Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
22:22 Kościół katolicki we Francji oświadczył w środę, że uchwalenie ustawy przewidującej możliwość zwracania się osób nieuleczalnie chorych o substancję śmiercionośną zmieni postawę wobec starzenia się i choroby
22:59 SPORT: Argentyna pokonała Anglię 2:1 i zagra z Hiszpanią w finale piłkarskich mistrzostw świata
20:54 SPORT: specjalizująca się w biegu na 400 m Justyna Święty-Ersetic poinformowała w mediach społecznościowych, że z powodów zdrowotnych przedwcześnie kończy sezon
20:01 SPORT: Hiszpan „Kibu” Vicuna został drugim trenerem reprezentacji Polski - ogłosił Polski Związek Piłki Nożnej. Do kwietnia funkcję tę pełnił zmarły przedwcześnie Jacek Magiera
18:40 Kongresmen z Partii Republikańskiej Don Bacon wezwał Pentagon do zaprezentowania planu, w jaki sposób resort obrony USA zamierza zrealizować polecenie prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu dodatkowych wojsk amerykańskich do Polski
18:25 Sejmowa Komisja Sprawiedliwości za kandydaturą Sylwii Gregorczyk-Abram na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i jednocześnie przeciw kandydaturze Adama Borowskiego
17:07 MF: dochody budżetu państwa po czerwcu 2026 r. przekroczyły 278,7 mld zł, wydatki - 402,4 mld zł, a deficyt wyniósł 123,7 mld zł
16:29 Dezinformacja medyczna mocno uderza w profilaktykę: 54 proc. narracji dotyczy szczepień - wynika z raportu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 16 lipca, godz. 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słow ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Spotkaj Rafała Ziemkiewicza w Sklepie TV Republika! Już w czwartek, 16 lipca o godz. 13:00 przy al. Solidarności 129/131 w Warszawie autor będzie podpisywał wszystkie swoje dostępne książki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na koncert Pawła Piekarczyka 17 lipca, godz. 18:00 Muzeum w Ratuszu, Plac Jana Pawła II 1 Świebodzin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 18 lipca, godz. 16:00 salka katechetyczna przy parafii pw. św. Rozalii, ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Olsztyn zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Cieszyńskim - 22 lipca, godz. 18:30, Centrum św. Jakuba - Dom Pielgrzyma, Sala im. Bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. S. Pieniężnego 2A, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica"" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica

Orban konkretnie: Chcemy trzymać z dala od Węgier tych, którzy ...

Źródło: fot. Facebook

- Zarówno Polska, jak i Węgry podtrzymują swoją wcześniejszą politykę migracyjną, a to znaczy, że nie chcemy stać się krajem migracyjnym, nie odpuścimy w sprawie kwot i nie chcemy europejskiego systemu siłą narzucającego nam, kto ma znajdować się na terytorium naszego kraju. Polska i Węgry dalej są stuprocentowymi sojusznikami, zresztą nie tylko w sprawie imigrantów, ale także w rozpoczętej przeciwko Polsce procedurze europejskiej - mówił Viktor Orban w rozmowie z Radiem Kossuth.

Węgry przygotowały ustawę, na podstawie której można prowadzić rejestr ludzi, którzy są finansowani z zagranicznych źródeł i przy pomocy tych środków organizują nielegalną imigrację do kraju. Pakiet ustaw nosi tytuł „Stop Sorosowi”. Domyślam się, że chodzi o George’a Sorosa. Czy dla jego działalności zostało zapalone czerwone światło?

