Unia Europejska na wojnie z wolnością: Będą ścigać niewygodne opinie
Komitet Parlamentu Europejskiego ds. Demokracji Europejskiej przyjął raport, który otwiera drogę do większej kontroli i monitorowania influencerów oraz micro-influencerów w ramach walki z dezinformacją.
Komitet Parlamentu Europejskiego ds. Tarczy dla Demokracji Europejskiej przyjął w czwartek kontrowersyjny raport stosunkiem głosów 20 za, 9 przeciw i 2 wstrzymujących się. Dokument, przygotowany przez eurodeputowanego Tomasa Tobé, zaleca bliższą analizę roli influencerów i twórców treści w kształtowaniu opinii publicznej oraz ich ewentualnego udziału w zagranicznych kampaniach.
Raport proponuje m.in. wzmocnienie sieci fact-checkerów, intensywniejsze monitorowanie dezinformacji w internecie oraz specjalne mechanizmy ochrony „dyskursu demokratycznego” w okresach wyborczych. Szczególny nacisk położono na nano i micro-influencerów, co krytycy uznają za niebezpieczny precedens.
Przeciwko raportowi głosowały grupy ECR, Patriots for Europe, Europe of Sovereign Nations oraz The Left. Krytycy ostrzegają, że dokument może prowadzić do nadmiernej cenzury i wykorzystywania walki z dezinformacją do ścigania niewygodnych opinii.
Eurodeputowany Fidias Panayiotou (Cypr) natychmiast po głosowaniu nagrał w hemicyklu film, w którym wyraził głęboki niepokój, nazywając wynik porażką w obronie wolności słowa. Zdaniem przeciwników raportu nowe regulacje mogą doprowadzić do badania i inwigilacji zwykłych obywateli, którzy publikują treści w mediach społecznościowych.
Dokument jest częścią szerszego projektu Tarczy dla Demokracji Europejskiej, mającego chronić UE przed ingerencjami Rosji, Chin i Iranu. Ostateczne głosowanie nad raportem ma odbyć się w najbliższych miesiącach na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X