Premier Kishida przeprasza ofiary przymusowej sterylizacji!
Dzisiaj premier Japonii Fumio Kishida przeprosił ofiary prawa eugenicznego, na mocy którego ok. 16,5 tys. osób zostało poddanych w kraju przymusowej sterylizacji. Sąd Najwyższy Japoni orzekł, że prawo było niezgodne z konstytucją, 20-letni okres przedawnienia nie ma zastosowania i należy wypłacić odszkodowanie.
"Rząd, który egzekwował prawo, ponosi nadzwyczaj ciężką odpowiedzialność. Jest mi niezmiernie przykro i składam przeprosiny w imieniu rządu" - powiedział Kishida podczas spotkania w swym biurze, kłaniając się grupie ofiar.
Jak podała agencja Kyodo, premier zobowiązał się również do "jak najszybszego ustalenia formy odszkodowania", które zostanie przyznane wraz z dotychczasową kwotą 3,2 mln jenów (80 tys. złotych) dla każdej osoby poddanej przymusowej sterylizację; ta kwota wypłacana jest na mocy ustawy z 2019 r.
Na spotkaniu z ofiarami Kishida podkreślił, że "z głębokim żalem stwierdzamy, iż co najmniej ok. 25 tys. osób doznało poważnej krzywdy w wyniku sterylizacji" na mocy prawa eugenicznego, które obowiązywało w latach 1948-1996. Dotychczas japoński rząd przyznał, że w przypadku co najmniej 16,5 tys. osób zabieg ten przeprowadzono pod przymusem. Najwięcej operacji miało miejsce w latach 60. i 70., a ostatnia – w 1993 roku.
Sterylizowano między innymi osoby z niepełnosprawnościami fizycznymi lub umysłowymi oraz obciążone schorzeniami genetycznymi, aby zapobiec narodzinom "gorszego potomstwa".
Rząd przez lata argumentował, że ofiary nie mogą już dochodzić odszkodowania z powodu upływu 20-letniego okresu przedawnienia, odkąd eugenika przestała być tolerowana w kraju.
Japoński parlament przyjął w 2019 roku ustawę zobowiązującą rząd do wypłaty odszkodowań ofiarom tej polityki, a 1100 osób otrzymało certyfikat uprawniający do otrzymania pieniędzy. Ówczesny premier Shinzo Abe oświadczył, że rząd "szczerze żałuje i głęboko przeprasza za cierpienie spowodowane przymusową sterylizacją".
Jednak jednolita stawka odszkodowania spotkała się z dużą krytyką, a w kolejnych latach niemal 40 osób złożyło w sądach pozwy, domagając się wyższych kwot zadośćuczynienia od rządu.
Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który 3 lipca orzekł, że prawo eugeniczne było niezgodne z konstytucją, a zasada przedawnienia czynu po 20 latach nie może być stosowana do roszczeń ofiar i w związku z tym rząd musi wypłacić zadośćuczynienie.
Najnowsze
„Różne twarze bezdomności, ta sam nadzieja”. Akcja Caritas Polska
Gdzie są szczątki chińskiej rakiety? POLSA wyjaśnia przebieg deorbitacji
Jest ocena działań prezydenta na arenie międzynarodowej. Tusk i Sikorski nie będą zadowoleni