George Soros lubi opowiadać o tym, a wręcz chwalić się tym, jak wielkie środki finansowe uruchamia, aby wesprzeć migrację. Ma swój plan, który kiedyś zresztą publicznie określił, i go realizuje. Odkąd na Węgrzech toczy się wokół tego planu dyskusja, jego wypowiedzi stały się bardziej stonowane, swojego celu jednak nie zmienił. Stwierdził, że problemem jest płot graniczny, ale to migracja ma być odpowiedzią na kwestię przyszłości Europy. My zaś uważamy, że to migracja jest problemem, a odpowiedzią na nią płot. Soros daje wiele pieniędzy tym, którzy organizują migrację. Rzeczywiście, wprowadzimy teraz nowe prawo i każdy, również George Soros, może zadecydować, czy zaprzestanie swoich działań – wtedy nowe prawo nie będzie go dotyczyło, czy też będzie kontynuował swoje akcje, a wtedy nowe prawo dotknie go bezpośrednio.

Owszem, ale nawet jeżeli George Soros osobiście zostanie wyproszony z Węgier, to przecież może dalej przekazywać pieniądze swoim organizacjom.

Tak, ale najpierw musiałby publicznie je zadeklarować. Te organizacje społeczne – a właściwie pseudospołeczne, bo działają dzięki opłacanym aktywistom i bardziej przypominają partie – będziemy rejestrować osobno. Będą musiały zdawać osobne i szczegółowe sprawozdania finansowe, które będziemy sprawdzać z lupą w ręce. Gdyby się okazało, że te pieniądze wspierają migrację, zostanie na nie nałożony dodatkowy podatek w wysokości 25 proc., a osoby pracujące w tych fundacjach, o ile nie będą Węgrami, nie będą mogły nawet zbliżać się do obszarów granicznych i w ogóle będą miały wzbroniony wstęp na teren Węgier.

Czy mógłby Pan podać przykład, kogo może dotyczyć to nowe prawo i ów wspomniany przez Pana zakaz zbliżania się?

Chcemy trzymać z dala od Węgier wszystkich tych, którzy planują robić coś, co jest skierowane przeciwko interesom mieszkańców naszego państwa, i o tym w ogóle nie będziemy dyskutować. Oczywiście, Węgry są wolnym krajem i można debatować u nas na każdy temat. Zresztą kto śledzi nasze życie publiczne, widzi, że dyskutujemy prawie o wszystkim, a internet i media społecznościowe przenoszą te dyskusje do mieszkań naszych obywateli. Węgry są nowoczesną demokracją, w której dyskusja jest codziennością. I do tego momentu to jest w porządku. Ale skoro już ustaliliśmy, czym jest interes Węgier, i mówimy o najważniejszej sprawie przyszłej dekady – bo według mnie Europa wkroczyła na taką drogę, że przez dziesięć kolejnych lat migracja będzie dla Węgier i Europy kwestią najważniejszą – to od tego punktu nie ma już debatowania, jest tylko działanie.

A czy polityka migracyjna Węgier już się w tej kwestii nie zmieniła? Wielu tak interpretuje fakt, że Węgry przyjęły 1300 osób. Kim oni są i gdzie? Czy zostali przyjęci z powodu kwot?

Węgry odrzucają kwoty i nasza polityka migracyjna pozostaje bez zmian. Patrząc na Węgry widzimy jeden kraj, a pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polska, Czechy i Słowacja, też nie chcą być państwami imigracyjnymi. Jest zatem blok państw w Europie, które zdecydowanie pokazały, że nie chcą zostać krajami imigrantów. Patrząc na kraje na zachód od nas widzimy, że to już są kraje imigracyjne. I nie jest to tylko kwestia ostatnich lat, ale ostatnich dekad, kiedy przyjmowali oni wielu cudzoziemców. Przyjmowaniem imigrantów kraje Zachodu chcą rozwiązać swój problem demograficzny. Blok krajów środkowoeuropejskich też ma problemy demograficzne, ale chce je rozwiązać nie przy pomocy imigrantów, lecz polityki prorodzinnej. Chcemy, żeby na świecie było więcej węgierskich, polskich, czeskich i słowackich dzieci, w tym widzimy rozwiązanie. Oczywiście nie jest to cel łatwy do osiągnięcia, ale może jest to temat na inną rozmowę. Polityka Węgier pozostaje zatem bez zmian; nie wpuszczamy imigrantów.

