uszkodzenia sieci nie doszło, a podejrzany pozostaje na wolności.
W poniedziałek władze Saksonii potwierdziły, że śledztwo w sprawie ataków na infrastrukturę energetyczną objęło już 21 samodziałowych urządzeń wybuchowych. Śledczy odkryli w weekend dziewięć kolejnych ładunków przy liniach wysokiego napięcia na południe od stacji Graustein koło Schleife w powiecie Görlitz. Ładunki rozbroili specjaliści saksońskiego LKA.
Wcześniej, w sobotę, służby informowały o 12 urządzeniach znalezionych w łużyckim zagłębiu węgla brunatnego przy granicy z Brandenburgią: osiem na południe od stacji Bärwalde koło Lippen oraz cztery na wschód od Graustein. Celem miało być wywołanie zwarcia i uszkodzenie linii wysokiego napięcia. Sieć nie została uszkodzona, a według władz nie było zagrożenia dla ludności. Na czas prac linie na krótko wyłączono.
Sprawa wpisuje się w serię incydentów z ubiegłego tygodnia. Ataki na stacje transformatorowe odnotowano m.in. w Jänschwalde w Brandenburgii oraz w Bergheim w Nadrenii Północnej-Westfalii. Później podejrzane urządzenia znaleziono także w Dormagen i Weisweiler. W części przypadków używano ładunków pirotechnicznych, które miały przerzucać przewodzący materiał na linie i wywołać zwarcie.
Policja od piątku poszukuje 48-letniego mężczyzny z Nadrenii Północnej-Westfalii, który w listach przyznawał się do sabotażu sieci i krytykował wytwarzanie energii z paliw kopalnych. W jego mieszkaniu znaleziono materiały wyglądające na materiały wybuchowe. Mężczyzna nadal jest na wolności. Służby proszą mieszkańców o informacje.
Niemcy od kilku dni pozostają w stanie podwyższonej czujności wobec sabotażu infrastruktury krytycznej. W sierpniu rząd formalnie obwinił Rosję za atak dronów na lotnisko Lipsk/Halle. Równolegle sprawdzane są inne incydenty: pożar przy stacji transformatorowej w Berlinie wstępnie uznano za awarię techniczną, a w Wesel policja badała przecięte ogrodzenie innej stacji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X