Ponad 100 osób rannych w karnawałowej bitwie
125 osób odniosło obrażenia podczas pierwszej w tegorocznym karnawale bitwy na pomarańcze w niedzielę w mieście Ivrea w Piemoncie na północy Włoch - podały media po batalii. Do miasta przyjechało z tej okazji 35 tysięcy osób, także wielu zagranicznych turystów.
Uczestnikom bitwy, którzy odnieśli różne obrażenia udzielana była pomoc medyczna; sześć osób odwieziono na pogotowie. Bitwa została na jakiś czas przerwana, by umożliwić wjazd karetki po jednego z rannych. Organizatorzy poinformowali, że sprzedano ponad 17 tysięcy biletów dla widzów pojedynków, którzy będą mogli je obserwować z bliska. Następne karnawałowe bitwy odbędą się w poniedziałek i wtorek.
Tradycja tej batalii sięga średniowiecza. Jej uczestnicy dzielą się na drużyny, które obrzucają się tonami cytrusów. Tylko niektórzy mają specjalne kaski. Co roku bilans poszkodowanych jest wysoki.
Każdego roku również powtarzany jest ten sam scenariusz, który jest połączeniem zabawy i użycia siły. Odgrywane są sceny sprzed wieków, gdy córka młynarza została uprowadzona przez wojsko władcy.
Na ulice i place wyjeżdżają wozy z „obrońcami władcy”, którzy rzucają pomarańczami w nacierający na nich tłum i sami nimi dostają.
Najnowsze
Rozłam na prawicy. Andrzej Śliwka: Polacy oczekują od nas jedności, a nie wojny wewnętrznej
Wyciekła notatka z końcówki prezydentury Bidena. Chcieli zachować jak najwięcej nielegalnych migrantów
Michał Woś apeluje o powrót do programu inwestycji lokalnych z czasów rządów PiS. Ostro krytykuje rząd Donalda Tuska