Czy przyjęcie tych 1300 osób temu nie przeczy?

Wręcz przeciwnie, jedynie potwierdza naszą politykę. W przypadku tych 1300 ludzi mówimy o osobach, którym według prawa międzynarodowego należy się ochrona. Tym różnią się oni od imigrantów, że najpierw zapukali do naszych drzwi. Tymczasem migranci weszli na teren Węgier w sposób nielegalny, sforsowali granicę, nie trzymali się węgierskiego prawa i zapowiedzieli, że nie mają zamiaru go przestrzegać. Natomiast te 1300 osób, które Pan wspomina, zachowało się zgodnie z prawem. Zatrzymali się przed granicą, zapukali, zgłosili się na posterunkach granicznych i poinformowali nas, że potrzebują ochrony. W największej mierze są to nieletni, dzieci bez opiekunów i kobiety. I w tej sytuacji węgierskie urzędy odpowiedziały: zbadamy Państwa przypadek. Podstawą prawną do tego typu działania były międzynarodowe umowy w sprawie uchodźców, które wcześniej zostały zaakceptowane przez parlament węgierski. Natomiast zasady Unii Europejskiej w sprawie kwot nie zostały przez nas zatwierdzone w żadnym momencie i też nigdy ich nie przyjmiemy. Zatem na podstawie tych kwot nikt nie może domagać się na Węgrzech jakichkolwiek praw dla siebie. Sprawdzimy tych 1300 ludzi i jeżeli faktycznie wymagają ochrony, to oczywiście ją im zapewnimy do momentu, aż tej ochrony nie będą już potrzebować. To ważne, bo gdy tak się stanie, będą musieli wrócić do swoich krajów.

Nigdy zatem nie zostaną obywatelami węgierskimi?

Nigdy. Za to krytykują nas Bruksela oraz organizacje wspierające migrację. Że dajemy ochronę tylko na pewien czas, nie oferując możliwości stałego pobytu. Liczba osób, które na tej podstawie prawnej znajdują się na Węgrzech, jest regularnie publikowana przez urząd ds. migracji. To są publiczne dane – obecnie na Węgrzech przebywa oficjalnie 491 takich osób.

Czyli podsumowując, Warszawa mierząca się z procedurą UE w sprawie zbadania praworządności w Polsce oraz inne kraje będące w podobnej sytuacji mogą liczyć na to samo, co przed kilkoma tygodniami?

Tak, a po narodowych konsultacjach węgierskie stanowisko jest nawet jeszcze mocniejsze i bardziej zdecydowane. Rozmawiałem o tym również przez telefon z polskim premierem. Uzgodniliśmy nasze stanowiska. Na początku roku spotkaliśmy się osobiście, potem jeszcze rozmawialiśmy przez telefon. Zarówno Polska, jak i Węgry podtrzymują swoją wcześniejszą politykę migracyjną, a to znaczy, że nie chcemy stać się krajem migracyjnym, nie odpuścimy w sprawie kwot i nie chcemy europejskiego systemu siłą narzucającego nam, kto ma znajdować się na terytorium naszego kraju. Polska i Węgry dalej są stuprocentowymi sojusznikami, zresztą nie tylko w sprawie imigrantów, ale także w rozpoczętej przeciwko Polsce procedurze europejskiej. Zapewniłem premiera Morawieckiego, że może liczyć na Węgry i nie dojdzie w Europie do takiej hańby, że uczciwe państwo członkowskie zostanie poddane procedurze na podstawie niepotwierdzonych, nieuzasadnionych i niedorzecznych oskarżeń. Węgry wstawią się za Polską!

WIĘCEJ CZYTAJ TUTAJ >>>

Jest to skrót rozmowy,
którą dla Radia Kossuth przeprowadził
Gábor István Kiss

Tłumaczył:
Adam Sosnowski

swiato-podglad.pl